mam BZ13 ... generalnie nie różni się specjalnie od BZ10...
Ponieważ operuję na nim dopiero od dwóch tygodni niewiele mogę powiedzieć poza tym że :
- każdy zaleca nagrzewanie ekspresu min 40 min.... ale dotyczy to chyba jednak gruby E61...Bezzera po 20 min ma grupę tak gorącą że można się niemal oparzyć..
- shoty po dwóch tygodniach w zasadzie mi wychodzą dosyć podobne , choć z pewnością wiele nauki przedmną...
- Bezzera jest bardziej kompaktowa niż Rocket i to był jeden z czynników dla których dokonałem takiego wyboru

..... Rocket nie wchodził mi do "wnęki"
- dużym plusem jest naprawdę bardzo pojemna tacka ociekowa

- sterowanie parą za pomocą wajchy a nie pokręteł
Co do młynka - nie wypowiem się...kupiłem z Eureką.... ( na nano zabrakło już kasy )... Eureka pomimo swoich wad pod espresso mieli jednak bardzo dobrze... Póki co mam problem z mieleniem bez rozsypywania dookoła więc musiałem się wspomagać, mieląc poprzez plastikowy kubeczek bez dna... ale w sumie nie jest to problem... Timer jest i chyba jest teraz w lepszym niż kiedyś miejscu bo z boku a czas można ustawiać w szerszym przedziale... Kiedyś chyba w najdłuższym ustawieniu mieliła około 14 g teraz mi regularnie mieli w okolicach 19-19,2 g...... Czasem tylko... może raz na 15 "zmieleń" zdarzy się coś dziwnego i mieli 28-30g... być może jednak to jest mój błąd w obsłudze

Reasumując...Bezzera to dobry wybór, ale tak samo dobrym będzie pewnie każdy ekspres w podobnym zakresie cenowym

- decydują drobiazgi..
Długo zastanawiałem się nad wersją z PID. Zadecydowała jednak późniejsza dostępność no i 1200 pln wyższa cena..
Niemniej jednak wierzę w to że z czasem ogarnę temperatury za pomocą długości flusha
