
Niestety muszę znowu wrócić do tematu i Was pozanudzać
![[emoji39]](https://forum.wszystkookawie.pl/Smileys/default/tongue.gif)
Poświęciłem ostatnie dwa tygodnie na bezustanne doszkalanie się w tematach około-espressowych. Zrozumiałem mniej więcej co jest ważne, a co nie. Zrozumiałem też, że proste SBDU jak Silvia nie mają większego sensu bez PID ze względu na brak powtarzalności temperatury, co dla laika może być jeszcze bardziej dobijające (bo skąd mam wiedzieć, czy wyszło zbyt kwaśno/gorzko z winy mojego dozowania, czy z kaprysu ekspresu). Z tego też powodu podziękowałem jakimkolwiek planom zakupu dźwigni z boilerem ciśnieniowym. Minimum to prosty SBDU z PID albo coś wyżej. Niestety tu się zaczynają dla mnie schody, bo muszę gdzieś powiedzieć stop. Co mam w tym momencie na oku:
-
Steel Uno PID - z wiadomego źródła, po rabacie i odliczająć cenę młynka kosztowałby koło 3000 zł i na tym bym stanął, ale:
- Za 3000 zł jest też
Bezzera 09 o której wiem tylko tyle, że ma znacznie lepsze komponenty, większy boiler, nie ma PID, ale ma podgrzewaną grupę, czyli coś jakby połączenie zwykłego boilera z HX. Niestety jedyne informacje jakie o niej znalazłem w sieci, to narzekania na brak informacji

I też bym tu stanął, bo wydaje mi się znacznie ciekawsza od Ascaso, ale:
- Za 3600 zł jest już
Unica z PID, czyli SBDU prawie doskonały. Cena nie jest jeszcze zabijająca, jednak już znacznie przekracza mój pierwotny budżet na ekspres (standardowe 2000 zł).
Za 4000 zł oczywiście jest już
BZ10 i inne tanie HX-y, jednak to już 2x więcej niż zakładałem (a z młynkiem co najmniej 5000 zł), poza tym HX nie jest mi potrzebny - w 90% przypadków robiłbym espresso (
chcę kupić porządny ekspres dla smaku espresso, a nie do robienia kaw mlecznych, które robię sobie z powodzeniem bez pompy). Jeżeli przyjdą goście - też chcę im podać espresso. Z tego względu HX nie jest mi do niczego potrzebny.
Wiadomo że powinienem brać Unicę, jednak nie chcę wydać najwięcej jak się da, bo mogę tak dokładać aż dojdę do Rocketa. Chcę znaleźć taki "sweet spot" przy którym zakup nie będzie bolał, a poprawa smaku będzie faktycznie uzasadniać różnicę w cenie.
Myślałem jeszcze nad Ascaso ze względu na mniejsze rozmiary, Bezzery to dużo większe pudło (głównie w głąb) i dość mocno ograniczą mi miejsce na blacie kuchennym. Tak więc ogólnie pasowałby mi Ascaso, jednak boję się, że wydam te 3000 zł, a potem i tak będę niezadowolony, że nie wziąłem czegoś innego.
Jak można porównać Steela UNO z Bezzerą 09? Czy Bezzera odstawałaby od prostszej maszyny z PID? Może to byłby najlepszy wybór? Wszystko mi się w tym ekspresie podoba, poza brakiem opinii w sieci.
Na zachodnich forach jak widzę poleca się teraz
Crosslanda CC1 (ma wszystkie bajery prawie w cenie Silvii), jednak jak rozumiem w Europie można o nim zapomnieć?
A może jednak powinienem wziąć Silvię i samodzielnie ją potem zapidować? To wyszłoby nawet taniej niż Ascaso, mógłbym też na początek zobaczyć z czym to się je za 2/3 ceny. Kompletnie nie wiem co robić.
Jako młynek pewnie brałbym Preciso albo młynek od Bezzery w zestawie z ich ekspresami, czy takie sprzęty ograniczą mnie mocno od góry?