Jeżeli jednak już ma być espresso, to tylko w najlepszym, powtarzalnym wydaniu, bez zbędnego tracenia czasu na drogę przez "mękę" jak to niektórzy określają.
Masz 100% rację. Byle miejsce było na blacie, a kasa jak się kupi ekspres używany jak widać jest cena znośna. Za to efekt odwdzięczy się czystym smakiem.
Jak to poczujemy na języku to zrozumiemy czym jest np. słodycz w pierwszym planie. Niby tylko słodycz, co ciekawe

nigdy w żadnej kawiarni jej nie poczułem w pierwszym planie.
W dużych ekspresach z bojlerem 5-10 l jakie mam najdłużej rozgrzewa się on do temperatury 50 C, później idzie wszystko stosunkowo szybko.
Można powiedzieć robię teraz espresso i wyłączam ekspres. Po 2 godzinach od ponownego załączenia czekam ok.15 min. i mogę robić kolejne espresso.
Dla przykładu.
1/Bojler 10 l / 3000 Wat czas 30-35 min.
2/Bojler 5 l / 3000 Wat była to Gaggia - czas ok. 20 min.
3/Bojler 3,5 l / 1400 Wat czas ok. 22 min.
Pozycja 1 i 2 grupy ogrzewane elektrycznie, pozycja nr 3 grupa ogrzewana cyrkulacją wody jak E61 Legend.
Koszt ekspresu wyremontowanego gastro z bojlerem np. 5 l ok. 3 tys. Do kosztów należy doliczyć prąd, co widać wyżej wcale tak dużo nie pobiera.
Kolejny najważniejszy, o czym wspomniałem wcześniej, mieć miejsce na blacie. Jak ono jest to mamy praktycznie same zalety.
Dla przykładu. Co mi z ziarna powiedzmy topowego za np. 200 zł jak przy ekspresie który nie trzyma temperatury lub z stabilnością temperatury nieustannie walczymy, on i tak nie zrobi czystego smaku.
Na czysty smak wpływa dużo czynników z czego sama budowa ekspresu i jego ustawienie ma bardzo dużo do powiedzenia.
Wrzucanie wszystkich ekspresów do jednego worka jako, że generują taki sam smak, przedstawia taką samą wartość merytoryczną jak: kawa świeżo mielona jest identyczna w smaku do tej zmielonej pół roku temu.