Doll to zacznę od początku bardzo upraszczając i generalizując

PF (portafilter) składa się zasadniczo z 4 części:
1. uchwytu/rączki (to ta część za którą trzymasz - zwykle z drewna lub plastiku)
2. uchwytu sitka (to ta część w której umieszczone jest sitko)
3. sitka ("miseczka z dziurkami" do której sypiesz kawę)
4. wylewki (pojeduncza lub podwójna - to te "dinksy" pod spodem przez które wycieka zaparzona kawa)
Na początek najlepiej wziąć sitko podwójne - to większe i bardziej cylindryczne, jest po prostu łatwiejsze w opanowaniu i więcej wybacza błędów dystrybucji.
Robisz tak:
- mielisz kawę do sitka "z górką" nie patrząc na żadne wagi
- rozgarniasz palcem/łyżeczką/patykiem czy czym tam chcesz kawę z sitku tak, aby równomiernie wypełniła całą objętość sitka a jej górna powierzchnia licowała się z rantem sitka (którko pisząc - sitko ma być pełne). Podczas tej czynności nic nie ugniataj - tylko rozgarnij
- teraz czas na tamping - naciskasz pionowo tamperem tak, aby równomiernie zagłębił się w zmielonej kawie - siła jakiej musisz użyć zależy od kawy, jej ilości, ekspresu i jeszcze wielu czynników - powiedzmy że na początek zrób tak, aby tamper zagłębił się na jakieś 5-6mm.
- spróbuj zrobić espresso - jeśli woda przeleje się zbyt szybko - zmiel bardziej miałko, jeśli zbyt wolno lub wcale miel grubiej.
I to mniej więcej tyle, póki co sugeruj się objętością a nie wagą - czas na ważenie jeszcze przyjdzie i pozwoli Ci na powtarzalność kolejnych strzałów.
Jak już mniej więcej dojdziesz do tych 25ml (dla pojedynczego sitka) lub 50 ml (dla podwójnego sitka) w 25 s popracujemy nad smakiem i bardziej precyzyjnym doborem ilości kawy w sitku.

Powodzenia
