A masz tam jakiś, żeby go zmieniać....
Ja bym polecił kupić zwykłe sitko podwójne i młynek, bo nic o tym nie piszesz, czy masz jakiś?
I używać ekspresu, kawę robić a nie modyfikacje o których się nie ma zielonego pojęcia.
Może i jestem kobietą, w dodatku ciemną blondynką, ale uważam, że 'brak zielonego pojęcią' niewelugje się przez zgłębienie teorii i praktyki, co właśnie czynię. Wiesz, po przeczytaniu wątków o Calssicu zaszczepiła mi się endoggenna chęć dążenia do 'tej' kawy, upragnionej kawy, którą wszyscy się tak zachwycają. Piłam już zwykłą, czyli taką, która ekspres daje po wyciągnięciu z pudełka. Chcę sprawdzić jak będzie po zmianach, czy kawa będzie ewoluowała.
Wróciłam teraz do domu z wakacji, chcę więc zamówić młynek w przyszłym tygodniu. Póki co poszłam do palarni, zmielili mi kawę i trzymałam w próżniowym pudełku. Masz rację, młynek do podstawa, ale przed wakacjami nie chciałam robić zakupu.
Teraz odłożyłam 1000 zł i rozglądam się za czymś, choć jak patrzę i czytam to trochę mało jak na dobry żarnowy młynek...
Magdalenka pyta o modyfikację więc odpowiadam.
Oczywiście raf 77 masz rację - młynek to podstawa.
Magdalenka - masz sitka typu super crema. Chcąc uzyskać poprawne espresso musisz mieć żarnowy młynek, świeżą kawę i zmienić te sitka na zwykłe lub precyzyjne (jak mówiłem IMS lub VST). Twoje sitka "sztucznie spieniają" kawę, to taki trick zastosowany przez producenta żeby ludzie widzieli "cremę" nawet gdy nasypią zwietrzałą mielonkę. Zwykłe sitko nie ma podwójnego dnia.
Sitka precyzyjne stają się standardem w kawiarniach pracujących na kawach speciality oraz na mistrzostwach świata (sitka VST). IMS i VST to producenci tych sitek. VST jest proste, cylindryczne i sprzedawane z certyfikatem jakości bo każde jest testowane po produkcji - mi osobiście najwygodniej się na nim pracuje, natomiast IMS jest niecylindryczne i nieco tańsze. Oba sitka cechuje to, że mają równe dziurki, które nie są tłoczone jak w zwykłych sitkach na zasadzie "jak się dziurka wybije takiej wielkości będzie i takie będzie miała krawędzie". Dodatkową zaletą jest lepszy materiał z jakiego są wykonane, a także jedna i pewna ich średnica - sitka masowo produkowane, inne niż tych firm mimo deklaracji producentów o ich konkretnej średnicy w rzeczywistości bywają różne.
Zaobserwowałem, że ekstrakcje na VST są pełniejsze, espresso smaczniejsze, a gdy używam NPFa (takiej kolby służącej do obserwacji ekstrakcji bez wylewek) kawa nie tryska mi na boki.
Sitka jak i prysznic możesz zakupić u forumowego Rogera - akcesoriabaristy.pl lub w innym sklepie internetowym sprzedającym takie rzeczy. Niemniej jednak pamiętaj - najważniejszy jest młyn !
Nie wiem czy to dokładnie ma być ten prysznic (rozmiar), nich się wypowie ten kto ma Gaggię, ewentualnie Roger doradzi. 
Dziękuję za odpowiedź. Rozumiem. To wybiore coś z IMS albo VST albo oba. Mógłbyś mi coś polecić, będę robiła zakupy na akcesoriabaristy albo gdzieś na angielskim ebayu albo na coffeeitalia co uk bo tutaj kupywali mi ekspres. Ale waśnie, kluczowe pytanie, gdyż nie mam suwmiarki. Jaki rozmiar mam wziąć do tej kolby, czy każde sitko jest w jakims standardzie wielkości i pasuje do każdej kolby?
No własnie a co z tym prysznicem jeszcze? Bo kupię od razu wszystko: sitka, prysznic, może tą dyszę, temper no i może młynek jak znajdę coś do 1000zł... Co zazwyczaj użytkownicy Gaggi używają? Jaki młynek?
1. Prysznic: IMS - PRYSZNIC GRUPY 55MM 200µm (GAGGIA) ze strony akcesoriabaristy:
2. IMS - PODWÓJNE SITKO - 12/18 GR czy 16/22? na akcesoriabaristy nie ma VST, gdzie mogłabym dostać VST? Kurcze, patrzę na ceny w anglii to takie wszystko jest dwa razy droższe, kupię jednak w Polsce i sobie wyślę.
Znalazłam właśnie post na gaggiausersgroup o Gaggi 2 i podobno można zmienić dyszę od RS.