@Geralt punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, równie dobrze mógłbym dać kontrprzykład. "Jak zaczynasz pstrykać zdjęcia, to kupujesz byle badziewie za 2000zł (tak to działa w fotografii), czy odrazu za 14000zł?, najwyżej sprzedasz te drugie!
Jeżeli, tak jak wspominałeś, używanego sprzętu do kawy łatwo się pozbyć, to równie dobrze mogę kupić powiedzmy młynek za 100zł, a najwyżej za miesiąc go sprzedam i wymienie?
ALE, tak jak skuszenie się na fachowy młynek będzie dla mnie ciężkie, dasz mi nazwę / link do tej "Taniej gaggi", bo szukałem, nie znalazłem? Zobaczę chociaż, z czym to się je.
Nie miej mnie za upartego osła. Senk w tym, że jak ktoś wychodzi z założenia "~no, tak 250zł i git", bo bardzo ciężko po godzinie zmienić nastawienie na ~800zł. Możliwe, że im więcej wiedzy zdobędę, tym bardziej będę skłonny wydać większe pieniążki!

Załóżmy, że zwiększyłbym budżet na młynek do 200zł. Będzie w tej cenie jakiś przyzwoity elektryczny, czy lepiej już [mam nadzieję] porządny ręczny, jak wyżej wspomniany Porlex.
Na robienie kawy namówił mnie znajomy, jak zobaczył cuda które robiłem z rozpuszczalnych. Siedziałem w kuchni nawet do 10minut, mieszając różne kofeinowe z inkami, prowizorycznie ubijajac mleko, robiąc śmieszne posypki z cappuchino, myślę że kręcenie młynkiem nie będzie aż tak strasznie.
@flexooo - rozumiem że Porlex za ~170zł to budżetowe rozwiązanie. W sumie, jestem w stanie to przełknąć. Jak idzie kręcenie tym

Dużo machania, żeby zrobić 1 łyżkę?