Zgodnie z sugestią DrUsagi napiszę w osobnym watku jak to z tym PIDem w Unice jest.
Z ekspresem pracuję ok roku. Głównie bazowałem na temperaturach 90-93 dla espresso i 115 (1 latte) - 120 (2 latte). Dość szybko zauważyłem, że wskazania PIDa zatrzymują się na ustawionej temperaturze ale w rzeczywistości może ona być wyższa. Jeżeli po osiągnięciu zadanej temperatury szybko przełączymy maszynę w tryb pary PID pokaże faktyczną temperaturę jaką podają czujniki. Czyli np. po dużym zrzucie wody temperatura spada do 88 stopni, włącza się grzałka i zaczyna dogrzewanie. PID pokazuje kolejne stopnie aż do ustawionej temperatury 93st., grzanie się wyłącza, wyświetlacz zatrzymuje. W tym momencie przełączamy na tryb pary - nagle na wyświetlaczu pojawia się temperatura np. 97st co według mnie jest aktualną temperaturą jaką podają czujniki. Jest to nie tylko moja obserwacja, bodajże na cafeprego ktoś już o tym dawniej pisał.
Wydaje mi się, że fakt ten spowodowany jest niedużym bojlerem, gdzie trudniej utrzymać stabilną temperaturę niż w takim np. 2L. Jestem pewien, że w jakichś ustawieniach serwisowych da się zmienić skoki grzania (częstotliwość i długość załączania grzałki) ale jakoś udało mi się maszynę okiełznać i nie miałem potrzeby szukać, pytać i zmieniać.
Opisany przykład dotyczy nagrzanej maszyny i temperatury podawanej przez wyświetlacz z czujnika(ów). Niestety nie wiem ile ich jest i gdzie są umieszczone. Jaka jest temperatura na grupie - nie wiem, nie mam niestety termometra.
Sam ekspres naprawdę cieszy się moim ogromnym szacunkiem (sprawa kaw z mlekiem to inna historia ale taka konstrukcja ...) i robienie pysznych i powtarzalnych shotów to nie jest dzieło przypadku. Maszynę po prostu trzeba wyczuć i się jej nauczyć, odwdzięczy się za to przepysznym espresso, podczas robienia którego będzie do nas miło mruczeć i urzekać aparycją.
Nie powinienem, ale na koniec małe porównanie z nową Celinką; ograniczę się do wspomnianej aparycji: solidność wykonania, ogólne wrażenie i - nie wiem jak to nazwać - może "ergonomia pracy" niestety na plus dla Bezzery. Co do produktu końcowego czyli małej czarnej nie piszę, Celinę mam od 3 dni.