Zła wiadomość jest taka, że do ekspresu ten młyn nie nada*, dobra wiadomość jest taka, że ten ekspres i tak ma wątpliwe szanse zaparzyć coś przyzwoitego więc nie ma co brać go pod uwagę.
Zasadniczo to bardzo fajny młynek i w sumie jedyny na rynku za te cenę. Jeśli momentami nie jedyny, to więcej niż dwóch konkurentów nie miał. Jeśli więc chcesz pić kawę, chcesz popróbować innych metod, to kupuj

Ale po kolei. Do kawiarki się nada, do aeropressu także, do wszelkich dripów małych rozmiarów również, do phina jak najbardziej, syfon też, duże dripy typu chemex, tu jesteśmy na granicy, french press, zależy jak grubo kto lubi, zaparzyć się uda na pewno.
Jeżeli najczęściej pijesz i sobie chwalisz zalewajkę, to wszelkie metody przelewowe i zalewowe są dla Ciebie, a to znaczy, że zabawa się dopiero zaczyna. Zapraszamy do odpowiednich wątków, już masz kilka nazw/drogowskazów.
*Istnieje możliwość ten młynek skręcić, bądź rozkręcić, tak aby żarna mieliły nieco drobniej niż w młynku wyjętym z pudełka lub nieco grubiej, gdyby ktoś chciał (ja chciałem). Nie jest to skomplikowana operacja, ale o ekspresie ciśnieniowym i tak bym zapomniał. Ustawień będziemy mieli co najwyżej 3, żadne z nich idealne nie będzie, młynek się będzie męczył, my jeszcze bardziej, a espresso z tego i tak będzie takie se. Jeśli po drugiej stronie dodamy równie wiele problemów jakich nam przysparza ekspres posiadanej przez Ciebie klasy, to mamy już pełnie nieszczęścia.
Co innego w grubą stronę, odpuszczamy najdrobniejsze mielenie, które czasem (wedle preferencji) mogło się przydać do aeropressu, kawiarki, phina, zalewajki, czego tam jeszcze, a zyskujemy żwir do frencha, swobodę do dużych przelewów (np. 1L) itp.
Obecnie od ręki chyba tylko Nivonę można dostać w podobnych pieniądzach. I zdaje się (nie miałem nigdy okazji) ma ona sama w sobie taki zakres jaki severin oferuje w swojej standardowej wersji + rozkręconej.
A, pamiętać należy, że severni nie 10, a 14 ma ustawień, za mało kropeczek narysowali
