Koleżanki i Koledzy, proszę o radę.
Na wstępie przyznaję, że nadal jestem amatorem w temacie. Czytam forum już od pewnego czasu i staram się w ten sposób nauczyć robić lepszą kawę
Obecnie dysponuję ekspresem De'Longhi Dedica E.685.BK, w takiej wersji, w jakiej został zakupiony.
Korzystając z opinii i rad z tego forum zakupiłam ostatnio młynek Starseeker E55Pro za ok. 750zł.
Rozważałam jeszcze DF54 (wiele osób tutaj pisało, że nie czuje za bardzo różnicy między tymi modelami) oraz Eureka Mignon Zero (tutaj zadecydowały głównie gabaryty oraz cena).
Obecnie jestem na etapie, w którym rozważam upgrade ekspresu o portafilter (Normcore bezdenny portafilter 51 mm lub MHW-3BOMBER) + sitko IMS, lepszy tamper, gdyż obecnie używam plastikowego z zestawu oraz wymianę steam wand na Rancilio (polecana przez Toma z Tom's coffee corner)
I właśnie zastanawiam się, czy to ma sens? Wiadomo, portafilter czy tamper to są rzeczy, które zostają, gdybym jednak kiedyś zmieniała ekspres, pewnie będę szukać czegoś z 58mm. Nie wiem więc czy lepiej te pieniądze teraz przeznaczyć na wymianę ekspresu, czy zrobić ten upgrade na Dedice, nauczyć się na tym co mam wyciągać z tego zestawu na tyle dobrą kawę na ile się da, a dopiero potem jeśli będzie mi za mało zrobić upgrade.
Byc może ktoś z Was stał przed takim samym dylematem u może się podzielić doświadczeniem?
