Dodatkowa woda w mleku jest konsekwencją sposobu spieniania - w tym przypadku użycia pary - która po ostygnięciu jest wodą (ależ mądre

).
Chodzi o to, że w zupełnie inny sposób podgrzewasz mleko więc ma to wpływ na jego końcowy skład - a co za tym idzie - smak.
Bojler cały czas magazynuje wodę, co w mojej ocenie nie ma najlepszego wpływu na nie tylko spienianie mleka, ale także ekstrakcję kawy (dlatego wolę termobloki, ale konsumentom nadal wmawia się, że przestarzałe technologie są stabilniejsze blablabla przez co producenci unikają termobloków w lepszych ekspresach). Myślę, że samo wykonanie bojlera też będzie miało wpływ (materiał z którego jest wykonany czy objętość).
Nie zdziwiłbym się, gdyby mleko spienione na ekspresie z WYDAJNĄ pompą i WYDAJNYM termoblokiem (czyli na pewno nie Sage) smakowało lepiej od np. Bianci gdzie woda się kisi w bojlerze.
Istotne jest też to, jaką wodę wlewasz do ekspresu. Spieniając nanofoamerem całkowicie pozbywasz się tej zmiennej, bo podgrzewasz sobie mleko bez użycia wody.
Już dawno udowodniono, że jakość wody (twardość/składniki mineralne itd.) ma wpływ na smak espresso, to samo więc tyczy się mleka. Nie chcę się tutaj rozpisywać na ten temat bo od tego jest osobny wątek, ale na pewno wiesz o co chodzi.
Dodam jeszcze - zauważyłem, że w mojej Biance lepsze mleko po spienianiu mam z końcówki dwuotworowej względem czterootworowej, która - mimo tego, że załatwia sprawę 3x szybciej, to znacznie słabiej wypada pod względem teksturowania. Kolejna zmienna, która ma wpływ na ostateczny wynik.