Dzięki Wam bardzo za wskazówki. Takich parę przemyśleń - nie wiem czy celnych. Z tego co widzę, to bardziej zaawansowane konstrukcyjnie maszyny dźwigniowe mogą mi dać:
1. Większy bojler - robię 2-3 espresso dziennie, dolewam wodę 1-2 razy w tygodniu
2. Podłączenie do wodociągu - jak wyżej - za mała skala, poza tym twardą wodę z kranu najpierw przepuszczam przez filtr zanim wleję do ekspresu
3. Podwójny boiler/boiler z wymiennikiem ciepła - nie piję kawy z mlekiem, co najwyżej raz na ruski rok robię dla gościa jak się taki znajdzie co lubi kawę mlekiem zanieczyścić

4. Kontrolowany sprężyną proces ekstrakcji - no właśnie. Czy to jest tylko wspomaganie, czy może mamy do czynienia z pewnym zafiksowaniem procesu, co sprawia, że mam mniejszą kontrolę modulacji nacisku na dźwignie oraz w efekcie ciśnienia wody, która przechodzi przez ciastko?
5. Precyzyjna kontrola temperatury wody w bojlerze oraz grupy.
Tutaj bym się na chwilę zatrzymał, bo nie wiem, czy dobrze cały proces zrozumiałem. W La Pavoni temperatura jest regulowana presostatem, który wyłącza/załącza grzałkę przy przejściu przez zadany poziom ciśnienia. Układ jest bezwładny, więc mamy do czynienia z histerezą, w efekcie czego, temperatura faluje w dosyć szerokim kanale wartości, co wpływa na powtarzalność procesu i właściwości smakowe naparu. Druga kwestia jest taka, że grupa się nagrzewa bezpośrednio od bojlera i po pewnym czasie temperatura wzrasta ponad poziom dający dobre efekty smakowe. Mamy wówczas większą bezwładność termiczną i głęboką histerezę, więc albo czekamy, aż się grupa sama schłodzi, albo jakoś to ciepło odbieramy.
Zatem, jeżeli powyższe dobrze zrozumiałem, zaleta bardziej zaawansowanych modeli polega na tym, że maszynę włączam i po osiągnięciu optymalnej temperatury jestem w stanie wyciskać ile wlezie, aż się skończy woda (bądź nie, jeżeli podłączę rurę) i nic się w smaku nie popsuje, a w La Pavoni mam z jednej strony pełną kontrolę nad procesem, ale muszę brać pod uwagę kwestię bezwładności termicznej i zmieścić się w okienku czasowym.
Minusem większych maszyn jest gabaryt, cena oraz większa komplikacja, a więc podatność na awarie.
Mam jeszcze pytanie do użytkowników Esperto - czy ten manometr na grupie jest na tyle precyzyjny, że umożliwi monitorowanie ekstrakcji, czy jest to tylko efektowna błyskotka?
pozdro