Natomiast espresso nie do końca pozwoli cieszyć się wszelkimi niuansami kawy, bo choć może być wspaniałe, to jest zbyt skoncentrowane, aby nasze zmysły dobrze mogły rozpoznawać różne niuanse
No dobra, tylko że różnica w smaku między alternatywami, a espresso jest kolosalna, przy czym nie jest powiedziane, że lepsze to albo tamto. Nie jest też tak, że w espresso czuć tylko swąd spalonych ziaren, sam nie raz byłem zdumiony ile prosty Fred przy pomocy Mary wyciąga z ziaren – choćby czerwone jabłko albo aronia obok klasyki czekolady i orzechów.
Kwestia indywidualnych preferencji.
Wg. mnie najważniejsze jest to, czego Ty szukasz, nie co inni forumowicze lubią (łącznie ze mną).
Twoja kawa to nie moja kawa. Zanim podejmiesz decyzję pochodź po różnych kawiarniach, popróbuj kaw z różnych rejonów, tych samych ziaren parzonych na różne metody i to najlepiej kilka razy albo wręcz w różnych kawiarniach, żeby zminimalizować ryzyko wpadki np. niedoświadczonego baristy.
Zdefiniuj swój smak.
Bez tego, za jakiś czas, możesz żałować wyboru, czy to dripa, czy ekspresu, czy czegokolwiek innego. Twoje preferencje powinny mieć wtedy przełożenie zarówno na młynek, jak i narzędzie do parzenia. Zdziwisz się, ale nawet geometria żaren w młynku ma wpływ na smak, przez co ten sam młynek dla jednej osoby dobrym wyborem, dla drugiej już niekoniecznie.
Jeśli nie chcesz chodzić po kawiarniach, możesz rozejrzeć się za kawiarką i np. wspomnianym V60. Za niewielkie pieniądze posmakujesz czegoś zbliżonego do espresso i metod alternatywnych wydobywających najdrobniejsze niuanse z ziaren. Niektórzy pewnie mnie wyklną za to, ale zanim wybierzesz młynek możesz nawet kupić już zmieloną kawę w małych paczkach 100-250g.
glowne zastosowanie to kawy mleczne i latte art do 6 kaw dziennie
Jeśli zdecydujesz się już na ekspres, a nie alternatywy, to tylko DB przy przeważających kawach mlecznych.
Sam zaczynałem od wspomnianej przez Ciebie Mary (v2, początki pod sztandarem Breville) z którą nie miałem najmniejszych problemów, a 1.5 miesiąca temu zmieniłem na Biankę. Nie znaczy to natomiast, że z dnia na dzień zacząłem pić lepsze espresso. Te wszystkie
pro ekspresy dadzą tylko dodatkowe możliwości, jak np wiosłowanie w Biance.