Jasne,
Kaw próbowaliśmy na ślepo o czym zapomniałem wspomnieć wcześniej. Oczywiście to jeden rodzaj zaparzenia na jakiejś wodzie. Wiadomo że na różnych wodach, przepisach, temperaturach może wychodzić różnie. Do tego zamieszanie było spore, więc stan na tamtą chwilę

U mnie notatkach mam zapisane o
Etiopii Natural:
Zapach: charakterystyczny herbaciano-brzoswkiniowy
Aromaty w czasie degustacji: Brzoskwinia, jaśmin, herbata
Kwaskowatość lekko powyżej średniej,
wyraźna
słodycz,
Niska
gorycz,
wyraźny
posmak, utrzymujący się w ustach.
Podsumowanie: Przyjemna, dość lekka, ale wyrazista. Fajna Etiopia czysta i soczysta.
--
Natomiast
Etiopia Anaerobic-Natural:
Zapach: Intensywne owocowe cukierki coś w rodzaju owocowych cukierków Jelly Bean.
Aromaty w czasie degustacji: owocowe cukierki, intensywne jagody, brzoskwinie, jasne kwiaty;
kwaskowatość średnia, trochę mniej odczuwalna niż poprzedniej,
lekka,ale nieco wyraźniejsza
goryczka Posmak intensywny owocowy
Podsumowanie: Intensywna, wyrazista, złożona, owocowo-cukierkowa, z czymś takim lekko musującym, ale nie koniecznie alkoholowym. Piłem już podobne kawy, jedna była opisana jako zwykły natural, a druga thermal shock.