Dorzucę też swój punkt widzenia, wolę kamyczków do koszyczka nie dorzucać, bo nie lubią się z młynkiem

Jasny wypał do espresso oznakowany jako "jasny wypadł do espresso" nie istnieje. Można spokojnie iść w omni i to taki kompromis pomiędzy jasną kawą a zupełnym brakiem body w espresso z jasnego wypału. Szukałbym potencjalnego kandydata na działach przelewowych w palarniach, które nie palą przelewów ultra jasno po skandynawsku gdzie jest problem z zatykaniem się kawy w dripperze. Każdą kawę da się zaparzyć w kolbie i nie trzeba do tego etykietki na paczce, że akurat te ziarenka będą do kolby.
Light roast punkt startowy:
overdose 2g w kolbie (sitko 16 - start z 18g, sitko 18 - start z 20g)
czas ekstrakcji ok. 35s
uzysk ok 50g
Jak chcemy więcej owoców to skracamy uzysk, reszta bez zmian. Jak dalej coś nam nie siedzi to ruszamy czas parzenia. Light roast trzeba dosłodzić w kolbie dłuższym czasem parzenia i puścić dłuższego szota żeby nie było turbo kwaśne. Overdose, gdyż ziarenka są mniejsze i będziemy mieć mniej kawy w sitku. Właściwie tyle. Tylko tyle i aż tyle
Osobiście nie przepadam za jasnym espresso gdyż zawsze mam wrażenie, że piję "mikro americano" - brakuje mi w nim body. Wiem jednak, że jest trochę osób, które lubi także miłej zabawy

Nie parzyłbym jedynie ultra jasnych przelewów, gdyż wejdziemy na limonkę, trawę cytrynową i ogólną szorstkość. Czasem wrzucamy nasz Przelew Sezonu do Jury i nawet z Jury jest ok. Myślę, że to dosyć wdzięczna kawa do treningów gdyż nie ma kosmosu cenowego i jest wypalona na granicy light i omni.
Pozdrawiam,
Paweł