Autor Wątek: Napoletana - między Phinem a Moką  (Przeczytany 2020 razy)

Offline grex

  • Wiadomości: 1041
  • Ekspres: Phin, Moka, Aeropress+FlaVin sRGB, Slowpresso, Frenchpress
  • Młynek: Eureka single dose
Napoletana - między Phinem a Moką
« dnia: 10 Listopad 2024, 20:14:37 »
Nie znalazłem na forum wątku poświęconego Napoletanie - tradycyjnej niewielkiej zaparzarce do kawy, podobnej trochę do Phina, a trochę do małej kawiarki.
Historia tego francuskiego wynalazku ma już 205 lat i zdaje się, że najlepiej przyjęła się we Włoszech, swego czasu reklamowała ją sama Sofia Loren.
Pierwsze Napoletany wykonywano z miedzi, a obecnie można też kupić tańsze wersje z aluminium lub stali, jest dostępna w kilku polskich sklepach.


Wielkości czajniczków są różne, najmniejsze na 1-2 filiżanki, ale są też wersje 3tz, 6tz i 9tz. Doza kawy około 8-9g/100ml, podobna jak w kawiarkach.
Mamy tu jakby 2w1 - zaparzacz jest tak sprytnie wymyślony, że górna część po zaparzeniu robi za czajniczek do nalewania, a dolna część po wyjęciu pojemnika z kawą może służyć za kubek. Z tego powodu Napoletany da się używać choćby pod namiotem.


Użytkowanie wygląda tak:

Teoretycznie jest pomyślana do użytku z kuchenką, ale myślę że dałoby się jej używać także w połączeniu z czajnikiem elektrycznym - wlewając wrzątek do dolnego zbiorniczka i od razu rozpoczynając ekstrakcję. 

Nier mam doświadczenia z tym sprzętem, na forum znalazłem jedynie 2 wypowiedzi dotyczące Napotelany:
Regularnie korzystam z phina i napoletany. Trudno, z mojej pozycji, je porównywać, bo uzyskuję z nich odmienne napary. Z phina niewielką porcję, mocną i skondensowaną. A napoletanie parzę tradycyjną dużą kawę. Zacznie gorętszą niż w phinie i delikatniejszą niż w kawiarce.
Za dużo elementów do składania i rozkładania. Ale ładne to :). Po paru próbach stwierdziłem, że działa to nie tylko na zasadzie grawitacji. Wydaje mi się, że w zaparzaniu jest jakiś niewielki udział ciśnienia pary również.


Jeśli są tutaj jacyś użytkownicy Napoletany zachęcam do podzielenie się swoimi wrażeniami z użytkowania oraz porównania smaku kawy uzyskanej z tego urządzonka do innych metod.
Skoro WS "regularnie korzysta" z napoletany razem z phinem, to wnoszę że może to być całkiem fajny zaparzacz.
« Ostatnia zmiana: 10 Listopad 2024, 21:10:49 wysłana przez grex »

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Listopad 2024, 20:25:44 »
Podobieństwo do phina jest dość nikłe, bo w Napoletanie od razu na kawowym ciastku stawiamy słup gorącej wody zamknięty w metalowym cylindrze. Phin jest zaś otwarty, prostszy.
« Ostatnia zmiana: 10 Listopad 2024, 20:27:51 wysłana przez Antonio »

Offline grex

  • Wiadomości: 1041
  • Ekspres: Phin, Moka, Aeropress+FlaVin sRGB, Slowpresso, Frenchpress
  • Młynek: Eureka single dose
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Listopad 2024, 12:35:40 »
ale co masz na myśli?
przecież w Phinie na ciastku kawowym też stawiamy słup gorącej wody zamknięty w metalowym cylindrze. W phinie cylinder jest nakryty pokrywką, a w napotelatanie nakryty "kubkiem", który jeśli ktoś chce też da się zdjąć podczas parzenia (9.50 min. filmu poniżej) bo woda po odwróceniu zaparzacza znajduje się już w środkowym pojemniku z zasobnikiem na kawę. Obie konstrukcje zapewniają dostęp powietrza nad lustro wody żeby nie wytworzyło się podciśnienie i woda w ogóle mogła kapać.
Preinfuzja kawy też jest obecna w obu, w phinie jako pierwsze zalanie, a w napoletanie częściowo za pomocą pary, podczas podgrzewania wody w dolnym zbiorniku.

Znalazłem audycję Jamesa Hoffmanna na temat tego zaparzacza, jest tam sporo ciekawych informacji o historii tego wynalazku:
« Ostatnia zmiana: 11 Listopad 2024, 13:47:59 wysłana przez grex »

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Listopad 2024, 13:28:15 »
W phinie robisz co chcesz i jak chcesz. Możesz nawet zasymulować napoletanę ;). Ale przede wszystkim robimy tu zawsze dość delikatną preinfuzję, bo bez niej nie ma sensu -- jak w każdej metodzie przelewowej. W napoletanie nie ma jak tego zrobić. Budowa napoletany jest bardziej złożona -- jest tu w końcu coś takiego jak bojler ;).

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Listopad 2024, 13:49:50 »
Z podobnych metod jeszcze był ten zaparzacz ceramiczny z Karlowych War. Można znaleźć w sieci jako Karlsbad coffee maker. Zdaje się że to XIX wieczny wynalazek, ale dosyć przemyślany. Właściwie to taki dripper z dzbankiem i sitkiem. Ktoś tego używał?

Offline WS Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 5052
  • Ekspres: Nuova Simonelli Musica, Arin Lever, Saeco Aroma Compact 200, alternatywy
  • Młynek: Mahlkönigi: K30 i Vario Home, Fiorenzato F6 D
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Listopad 2024, 16:26:29 »
Może @pafcio0? Podobne zaparzacze powstawały także w polskich wytwórniach, na przykład w Mirostowicach i  Bogucicach.
« Ostatnia zmiana: 11 Listopad 2024, 16:29:48 wysłana przez WS »

Offline pafcio0 Mężczyzna

    • Nanopalarnia Toruńska :)
  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2455
  • Ekspres: Profitec Move, Arrarex Caravel, Alternatywy
  • Młynek: Niche Zero, Sculptor 064, Fiorenzato F6d, armia ręcznych
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Listopad 2024, 16:36:18 »
Z podobnych metod jeszcze był ten zaparzacz ceramiczny z Karlowych War. Można znaleźć w sieci jako Karlsbad coffee maker. Zdaje się że to XIX wieczny wynalazek, ale dosyć przemyślany. Właściwie to taki dripper z dzbankiem i sitkiem. Ktoś tego używał?

Może @pafcio0? Podobne zaparzacze powstawały także w polskich wytwórniach, na przykład w Mirostowicach i  Bogucicach.

Faktycznie mam coś takiego, nawet zapomniałem. Kurzy się w palarni. Taki trochę phin/dripper cylindryczny.
Zaparzacz się nazywa Walküre, ja mam wersję prostą, filiżankową, bez dzbanka:
https://walkuere-porzellan.com/en/products/walkuere-cup-filter/

Z tego co pamiętam napary wychodziły dość zawiesiste, no i ta "ceramiczna siateczka" nie była zbyt atrakcyjna do czyszczenia... Bawiłem się nawet w odsiewanie pyłu, ale to zawsze coś dobrego zabiera. Ale teraz zainspirowany może jeszcze się tym pobawię :)
« Ostatnia zmiana: 11 Listopad 2024, 16:49:26 wysłana przez pafcio0 »

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Listopad 2024, 17:23:57 »
Może to w miseszce z kafizą co jakiś czas trzeb czyścić? Ponoć do tego ceramicznego zaparzacza grubo się mieli, a efekt ciekawy trochęjak połączenie skarpety z moką.

Podobne zaparzacze powstawały także w polskich wytwórniach, na przykład w Mirostowicach i  Bogucicach
Twoja wiedza historyczna o takich urządzeniach mnie rozbraja. Jak znam życie to pewnie masz któreś z tych polskich urządzeń :)
 
« Ostatnia zmiana: 11 Listopad 2024, 17:29:04 wysłana przez krystians »

Offline pafcio0 Mężczyzna

    • Nanopalarnia Toruńska :)
  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2455
  • Ekspres: Profitec Move, Arrarex Caravel, Alternatywy
  • Młynek: Niche Zero, Sculptor 064, Fiorenzato F6d, armia ręcznych
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Listopad 2024, 18:28:23 »
Może to w miseszce z kafizą co jakiś czas trzeb czyścić?
Rzecz w tym, że drobinki kawy mechanicznie się w tej siateczce klinują...

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #9 dnia: 11 Listopad 2024, 20:01:39 »
Patent phina jest super. Dwa proste sitka i nic się nie zapycha.

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #10 dnia: 11 Listopad 2024, 21:15:15 »
Rzecz w tym, że drobinki kawy mechanicznie się w tej siateczce klinują
:/ może dlatego to rozwiązanie nie zyskało popularności, pozostaje tylko "szczotko, szczotko, hej szoteczko!.." :)

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #11 dnia: 11 Listopad 2024, 21:41:49 »
Patent phina
Patent phina jest też wykorzystywany w Indiach i tam też jest z pojemnikiem od dołu, jak w Napoletanie.
Nazywa się to South Indian coffee filter tak po kolonialnemu i podają podobnie jak w Wietnamie z cukrem i mlekiem, a zaparzają razem z cykorią.
https://en.wikipedia.org/wiki/Indian_filter_coffee
Podają w metalowym naczynku i mówią na ten napój kaapi filter.
 
O ile samo urządzenie z zewnątrz wygląda fajniej niż phin, to otwory sitek są dużo większe, więc chyba jako zaparzacz phin jest lepszy.



Offline grex

  • Wiadomości: 1041
  • Ekspres: Phin, Moka, Aeropress+FlaVin sRGB, Slowpresso, Frenchpress
  • Młynek: Eureka single dose
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #12 dnia: 11 Listopad 2024, 23:04:07 »
Indie i Wietnam niedaleko siebie, ciekawe kto od kogo ściągnął patent :)
Ten indyjski phin pod względem parzenia identyczny jak wietnamski, zamiast tacki na szklankę dali metalowy kubek i tyle. Oryginalnie indyjski phin był jeszcze prostszy - nie miał nawet wewnętrznego sitka, wodę wlewało się powoli na łyżeczkę aby nie zniszczyć ciastka kawowego.

Z indyjskich wynalazków jest jeszcze "Dripper" - zwykłe metalowe sitko kuchenne wypełniamy szmatką, na to kawa, ubijamy i polewamy wrzątkiem.
Ot i najprostszy możliwy dripper gotowy.  [emoji38]


Napoletana kojarzy mi się ze sprzętem turystycznym, takie coś mogło się fajnie sprawdzać w warunkach polowych. Tam nie trzeba nie tylko kubka, ale i osobnego naczynia w którym zagotujemy wodę - wszystko jest w zestawie. Wystarczy jakieś ognisko i można parzyć.
Znalazłem staras grafikę która przedstawia jak różne formy mógł przyjmować ten zaparzacz:
« Ostatnia zmiana: 11 Listopad 2024, 23:19:49 wysłana przez grex »

Offline PrzM

  • Wiadomości: 14
  • Ekspres: LP Europiccola, Aeropress, Phin, Brikka, Clever, Switch, FP
  • Młynek: Kingrinder K6
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #13 dnia: 04 Luty 2025, 18:40:24 »
Zaciekawiony phinem postanowiłem sprawić sobie też Napoletanę, upolowałem aluminiowa Ilsa 3 tz, ale po obejrzeniu zastanawiam się, dlaczego ta część, gdzie wsypuję się kawę ma tak duże oczka w dnie? One są kilka razy większe niż w phinie, jak tam nasypię kawy to połowa spadnie na dół.
« Ostatnia zmiana: 04 Luty 2025, 18:42:33 wysłana przez PrzM »

Offline WS Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 5052
  • Ekspres: Nuova Simonelli Musica, Arin Lever, Saeco Aroma Compact 200, alternatywy
  • Młynek: Mahlkönigi: K30 i Vario Home, Fiorenzato F6 D
Odp: Napoletana - między Phinem a Moką
« Odpowiedź #14 dnia: 04 Luty 2025, 20:07:13 »
Spokojnie. Zmiel tak grubo, jak do większej kawiarki i będzie ok.

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi