Spróbowałem dzisiaj dwóch kaw parząc je każdorazowo w V60.
Na pierwszy ogień poszła Kenia i muszę przyznać, że trochę się zdziwiłem uzyskanym naparem bo kawa wyszła mi taka "mało kenijska"

Zamiast soczku owocowego uzyskałem raczej napar o charakterystyce kwiatowo-miodowej z jakaś taką nieco ciemniejszą nutą w tle. Na stronie nie podajecie jakiej odmiany są to ziarna, ale pewnie jest tam też ruiru lub batian i stąd ten smak. Niemniej wypiłem ze smakiem, podeszła mi ta kawa
![[emoji106]](https://forum.wszystkookawie.pl/Smileys/default/ok.gif)
Druga pozycja to Kolumbia Luis Anibal Calderon Anaerobic. Tutaj napar charakteryzował się nutami melasy, cukru trzcinowego, cynamonu oraz lekkiej orzechowości. Ciekawa mieszanka. Wraz ze spadkiem temperatury naparu ujawniać zaczęły się też pewne nuty owocowe choć ciężko mi je jednoznacznie zidentyfikować. Ta kawa była już naprawdę fajna, złożona, takie lubię
