Nie chcę się czepiać, ale jeśli kogoś stać na kupno Mercedesa, to powinno być stać także na utrzymanie Mercedesa. Znaczy Jury

I rozpoczynanie dyskusji od "drogich filtrów" czy "drogich tabletek" z założenia źle wróży. I nie, nie zgodzę się z tym, że koszty eksploatacji ekspresów różnych firm (środki czyszczące, części zamienne, ewentualny płatny serwis) są takie same, bo nie są. Ale dokładne wyliczenia zostawiam już innym, żeby nikt mnie nie oskarżył, że pomyliłem się o 10 złotych.
Jeżeli zaś chodzi o uwagi ogólne:
- na początku polecam dokładnie przeczytać instrukcję i przy okazji zapisać się na grupę/forum o danej marce. Jeżeli ekspres wymaga odkamieniania co np. 3 miesiące, czyszczenia układu kawy co 1 miesiąc a spieniarki mleka co 2 tygodnie, to na pewno nie przekraczajmy tych terminów. Zresztą system powinien nam o tym przypominać,
- nie, nie trzeba używać oryginalnego filtra, ani nawet żadnego filtra, jeśli mamy dzbanek filtrujący lub lejemy odpowiednią wodę z butelki,
- co do używania zamienników środków czyszczących, to nie do końca się zgodzę z tym, że oryginał jest zawsze najlepszy, bo zależy, co on zawiera i ile kosztuje. Jeżeli jest to firmowy środek o składzie "tajemnica producenta" i kosztuje np. 50zł za butelkę, a zamiennik "uniwersalny do ekspresów, żelazek i czajników" z allegro 30zł, to ja bym się trzy razy zastanowił nad szukaniem oszczędności, bo to się może skończyć nawet odrzuceniem gwarancji w razie awarii. Ale np. Krupsy są odkamieniane zwyczajnym kwaskiem cytrynowym i to nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy nasypie się do niego kwasek z torebki z napisem Krups czy wielokrotnie tańszy Gellwe, Winiary lub jakiekolwiek inny, byle ilość się zgadzała. HOOC-CH2-C(OH)(COOH)-CH2-COOH będzie działało zawsze tak samo. Niemniej o to też warto zapytać na grupach/forach,
- własnego doświadczenia dodam jeszcze, że wszelkie spieniarki do mleka to systemy specjalnej troski i to głównie z powodu ich zaniedbania, a nie wad konstrukcyjnych pojawiają się potem komentarze "ekspres po tygodniu nie robi latte co za badziew oddaje na gwarancje najgorsza firma". Jeżeli pijesz kawę mleczną o np. 7 rano, potem żona o 7:30 a córka z koleżanką o 8:30, to w międzyczasie niczego nie trzeba czyścić - chyba że jest do tego osobny przycisk lub w ogóle ekspres tego chce i przeprowadza szybkie płukanie w kilka sekund, to wtedy polecam to zrobić. Ale jeżeli po latte czy cappuccino ekspres ma stać do następnego dnia, to ja bym czyścił (a przynajmniej solidnie płukał) niezależnie od zaleceń producenta, bo niebezpieczeństwo zaklejenia dyszy to jedno, ale mleko jest idealną pożywką dla wszelkiej maści drobnoustrojów i ostatnie, czego chcemy, to wyhodować sobie grzyba gdzieś w środku ekspresu
