Niewiele znam kawiarni w Polsce które używałyby pojedynczych sitek. Wygodniej i bardziej powtarzalnie jest robić cały czas na podwójnym.
Wystarczy wyjść z kawiarni specialty lub dużych miast, żeby zobaczyć jak wiele jest pojedynczych sitek. Wszędzie gdzie zaczynaliśmy współpracę sugerowaliśmy uproszczone menu na podwójnym. 80% niestety bezskutecznie gdyż ponoć jest to na klient.
Dla mnie pojedyncze espresso jest wielopoziomowo trudne. Z reguły kończy się na 'tak, chcemy mieć pojedynczą kolbę' po czym leży ona zimna przez cały dzień w oczekiwaniu na tego jednego, biednego klienta który wypije szota z niewygrzanej kolby w 1dnogrupówce. Niektórzy robią sobie cappuccino na pojedynczym i częściej używają, głównie zależy od posiadanej ceramiki.
Jest to dla mnie wielopoziomowo trudne, bo być może singiel bierze się z ciemnego wypału gdzie uzysk może być spokojnie dużo większy i po podzieleniu coś z tej filiżance ostatecznie wystaje na powierzchni. Zrobienie singla ze średniego palenia wygląda w kubku dosyć biednie albo nie smakuje tak samo. Sądzę, że jeszcze potrzeba kilka ładnych lat na przestawienie - specialty to stosunkowo świeża branża.
Pozwolę sobie jeszcze przeliczyć koszty akcji kawa za piątaka:
Po odjęciu VATu zostaje nam 4zł
Po odjęciu kubka na wynos 3zł
Po odjęciu opłaty opakowaniowej 2,75
Po odjęciu espresso 2
Po odjęciu prądu, pracownika, czynszu zależy od lokalu
Zysk to już trzeba wyciągać z minusa
Jeśli akcja realnie miałaby mieć miejsce to na zasadzie piję na miejscu i wychodzę jak we Włoszech (bez kubków na wynos). Promocja kultury kawowej. Do tego jakiś 1 dzień tygodnia gdzie ruch jest mniejszy, żeby ściągnąć ludzi. Trzeba byłoby uniknąć sytuacji gdzie ktoś zajmuje stolik przez 2h męcząc espresso za 5pln

Jak promować szybki przelew? Wystarczy dać droższe americano i trochę czasu, cierpliwości, robić sampling przez jakiś czas. Wszyscy się nie przerzucą, ale z pewnością kilka nowych osób zostanie na stałe.
Pozdrawiam,
Paweł