Cześć,
Po raz drugi psuje mi się Baratza Vario (jeszcze ta wersja bez plusa), być może uda się go naprawić, ale wolę się przygotować na zakup czegoś nowego.
Rozważam Baratza Forte AP, albo coś z podobnej póki cenowej (choć wydaje mi się to drogi sprzęt).
Przez wiele lat Vario służył mi dobrze, robię z niego obecnie głównie espresso i rzadziej przelewy, ale kiedyś było odwrotnie, może też się to zmienić ponownie... Nie kupię dwóch, bo mnie żona zabije jak coś postawię nowego w kuchni.
Gdzieś widziałem polecanego Eureka Atome 60E, ale jest paskudny z wyglądu (tak, musi przejść akceptację żony na koniec). Vario jej się nie podoba ale już się przyzwyczaiła.
Ja się generalnie przyzwyczaiłem do tego, że odmierzam kawę na wadze, wsypuję i leci odpowiednia ilość do tampera, wiem że są inne sposoby, ale w sumie tak mi wygodnie (ale jeśli jest lepiej inaczej to czemu nie). Generalnie się do niego przyzwyczaiłem, do stopniowej podziałki itp.
Ale jeśli możecie coś polecić, nawet innego, to jestem otwarty na propozycje i będę wdzięczny.
P.S.
Obecny przerywa na ułamki sekund mielenie, raz zdarzyło się że przestał mielić całkiem podczas gdy licznik czasu się zmieniał - jeśli ktoś wie gdzie szukać to też chętnie się dowiem. Przeczyściłem, wszystko prawidłowo zamontowane. Gdzieś znalazłem informacje że może być problem z płytką sterownika. Poprzednim razem pas się wyrobił i był do wymiany, teraz to trochę na coś innego wygląda. Jeszcze obejrzę przycisk od hoppera który odblokowuje żarna, ale wyglądał wstępnie ok.