Jeżeli ktoś używa filtrów abaca - sugeruję przegląd i ewentualnie czyszczenie ekspresu. Nie mam niestety prostej opcji na przerzucenie zdjęć, ale ostatnie 1,5h spędziłem na czyszczeniu ekspresu. Zostawiłem filtr z kawą na weekend w ekspresie, z Hario czy oryginalnymi filtrami tak robiłem i nie było problemów. W piątek zostawiłem tak z filtrem abaca, pierwszy raz na weekend, otworzyłem po weekendzie - grzyb rozszedł się tak, że to ludzkie pojęcie przechodzi. Na kawie i filtrze, po wywaleniu na koszyczku z obu stron i zielonej rączce, na obudowie ekspresu, na prysznicu... A najgorsze było to, co znalazłem w "wylewce" koszyczka - ten mechanizm na sprężynce, tam już dosłownie "wyrósł" grzyb. Wyjęcie tego jest mega upierdliwe, a wyszło przypadkiem, że zarosło, bo jak włączyłem jakiś profil to się dziwiłem dlaczego woda nie leci, a w piątek normalnie kawę robiłem. Jak ktoś chce - za koszt wysyłki mogę oddać ile mi tych filtrów zostało, mogę zważyć, na oko 80 sztuk. Wracam do niezbyt pasujących Hario albo oryginałów - wiem, że powinienem był wyrzucić filtr od razu, ale taka ekspansja pleśni w ciągu 4 dni to gruba przesada. Chyba że było to coś innego...