Niestety problem wody w ekspresie w kontekście odkamieniania jest dość złożony. Woda musi być jednocześnie dobra smakowo i bezpieczna dla ekspresu (kamień vs. alkaliczność, która może powodować korozję). Nie jestem przekonany, żeby w łatwy sposób można zoptymalizować jednocześnie te 3 parametry. Osmozą z mineralizacją być może, ale wg mnie trzeba mieć trochę doświadczenia na tym polu. Butelkowana - pewnie też, ale trzeba dobrze zrozumieć co wchodzi w jej skład (sama wartość ppm to za mało). Filtracja wody kranowej - trzeba dobrze rozczytać skład przed i po żeby wiedzieć jak to wpłynie na smak, kamień i alkaliczność. Jest też kwestia potencjalnego odkładania się minerałów i kamienia w bojlerze (co lepiej, często zlewać z bojlera żeby ograniczyć kamień czy rzadko, ale kosztem budowania się minerałów). Warto też pamiętać, że każde odkamienianiu (dedykowanym produktem czy octem/kwaskiem) nie pozostaje bez wpływu na części, np uszczelki które mają kontakt z wodą dostają bardzo po przysłowiowym tyłku. A jak się kamienia trochę uzbierało to warto mieć świadomość, że taki oderwany większy kawałek, który nie zdążył się rozpuścić może skutecznie zapchać jakąś rurkę.
Manualne odkamienianie to raczej mechaniczne usuwanie kamienia, ja bym to robił w ostateczności przy jakimś wiekowym i zapuszczonym boilerze. Pewnie masz na myśli chemiczne jako dedykowane środki, a manualne jako domowe sposoby. Dedykowane chemiczne powinny być ok, ważne żeby to porządnie wypłukać z układu. Octu nigdy nie używałem - bałem się, że nie będę w stanie do końca wypłukać i będę miał octowe napary

Kwasek cytrynowy może pomóc, gdy chemiczny nie rozprawił się ze wszystkim (albo żależy nam na cięciu kosztów). Ale tu kolejne ryzyko - w zależności z jaką wodą go zmieszamy (i co jest w bojlerze), może nam się wytrącić taki biały osad nierozpuszczalny w wodzie, który można już tylko usunąć przez wypłukanie (o ile odpadł od ścianek przy odkamienianiu).
Można w ogóle nie odkamieniać jeśli wie się jaką wodę leję się do zbiornika i co może powodować. Być może nigdy nie będzie trzeba odkamienić, być może odwleczemy konieczność o kilka (kilkanaście?) lat, ale wtedy czeka nas trochę zabawy. Drugiej strony bieguna, tj częstego np co 2-3 miesiące odkamienia, też bym się obawiał (chyba że ktoś ma mały endoskop i po każdym zabiegu oceni stan wszystkich rurek i boilera od środka). Generalnie, źle jest nie odkamieniać, i źle jest to robić
