Nikt tu się z budżetów nie wyśmiewa, kilka dni temu koledzy usiłowali pomóc zmontować zestaw za 600zł. Wiadomo, każdy ma jakiś budżet i dobrze jak to sygnalizuje, bo wiadomo co można zrobić.
O ile bałbym się kupować używany automat, to używany młynek już nie. Jest kilka ciekawych ofert w folderze pchli targ. Za 600z i super one za 1200zł.
Młynek ma znaczenie kardynalne. Właściwie to on robi kawę. Dalej można już tylko zepsuć, poprawić ciężko.
Kawy espresso, cappuccino, no late też, są robione na bazie espresso, to jest dość drobne mielenie, z możliwością dokładnej regulacji, równomierne, a nie każdy młynek tak potrafi.
Do spieniania mleka w szanującej się kolbie służy dysza pary. Niemniej chyba nie sięgamy tam budżetem.
Pyszna szybka kawa, to kawa+młynek+mokka, kawa+młynek+french press, lub kawa+młynek+aeropress, lub kawa+młynek+metody przelewowe. I w zakładanym budżecie to się zmieścisz na 100% i to nawet z kompletem metod.
Ekspres kolbowy to już inna półka cenowa. Ciekawy używany połknie Twój budżet i poprosi o dokładkę. Nieciekawy oznacza pewną walkę o dobrą kawę. Mam wrażenie że szukając automatu tego chciałeś uniknąć.
Większość Włochów jakich znam mają w domu mokkę, jak nie każdy, niektórzy mają ekspres, żaden nie ma automatu

Lubią kawę, powiem więcej kawa jest dla nich ważna.