Cześć wszystkim forumowiczom!
Zacznę swoją aktywną przygodę z forum od subiektywnej jatki, którą chcę wywołać.
Od paru lat marzę o ekspresie do kawy, różnych ekspresach. Po tym czasie mam dosyć różne typy, wymienione w tytule posta: Rocket Appartamento, La Pavoni Esperto Abile oraz Flair 58 elektryczny. Wiem, że to różne ekspresy, do różnych zastosowań, ale kawa jest dla mnie takim hobby, którego nie chcę i nie muszę dostosowywać pod siebie, dlatego jestem ciekaw waszych subiektywnych opinii odnośnie tych maszyn. Wiem, że każda przy odpowiednim i umiejętnym użytkowaniu da mi dobre espresso. Wiem też, że da się to zrobić taniej, ale nie o to mi chodzi. Zależy mi na rozwiązaniu estetycznym, które będzie cieszyło oko, kiedy będę tylko na nie patrzył i z którego będę czerpał frajdę z użytkowania – każdy z tych ekspresów mi się okrutnie podoba i po obejrzeniu niezliczonych materiałów na ich temat bardzo podoba mi się ich flow. Sądzę, że to coś, czego nie dałby mi do końca sprzęt w typie Gaggi Classic Pro, jakby legendarny nie był.
Mimo wspomnienia, że nie oczekuję od sprzętu spełniania moich określonych wymagań, to podzielę się kilkoma rozterkami, które bezpośrednio utrudniają wybór:
La pavoni- mała objętość grupy – nie jest łatwo uzyskać ponad 30g naparu, trzeba się troszkę pobawić dźwignią (robić mini-Fellini)
- mogłoby być ciężko zrobić więcej kaw pod rząd, gdyby wpadło więcej znajomych
Rocket- mógłby obsłużyć duże zapotrzebowanie przy okazji imprez
- nie daje frajdy dźwigni, nie jest tak „oryginalny”(?)
- fabrycznie jest ustawiony na zbyt wysokie ciśnienie – czy ktoś orientuje, czy zmniejszenie wyjściowego ciśnienia na grupie do 9bar automatycznie pozbywa ekspres gwarancji? a może mamy w Polsce dystrybutorów, którzy robią to u siebie i wysyłają „gotowca”?
Flair 58- jest to najtańszy wybór
- brak możliwości spienienia mleka (raczej nigdy nie piję kaw mlecznych, ale fascynuje mnie latte art i może chciałbym kiedyś usiąść do kombinowania z kapucziną)
- gdyby więcej niż 3 osoby chciały espresso, to pewnie musiałbym chować maszynę do szafki
Jak widzicie, poza możliwością zrobienia dobrego espresso, funfactor z używania/posiadania takiego sprzętu jest dla mnie kluczowy.
Co do młynka, to do alternatywnych metod używam Wilfy Svart, ale niebawem zamawiam 1zpresso k-ultra. Wiem, że mielenie ręcznym pod espresso jest wyzwaniem, ale lubię ręczne mielenie i póki co mnie to nie odstrasza.
Bardzo chętnie poczytam wasze przemyślenia na ten temat, zapraszam do dyskusji!