To ja odpowiem, ale z perspektywy świeżego użytkownika - mam 078S od równego miesiąca i przemielił nieco ponad 1kg kawy. Zanim do mnie przyjechał to rozważałem kupienie kilku kg najtańszej kawy, ale postanowiłem dać mu szansę 'na sucho'. No i na tą chwilę mogę powiedzieć, że problemu o jakim mówiła część recenzentów u mnie nie ma. Kawa wychodzi znakomita, kanałowanie w sumie nawet rzadziej niż w poprzednim młynku (Mignon Specialita). Pierwsze obserwacje mam takie:
- kawa wychodzi o klasę lepsza niż ze Speciality - zrobiłem dwa espresso z tego samego ziarna na tych samych parametrach zaparzania (doza, uzysk i czas) i kawa ze Sculptora była kompletnie pozbawiona nieprzyjemnej goryczki, która była wyraźnie wyczuwalna w filiżance ze Speciality. Do tej pory myślałem, że to kwestia ziaren, mojej techniki lub ekspresu i że kawa tak musi mieć (zdarzało mi się pić kawy tej goryczki pozbawione, ale to były rzadkie przypadki kawiarni speciality ze sprzętem za ciężką kasę i baristami pasjonatami). A tu niespodzianka, przesiadka z całkiem przyzwoitego młynka na 078S i od pierwszego kopa jest zauważalnie lepiej.
- knocker robi robotę i jest z perspektywy UX przyjemniejszy niż mieszki (przynajmniej w mojej opinii).
- wizualnie młynek robi bardzo pozytywne wrażenie - jest duży, ale dzięki matowemu wykończeniu i minimalistycznemu projektowi wygląda elegancko.
- regulacja grubości mielenia działa bardzo przyjemnie i łatwo jest się 'wstrzelić', ale na potrzeby skakania pomiędzy różnymi ziarnami przydałaby się akcesoryjna strzałeczka pokazująca precyzyjnie obecną pozycję.
- retencja jest faktycznie niemal zerowa, ile nasypię tyle wychodzi. Ale jak to pięknie nazwał Hoffmann - faktycznie istnieje zjawisko 'surprise coffee' - raz na kilkanaście przemiałów młynek potrafi skitrać sobie gdzieś kawałek ziarenka, które potem z nienacka zmieli się przy następnym przemiale (daje się to zaobserwować, bo taki kawałeczek potrafi się zmielić zanim wsypię nową porcję ziaren). To nie są jakieś ogromne ilości kawy u mnie to bywa +-0,1 g i mi to nie przeszkadza.
- Sculptor mieli 'inaczej' niż Specialita. Trudno powiedzieć dokładnie - jakby drobniej (przy tych samych parametrach parzenia w ekspresie), ale bardziej 'puszyście'. W efekcie muszę się od nowa uczyć tampingu, bo mielonka daje inny 'feeling' podczas uciskania.
- popcorning jest. Bez magnetycznej pokrywki nie da się mielić. Nie robi to z perspektywy użytkowania, bo pokrywka ma tryb 1/2 do zasypania, po czym jednym ruchem wskakuje na swoje miejsce.
- kubeczek na przemiał - z jednej strony elegancki (w matowej czerni), magnes pozwala mu wygodnie wskoczyć na swoje miejsce za każdym razem. Ale z drugiej strony mielonka bez RDT nieco się elektryzuje i nie sposób wysypać dokładnie wszystkiego (trochę pyłu zostaje na ściankach i dnie), a cylindryczny kształt i mała średnica utrudniają dokładne wyczyszczenie. Być może jak zacznę psikać ziarna wodą to problem zniknie.
- na pusto młynek chodzi bardzo cicho, w trakcie mielenia słychać trzask masakrowanych ziarenek, ale nie jest on nieprzyjemny. Nie ma żadnej hałasującej przekładni i nie słychać zmiany dźwięku silnika pod obciążeniem. Na średnich obrotach (mam ustawione na połowie skali czyli ok 1100 obrotów mieli wolniej niż Specialita (pomimo większych żaren).
- póki co nie obserwuję problemów z 'sezonowaniem' żaren. Nie mam jakiegoś zauważalnego kanałowania, smak niezmiennie znakomity, ekstrakcja przebiega spokojnie (chyba, że schrzanię puck prep - jak pisałem uczę się od nowa tampingu). Dlaczego nie mam problemów? Być może pomaga intensywny WDT. Może to kwestia, że to już młynek z normalnej dystrybucji, a więc późna seria produkcyjna, w której wyeliminowali problem z kontrolą jakości żaren lub ich ułożenia. A może mam farta i trafił mi się 'udany' egzemplarz. No jest jeszcze możliwe, że problemy jeszcze sie pojawią - recenzenci, którzy o tym mówili, obserwowali nasilenie problemów pomiędzy 3 i 5 kilogramem kawy. Także wszystko przede mną.
Podsumowując - ja jestem ze Sculptora bardzo zadowolony i mogę go z czystym sumieniem polecić. Pytanie, czy ktoś z większym przemiałem ma jakieś dalsze wnioski.