Intencję rozumiem.
Szczególnie jak już ktoś posiada SD, a musi przygotować większą ilość kaw.
O.K. rozwiązanie jak najbardziej do przyjęcia w tej sytuacji.
Pakowanie się jednak w słoiczki na blacie , w szafce czy gdzieś, na własne życzenie, szczególnie jeśli młynka jeszcze nie ma ... Nie jestem przekonany. Rozumiem , można to akceptować. Na razie tak nie chcę.
Jak wielu z Was też gotuję dla rodziny i gości. Jakoś nie mogę się przekonać do idei dodatkowych elementów błąkających się po stole w trakcie imprezy lub na jej początku, gdy każdy skrawek blatu jest potrzebny.
No niby to nie jest dużo miejsca. Można też naważyć więcej porcji z zapasem, bez obawy o zamówienie przekraczające plany. Żeby już tej wagi jeszcze między placki nie wyciągać

. Ja o tym dodatkowym elemencie przed imprezą wolałbym już nie musieć pamiętać, jak mam karkówki , ziemniaki , szybkowary , piekarniki , placki i Bóg jeden wie co jeszcze na głowie.

Jeszcze jestem w stanie zaakceptować duży pojemnik SD z harmonijką, mieszczący jakby w zastępstwie hoppera powiedzmy ze 100 g kawy ( tak strzelam ).
Nadal jednak zostaje wybór młynka który poprawnie namiela ustaloną dawkę.
Bo umówmy się, typowy SD tego nie robi. Mieli wszystko do zera co mu się zasypie, ale decyzja ile, leży po za młynkiem ( naważki ziarna, porcje , słoiczki itp... ).
Ta sytuacja z gośćmi to też jeden z powodów decyzji o zmianie młynka. Tak coraz bardziej do mnie to dociera.
Nie wiem, może coś jeszcze wymyślę, dla samego opróżniania hoppera ( może nakładka na odkurzacz aku

). Byle nie był za duży, choć już zaczynam pękać w przypadku kilku innych założeń, choćby finansowych

Wygląda, że kierunek idzie w stronę młynka OD. Jednak może tu się znowu mylę , bu jeszcze nie do końca ta idea jest dla mnie klarowna i nie znam cech młynka "na życzenie".
No i ta waga, WAGA, nie daje mi spokoju

Może Fiorenzato XGi ? Ale to jest wieża wiertnicza a nie młynek do domu

))
pozdrawiam
Marek