Tym bardziej, że każdy wie co i jak mu smakuje najlepiej i ma dla siebie tyle czasu ile potrzebuje. Choćby w najlepszej kawiarni świata najpierw trzeba utrafić w gusta, w indywidualne potrzeby. Trzeba mieć na to czas i smykałkę, aby wypytać by w irytację nie wprawić, a potem jeszcze mieć możliwość wszystko pieczołowicie przyrządzić bez pospiechu. Wcale to nie takie łatwe.
W Krakowie, w kategorii najwyższej jakości ciężko. Jeśli chodzi tylko o kawę, to się utrafi, ale jeśli ma zagrać wszystko na raz, obsługa, miejsce, napar, to ciężko, oj ciężko.