Z drugiej strony nie wiem czy będzie mi się chciało mielić ręcznie 60 sekund na porcję espresso
Jestem leniwym zwierzem.
Dlatego Ci napisałem, że to wyjdzie w praniu, jak bardzo Ci się nie chce kręcić korbą

. Ja to zmiękam dopiero jak trzeba zmielić więcej niż 2 porcje pod rząd, ale to myślę spora zasługa dobrego młynka, bo jakimś parchem to by mi się pewnie ani raz nie chciało

.
Jeśli mowa o młynkach elektrycznych, to te najtańsze mają kiepski przemiał i szereg innych wad, i już wolę pokręcić korbką tą minutę, niż stukać i pukać po brzydkim młynku, potem sprzątać bałagan wokoło, po to tylko, żeby napić się średniej kawy.
Po podanych przez Ciebie modelach młynków wnioskuję, że jakieś teoretyczne pojęcie masz i wiesz, że jeśli chcesz mieć jeden młynek do espresso i przelewów to nie kosztuje on niestety 1000 zł., tylko 500£ plus cło.
Czyli znajdujesz jakiś kompromis, albo możesz kupić tego G-iota i trzymać go w papierowej torebce na blacie

, albo chować go gdzieś w szafce po każdym użyciu.