Cześć

Od dłuższego czasu przestałam pić kawę w domu - niestety zbyt silne przyzwyczajenie z pracy i częstego pobytu w kawiarniach przestało mi pozwalać na "cieszenie się" rozpuszczalną czy "zalewajką".
Niestety postawiona przed wyborem czuje się jak dziecko które nie wie nic - im dłużej czytam tym większą mam sieczkę w głowie i wrażenie, że każdy poleca co innego 😅
Chciałabym ekspres który się nie zepsuje po roku, zrobię w nim dobre espresso pod latte (super jakby od razu szło wstawić duży kubek, ale nie będzie to dyskwalifikujące), spienię sobie ręcznie mleko pod latte art - ogólnie nie sądzę, by obsługa miała sprawić mi większy problem, może wybitnym baristą nie jestem ale mam trochę styczności w pracy (well, nie jest to kawiarnia, ale kawę też podajemy), niemniej wiadomo, w dużych sieciówkach mają swoich dostawców wszystkiego i sami pracownicy niekoniecznie znają się na sprzęcie z którym pracują

także czytanie o tych wszystkich technikaliach jest w mojej głowie bardziej abstrakcyjne niż samo przygotowanie kawy, z którego mam sporo frajdy.
Chciałabym wydać na zakup do 2,5tys - ale może być to sprzęt używany. Młynek planuje zakupić osobno.
Rozważam ascaso steel uno prof - używany mieści się w budżecie. Może być to dobry wybór, czy lepiej iść w co innego?