Zestaw wykonany przez znajomego automatyka, jeszcze przed "ostatecznym montażem" ale już po rozruchu

Jest to alternatywne rozwiązanie do gotowego zestawu zakupionego u Erica. Zestaw taki zostanie opisany w kolejnych postach.
Zestaw przed montażem:

Termometr do grupy E-61
Sterownik pracujący jako wyświetlacz, jeszcze przed poprawną konfiguracją:

Termometr do grupy E-61
I pracujący zestaw, wciąż w stanie surowym:

Termometr do grupy E-61
Przede mną jeszcze zakup pudełka na sterownik, wymyślenie miejsca gdzie je umiejscowić, przeprowadzenie przewodów w sposób nieco dyskretniejszy, ew. podpięcie zasilania sterownika pod zasilanie ekspresu. Tego ostatniego nie jestem pewien, z jednej strony to będzie najwygodniejsze rozwiązanie, z drugiej - pomiaru temperatury potrzebuję w zasadzie wyłącznie w czasie ekstrakcji.
Aha, zwiększyłem dokładność wyświetlania do 0,1*C, większa wydała mi się całkowicie zbędna

Montaż jest banalny - wykręcamy jedną śrubę (imbusem) a wkręcamy inną. Wetknąć termoparę w dziurę każdy facet chyba potrafi

Pierwsze wrażenia
W pełni rozgrzany ekspres osiąga temperaturę grupy na poziomie do 98,3*C. Pierwsze sekundy flushu to oczywiście wzrost temp o ok. 1,5*C, potem następuje chwilowe zatrzymanie i szybki spadek temperatury. Od chwili zatrzymania płukania grupy wciąż się ona wychładza i spada jeszcze o ok. 5*C. Tak więc chcąc uzyskać temp. 90*C zatrzymuję flush gdy wyświetlacz wskaże mi ok. 95*. Po ok 10 s następuje stabilizacja wskazań. Sama ekstrakcja przebiega z niewielkim wzrostem temp. na poziomie 0,2-0,8*. Jak widać E61 charakteryzuje się dużą bezwładnością. Kolejna ekstrakcja zaraz po pierwszej (powiedzmy po 2 minutach) to juz nieco wyższa temp (o ok. 1-2*C) - mimo że przed jej uruchomieniem wskazania nie zmieniły się. Stąd wniosek, że KAŻDA kolejna wymaga flusha w celu wstrzelenia się w zadaną temperaturę (widocznie w czasie tych 2 minut na tyle ogrzewa się woda w bojlerze, że powoduje ogrzanie grupy o te 1-2* - spodziewałem się tego ale po nieco dłuższym czasie).
Koszty
Koszty takiego rękodzieła nie są niestety niskie. Sam sterownik to ok 200 zł, do tego termopara, opakowanie, kable i koszty wykonania pochewki. Mnie zestaw testowy kosztował przysłowiowe "Bóg zapłać!" - niestety to tylko taki jednorazowy strzał. Może uda się skompletować tańszy zestaw.
Wnioski
Juz pierwsze próby pokazały jak kardynalne błędy popełniałem dotychczas - przede wszystkim zbyt krótki flush, który nie schładzał odpowiednio grupę. Po drugie widzę, że wstrzelenie się w odpowiednią temperaturę bez pomiaru jest praktycznie niemożliwe, bo zmiany temperatury następują bardzo szybko. Teraz, gdy doszła kolejna zmienna zabawa z ekspresem jest jeszcze lepsza
Uzupełniam:
Sterownik PID zastosowany w opisanym przeze mnie przypadku jest spora przesadą (miałem więc użyłem, żeby nie wydawać dodatkowych pieniędzy). Pracuje on wyłącznie jako termometr. Równie dobrze może go zastąpić dowolny miernik temperatury z termoparą za duuuużo mniejsze pieniądze. Opisany układ nie ma tez nic wspólnego z automatycznym sterowaniem temperaturą