Dzięki wielkie wszystkim za rady! Na razie wróciłem do drobniejszego mielenia, czyli 12 klik (zamiast 15) i wlałem nieco mniej wody, niż dokładnie pod zawór. Nic nie przeciekało, kawa szła wolno i równo, dopiero gdy zrobiła się jasna, zaczęła lecieć fontanną. Także wygląda na to, że wcześniej jednak była zmielona za grubo, a poza tym lanie wody pod sam zawór powodowało problemy z ciśnieniem.
Dziś nie ważyłem, ile wyszło kawy, ale sądzę, że około 200-220 g. Już chyba nic nie da się poprawić w kwestii wynikowej ilości kawy. Także jakbym nie zaklinał rzeczywistości, te 9 tz to raczej ilość wody, która wejdzie do dolnego zbiornika (450 ml), a nie rzeczywista ilość kawy, którą uzyskam. Chyba, że będę parzył kawę do samego końca, ale to wtedy nie będzie kawa, tylko lura.