To może ja odpowiem. Mam właśnie taki dylemat. Dylemat za ok. 3kPln. Bo taka mniej więcej różnica pomiędzy HX a DB. Czytam i czytam i właściwie jedno jest pewne. Jeśli Cię stać - idź w DB. Takie jest moje zdanie. Dlaczego? Przy HX zawsze musisz się bawić w cooling flash. Większy, bądź mniejszy, ale jednak. Czyli wydajesz 5-6kPln, i musisz dorzucić termometr, a przy każdym szocie celować w temperaturę. Chcesz powtarzalności i stałej temperatury w HX? no to trochę się natrudzisz. Nie mówię, że się nie da. Oczywiście, da się (pewnie na jednych maszynach łatwiej, na innych trudniej). Wielu użytkowników tego forum pisało, że oni opanowali swoją HX maszynę i robią bardzo pasujące im espresso. Ale moim zdaniem to wciąż zabawa w trafienie temperatury, i pewnie jak ich spytasz, to będą w stanie ocenić zakres temperatury, a nie punkt - wyższa temperatura, niższa. DB natomiast z PIDem po prostu ma stałą temperaturę. Koniec. Włączasz, czekasz, masz. Chcesz zmienić temperaturę dla innej mieszanki, cyk - PID i jazda (no, czekasz chwilę zapewne) - set point temperatury jest znany. I powtarzalny. Przeszkolisz w tym żonę, to na imprezie, gdzie nie będziesz w stanie podejść do maszyny, to żoneczka podejdzie i zrobi porządną kawę. A spróbuj ją przeszkolić we flushu - u mnie się nie uda

Co mnie przekonało do Dual Bolier? ta instrukcja:
coffeeforums.co.uk/topic/51394-a-guide-to-managing-hx-brew-temps/
gość zrobił doktorat (szacunek dla niego), podszedł analitycznie, i pokazał, że da się. Ale jak pomyślałem, że mam się tak tym bawić przy każdej kawie (patent z wiatraczkiem na grupę dla przyspieszenia procesu...), to zbieram pieniądze na DB...