Witam Witać, to sobie możesz w progu domu księdza po kolędzie serdecznie.
Czytam w Internetach od dłuższego czasu informacje dotyczące młynków. Nie jestem znawcą, będzie to mój pierwszy młynek, ale raczej w przyszłości nie planuję uzbierać na coś pokroju Komesia, więc rozglądam się w tańszych. Budżet to ok. 200 zł. Byłem zdecydowanie przekonany do Xeoleo, ale w mojej głowie zaświtała myśl - a może jednak Timemore C2? Powiedzcie mi czy któryś z nich jest lepszy czy jeden ciul i oba są praktycznie identyczne? Trochę negatywów czytałem o Xeoleo, że po dłuższym czasie się sypią i ogólnie są gorzej wykonane, o Timemore C2 nie wyczytałem niczego złego. Zależy mi na tym, żeby przemiał był lepszy od konkurenta i żeby młynek mi posłużył, a nie rozsypał się po kilku miesiącach. Tylko alternatywy, espresso nie planuję bo to za drogi interes w domu. Mam Frencha, w planach zakup kawiarki i Aeropressa (albo Deltera) oraz być może z czasem V60. A może warto poszukać Wilfy Svart używanej? Nie ma dla mnie znaczenia czy ręczny czy elektryczny. Jeśli Timemore/Xeoleo robią lepszy przemiał to wolę ręczny, jeśli Wilfa mieli lepiej to wolę Wilfę. Jak to widzicie? Jeszcze mała kwestia, od czego zależy doliczanie cła/VATu zamawiając od majfrendów?
Pozdrowienia!