Drodzy forumowicze!
Chciałem Was poprosić o pomoc przy wyborze nowego ekspresu.
Po wyprowadzce z domu rodzinnego (gdzie stała Jura) korzystałem z kawiarki, ale powoli szykowałem się do własnego ekspresu. W międzyczasie przeczytałem, że młynek to podstawa i dostałem w prezencie comandante, zacząłem też kupować ziarno w lokalnych palarniach. Kawa stała się zauważalnie lepsza, ale nadal brakuje mi mocy – mimo eksperymentów z dolewaniem do kawiarki mniejszej ilości wody itd.
Stąd już od jakiegoś czasu czytam o ekspresach i mam mętlik w głowie. Chciałbym kupić coś porządnego, ale jednocześnie nie przepłacać niepotrzebnie – zwłaszcza, że moje potrzeby ograniczają się właściwie do dobrego espresso. Nikt u nas w domu kaw mlecznych nie pije, goście też rzadko taką sobie życzą, więc spieniać będę pewnie raz do roku.
Po spędzeniu zdecydowanie zbyt długiego czasu na forach, blogach i przeglądaniu ofert różnych sklepów mam następujące typy:
1. Rancilio Silvia V6 – ok. 2500 PLN;
2. Nuova Simonelli Oscar II – ok. 3000 PLN;
3. Używany przez rok, po przeglądzie i z roczną gwarancją Ascaso Duo Prof – cenowo pomiędzy Rancilio a Oscarem.
(Ascaso Dream nie podoba się żonie, Lelity nie podobają się mnie

)
Czy któryś z nich jest bardziej wart polecenia pod zwykłe espresso? Dodam jeszcze, że raczej nie szukam "perfekcyjnego szota", którego będę chciał odtwarzać w nieskończoność. W kawiarce cenię to, że kawa zawsze wychodzi trochę inna, a czasami zupełnie zaskakuje. Ważenie ziarna, dokładne mierzenie temperatury itd. w tej chwili raczej mnie nie rajcuje. Czy w związku z powyższym jest w ogóle sens upierać się na takie ekspresy? Może lepiej kupić gaggię classic i nie szpanować? Albo nawet zostać przy kawiarce?
Jak widzicie, mam same wątpliwości i tym bardziej będę wdzięczny za wszystkie rady bardziej doświadczonych ode mnie!