Przepraszam, ale czy Pan jest lekarzem?
A Pan kim jest, żeby zadawać takie pytania? Dziennikarzem, czy może rachmistrzem spisowym?
Obudź się człowieku i zauważ, do czego to zmierza? Niedługo, do wyrażenia jakielkolwiek opinii, trzeba będzie mieć papier z oficjalnym pozwoleniem. Nie będzie można pomóc sąsiadce z zakupami, jeśli ktoś nie zarejestruje się jako wolantariusz, a 2 lata będą grozić za uprawę marchewki w ogródku bez papierka (czy może z racji walki z globalnym ociepleniem będzie to wersja elektroniczna?

) o ukończeniu studiów rolniczych.
Tylko kto będzie wystawiał te pozwolenia? Skąd weźmie prawo do tego? Czy ktoś może mu dać coś, czego sam nie ma?
Nad tym bym się wcześniej zastanowił.
Owszem, ale do dyskusji na temat patomechanizmu gorączki w rozwoju kaskady zapalenia w przebiegu covid-19 jest potrzebne wykształcenie kierunkowe. Zazwyczaj utrzymujące się kilka dni temperatury ok 40st nie reagujące na leki przeciwgorączkowe sugeruje rozwój burzy cytokinowej i najczęściej jest związane z dość masywnym śródmiąższowym wirusowym zapaleniem płuc. Co zazwyczaj wymaga suplementacji tlenu i co najmniej podaży dexavenu w postaci dożylnej (w grę też wchodzą nowsze leki stosowane na oddziałach).
A tym tekstem to co chciałeś osiągnąć? Chciałeś rozpętać masywną burzę kaskady zapalenia mózgu, czy może móżdżku?
Mi prawie zaimponowałeś, ale stopniem swojego uwarunkowania. Przykre to raczej niż śmieszne

.
Po prostu zadziwia mnie pewność w stawianiu "odważnych tez" rodem z dyskusji przy świątecznym stole przy butelce żubrówki.
Ze swym - zapewne - kierunkowym wykształceniem, powinieneś wiedzieć, że błędem jest przykładanie swojej miary do innych, ale pouczająca jest wiedza, czym się raczycie przy świątecznym stole

.
My to na przykład wódy nie pijemy, a rozmawiamy o muzyce dwunastotonalnej (póki jeszcze można, bez ukończenia Akademi Muzycznej)

.