Leczenie objawów: gorączki, kataru, kaszlu podczas infekcji "grypowej" jest totalną katastrofą dla naszego systemu odpornościowego. W jakim celu miałbym obniżać sobie temperaturę, gdy gorączka jest linią obrony mojego organizmu? Dlaczego miałbym blokować katar, gdy dzięki niemu pozbywam się zbędnego w moim ciele balastu? Co się stanie, gdy zablokuję katar? Ludzie dziś są opętani swoimi chorobami i walką z wiatrakami za pomocą chemicznych kopii. Nie za bardzo rozumiem co piszesz,
@slusar_o2, o powikłaniach? Infekcja bakteryjna jest naturalnym następstwem wirusowej. Wirusy niszczą nasze słabe komórki. Jak myślisz, co się z taką martwą tkanką może dziać? W eliminacji tego zepsutego przez wirusy materiału biorą udział bakterie oportunistyczne. Proces ten przebiega pod kontrolą naszego układu immunologicznego. Parafrazując nazwę jednego z profili FB, powiem: "na chuj mi syrop?" na kaszel albo paracetamol na gorączkę, "na chuj mi gripex", gdy rozumiem się z moim organizmem i mu ufam?
Gdy byłem dzieckiem, rodzice wciskali mi różne medykamenty, podczas sezonowych infekcji. W zasadzie nawiedzały mnie one co roku. W czym zatem pomogła mi ta "cudowna" medycyna? W niczym. Przypuszczam, że to dzięki takiemu "kurowaniu", takiemu "leczeniu" te infekcje wracały. Odkąd nic nie jadam w takich sytuacjach, odkąd stymuluję mój organizm zimnem, żadna infekcja nie była potrzebna mojemu ciału.
@Henry możesz się śmiać, ale ja to sprawdziłem na własnej skórze, że to działa

. Wymaga tylko odrobiny samozaparcia, kontrolowanego bólu i niewygody, ale summa summarum daje święty spokój od upierdliwych infekcji.
BTW. Aleksandra wypuściła dokładnie ten sam alarmujący swój wpis w grupie FB KKK. Mnie to wygląda na jakąś "chorą" akcję spoza świata kawy. Tutaj zarejestrowała się li tylko po by ten wpis wypuścić. Pewnie wypuściła go na innych społecznościowych serwisach.