A powiedzcie mi proszę - czy pod kątem kaw mlecznych/americano lepszy będzie aeropress + fellow prismo czy jednak np. Cafflano Kompresso? Za zestaw AP+FP wychodzi ok 210zł, a Kompresso to wydatek ok. 240zł, więc różnica znikoma.
Cześć, jeśli masz dobry młynek, niestety ale Kompresso jest dość wymagające jeśli chodzi o mielenie to zrobić "szota" jest dosyć łatwo.
Ilość naparu jaką uzyskasz będzie ciut mała na "duże Americano", nie wiem jakie masz wymagania i jakie powinno spełniać takie Americano, 25-35 ml espresso?
To taka ilość jest do uzyskania.
Jeśli chciałbyś zrobić dla 2 osób, lub z podwójnej dawki kawy dla siebie, to...
Zanim zmielisz, oczyścisz, przelejesz gorącą wodą sitka i zrobisz następnego szota to ten pierwszy będzie już ciut zimnawy, jeśli to nie problem, bo i tak dolewasz gorącej wody lub mleka, czy co tam potrzeba.
Z Aeropressu łatwiej zrobić napar o większej objętości, niestety daleko mu do tak mocnego naparu, czy nawet pseudo ristretto jak z kompresso, nawet z odpowiednimi filtrami i drobniejszym przemiałem.
Ja jak pisał Bazyl, stawiałbym na kawiarkę, chociaż z phina i pewnie z Aeropressu też idzie uzyskać bardzo mocny napar, kwestia długości parzenia i przemiału kawy.