forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: WS w 20 Marzec 2014, 10:19:18
-
Fiorenzato F6 Drogheria, młynek przeznaczony do sklepu z kawą, z uchwytem na torebki.
Dane techniczne:
- wymiary w cm: 67 (w) x 23 (sz) x 27 (gł)
- waga - 20 kg
- żarna - płaskie, stal hartowana, średnica 83 mm
- moc - 650 W
- obroty silnika - 1400 - 1600 / min
- poziom hałasu - 65 dB
- regulacja grubości mielenia - płynna, z podziałką
- pojemność zbiornika na kawę w ziarnach - 1,5 kg
- uruchamianie manualne, włącznikiem
- klips do mocowania torebki
- wibrująca podstawka utrząsająca kawę w torebce
Mam ten młynek ponad dwa lata, jestem z niego bardzo zadowolony. Zakup nie był przypadkowy, miałem okazję używać modelu F5 Drogheria, spodobał mi się bardziej niż Mazzer Super Jolly z dozownikiem, którym mieliłem do metod alternatywnych. Szukałem F5, ale trafił się większy model F6. Używany, roczny, z niewielkim przebiegiem, za mniej niż pół ceny. Nie wahałem się, bo na zdjęciach młynek wyglądał idealnie. No i się nie zawiodłem się, znajomi byli przekonani, że kupiłem nowy młynek, fabryczny.
Młynka Fiorenzato F6 Drogheria używam głównie do metod alternatywnych. Sprawdza się dobrze, bo ustawianie grubości mielenia jest łatwe i powtarzalne, skala rozległa, a przemiał odpowiedniej jakości, mało pyłu przy grubym przemiale, na czym najbardziej mi zależało. Wadą wielu sklepowych młynków jest zostawianie części przemiału we wnętrzu młynka, F6 nie jest wyjątkiem. Przy grubszym przemiale nie ma z tym problemów. Na drip czy do Chemexa mieli czyściutko, w środku w zasadzie nic nie zostaje, najczęściej 0,1 g, a maksymalnie, co się zdarzyło to 0,5 g. Przy aeropressie jest trochę gorzej i trzeba użyć zakrzywionego pędzelka, żeby usunąć resztki. Ale przy drobnym przemiale, na espresso, lubi trochę zachomikować. Czasem mielę komuś większą ilość kawy, na „ćwiartkę” Fiorenzato potrzebuje około minuty, ale wtedy, w środku, może zostać kilka gramów kawy.
Wadą tego młynka są spore gabaryty, 67 cm „wzrostu” i 20 kg wagi, a poza tym same zalety. Jest dosyć cichy, przemiał ma dobrej jakości, ustawianie grubości mielenia jest łatwe i powtarzalne. No i górne żarno jest umieszczone na „mazzerowskich” sprężynkach.
(http://images64.fotosik.pl/782/fcd0c94686cdd1cc.jpg)
(http://images62.fotosik.pl/781/ede47ed10afae0bb.jpg)
(http://images63.fotosik.pl/780/0aa9e7ac913298b9.jpg)
-
Dalej wygląda jak nowy :)
-
Oświećcie mnie proszę, o co chodzi z tymi sprężynkami ??? Kolejny raz już gdzieś o nich słyszę i nie mam pojęcia o co chodzi...
-
Górne żarno nie jest bezpośrednio przymocowane do pierścienia regulacyjnego tylko opiera się na 3 sprężynach (mocowanie żarna ma takie trzy wypusty - one własnie opierają się na nich w specjalnych kanałach) - powstaje taka pływająca konstrukcja. Dzięki temu podczas obracania się dolnego żarna nie ma możliwości "rozregulowania" młynka gdyż nie istnieje fizyczna możliwość poruszenia na boki górnego żarna a jednocześnie poprzez kręcenie pierścieniem dociskowym jest pełna swoboda regulacji.
-
górne żarno sobie "pływa" tak jak na 1000 słów poniżej
(http://img.photobucket.com/albums/v257/godlyone/grinder/DSCF2166Large.jpg)
O te sprężynki nie raz już wojny były toczone :evil: mam nadzieję, że nie zaczniemy kolejnej. Rozwiązanie jest sprawdzone, naśladowane jak widać przez innych producentów.
-
Nie ma o co toczyć wojny - jest to tylko jedno z wielu rozwiązań - czy najlepsze? Nie wiem, wiem tylko że się sprawdza.
-
I to przez te sprężynki kiedyś siłowałem się* z Mazzerem w pewnej kawiarni, aby go zamknąć?
*Żarna się zblokowały i trzeba było otworzyć, przeczyścić i zamknąć, a pracująca tam niewiasta nie miała na tyle sił. Tak, tak, tańcowałem na stole :lol2:
-
Make coffee, not war O0
Dzięki za wyjaśnienia :ok:
-
No i ja dorzucę coś od siebie.
Właśnie wszedłem niedawno w posiadanie tego młynka - sorki można śmiało powiedzieć MŁYNA. Ma tylko inny dzióbek niż ten na zdjęciu - prostokątny. Wielki i ciężki, ale to można zaliczyć na plus. Mieli cicho i szybko. Jedyny minus to ilość pozostałego przemiału w dziobie. Im drobniej tym więcej zostaje. Przy mieleniu pod espresso zostaje coś ok. 10 g. Dużo i dlatego trzeba brać poprawkę przy dozowaniu. Na razie jest ok. i jestem zadowolony.
-
No to mój młynek jest trochę mniej "skąpy". Przy mieleniu na espresso maksymalnie zostawił sobie nieco ponad 5 g.
-
Piękny młyn, będę kupował f6 z tradycyjnym dozownikiem, podoba mi się strasznie, no i te żarna 83mm ;-)
-
W Polsce ten model jest trudny do kupienia.
-
U silesiusów wszystkie do zamówienia
-
Nie jest dostępny od ręki ale kupić się da.
Jestem w trakcie rozmów.
-
Rozmawiaj ostro ;) miałem możliwość u nich zabawy dwoma fiorkami i to młyny naprawdę konkretne.
-
Kwestia tylko jest taka, czy fabryka wyprodukuje do 20 września, (powrót do Uk), bo teraz mają wakacje.
-
No już byłem przekonany że nic z tego w tym roku ale dzisiaj dostałem bardzo dobre wieści od Pana Krzysztofa, jest szansa....
Może będę miał te F6 M
-
Zawsze możesz kupić konkurencyjny do F6 młynek Fiorenzato z innej fabryki: Fiorenzato Doge 83 (http://www.coffeeitalia.de/brands/brand2/fiorenzato/fiorenzato-coffeegrinder-doge83.html).
-
Absolutnie nie konkurencyjny.
Plastik fantastik
Ten mogę mieć za 500£ w każdej chwili ale nie chcę go.
-
Korpus aluminiowy.
-
Tak. Ale za dużo plastiku dla mnie.
F6M jest wypas i kosztuje 2990zł
-
Kurcze chyba zdecyduje się na ten f64 jednak.
Widziałem w kawiarni w Atenach mieli chyba 5 sztuk w każdym inna mieszanka, to jak w kawiarni używają, to chyba ten elektroniczny dozownik nie jest taki łatwo psujący....
A w sumie nie wiem czy poczuję różnicę w smaku między żarnami 63 a 83mm?
Ktoś porównywał młynki w tym kontekście?
-
A w sumie nie wiem czy poczuję różnicę w smaku między żarnami 63 a 83mm?Ktoś porównywał młynki w tym kontekście?
Coś podobnego pobieżnie porównywałem tutaj (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=1042.0).
-
Dziękuję za odpowiedz ale jak napisałeś, żarna f6 były nowe a k30 już nie nowe. To na pewno miało spory wpływ na wynik.
Ktoś jeszcze ma jakieś porównania tego typu?
-
No to stoi w kuchni f64 Evo black od
Silesiusa.
(http://tapatalk.imageshack.com/v2/14/11/06/ca6e10d2eba44c0092fc8481ae770e33.jpg)
-
Gratulacje, ładnie się prezentuje :)
-
Myślałem, że tylko ja mam tak ciasno ;)
-
Dzięki.
Eee mi tam ciasno nie jest wcale, jest w sam raz.
Jak by były sprzęty bardziej rozsunięte to by było trzeba chodzić miedzy nimi.
Ps.
Dodam jeszcze, że żonie się strasznie podoba :-)
-
Och, jak Gaggia sie schowala ze stydu za pojemnikiem na fusy. Gratulacje za dobry zakup.
-
:-)
Gaggia, to naprawdę dobry młynek, nie ma się czego wstydzić ale faktycznie tak przycupnęła z tyłu, przy tych olbrzymach :-)
-
Jak czesto czyscisz zarna?
-
Jeśli to pytanie do mnie, to jeszcze nie czysciłem.
-
Tak dzieki. A jaki przebieg?
-
F64 mam 2.5 miesiąca.
Ze 4 kilo przemielił może.
Czemu pytasz?
-
by wiedzieć kiedy mam się do czyszczenia przymierzać. Licznik total: 720 u mnie.
-
Zawsze można żarna dla przyjemności wyczyścić.. :evil:
-
Znam przyjemniejsze zajęcia :)
Generalnie jestem zwolennikiem filozofii "Never touch a working system", więc skoro nie ma potrzeby nie rozbieram.
-
Też mnie trochę takie młynki elektroniczne rozleniwiły, ale prostego Mazzera uwielbiam rozbierać na części ;).
-
Gdzieś czytałem o metodzie czyszczenia dla "leniwych" poprzez zmielenie ziaren jakiegoś zboża, tylko nie pamiętam jakiego :)
-
Mowa pewnie o ryżu. Ale nie jest to dobra metoda (któryś z producentów grozi nawet utratą gwarancji po czyszczeniu żaren ryżem). Może masz czyste żarna z kawy, ale uwalone pyłem z ryżu :-P
-
Hehe.
Kit.
Serwis nie powinien się wliczać w to twoje motto :-)
Ale według mnie, ważniejsze jest czyszczenie ekspresu niż żaren. Im się nic nie stanie.
-
Czyszczenie to nie to samo co rozkręcanie. Co ciekawe w instrukcji od F64 czyszczenie żaren zalecają wykonać serwisem.
-
He,he dobre.
Dobrze chociaż, że serwis nie musi też włączać i wyłączać młynka :smiech:
-
Oddać do serwisu na czyszczenie żaren?
Przecież to jest zdjęcie pojemnika i odkrecenie górnego żarna, to by było na tyle rozkrecania.
-
Ewentualnie kupić tabletki do czyszczenia młyna. Wydają się ok chociaż nie stosowałem - wolę sobie sam temat załatwić (10 minut i załatwione). Na jutjubie wygląda całkiem ok
-
Tabletki? Pierwsze slysze...
-
Tabletki do czyszczenia młynka (http://www.coffeedesk.pl/product/1145/Full-Circle-Urnex-Grinder-Cleaner--Tabletki-Do-Czyszczenia-Mlynka).
-
No i mam białą kolumbrynę, fotki niebawem, na razie pierwsze wrażenia :)
Nawet nie przeraża rozmiarem, byłem przygotowany - aczkolwiek Eureka nieźle maleje w bliskim zestawieniu.
Bardzo ładny, estetyczny młyn, wykonanie oceniam na 5-, z bliska można dojrzeć małe niedoróbki, nadlewki itp. cycek regulacji mielenia ma niestarannie spasowany gwint i ciężko się go przykręca. Ale to drobiazg.
Trzeba będzie się przyzwyczaić do retencji i szybkiego mielenia - niezbyt ono na rękę przy cyzelowaniu dóz, domielaniu małych ilości.
Za trzecim razem uzyskałem wzorcowe espresso - puszyste, "ziemiste" mielenie bez grud, tamper zapada się głęboko.
Przemiał dripowy na oko znakomity. Ciekaw jestem czy w praktyce idzie używać młyna do obu metod "jednocześnie", skutecznie wracając do ustawień i bez tracenia setek gram kawy.
-
Do alternatyw lepiej zostaw sobie drugi młynek, dużo wygodniejsze rozwiązanie niż ciągłe przechodzenie z jednych ustawień do drugich.
Gratuluje zakupu, czekamy na zdjęcia.
-
Ja zostawiłem drugi młynek ale dokupiłem do niego ekspres i znowu do alternatyw nie mam nic ciekawego ;)
-
Do alternatyw lepiej zostaw sobie drugi młynek, dużo wygodniejsze rozwiązanie niż ciągłe przechodzenie z jednych ustawień do drugich.
Niby tak, ale nie zaszkodzi mi przetestować jak taka opcja by się sprawdzała i czy aby nie jest za bardzo kawostratna. Bydlak szybko mieli - może jest opcja na spowolnienie? :)
Eureka dobrze, ale słabiej od Rosco mieli do dripa, więc chyba jednak przeznaczę ją na dofinansowanie wsteczne zakupu Fiorka :)
-
Będziesz tego żałował.
Dwa młynki są optymalne dla takich jak my.
Może jakiś zewnętrzny timer, dołożył byś, to będziesz miał lepszą kontrolę nad odmierzaniem porcji kawy.
-
Jeśli dobrze liczę obecnie ma ich 7
-
7, to już zbieractwo :-)
Realnie używam dwóch, dopuszczam trzeci, ręczny turystyczny.
-
No ja mam cztery z tym że po jednym rocznym w domu i pracy
-
7, to już zbieractwo
Każdy ma swoją ważną niezastąpioną funkcję :)
Fiorek król naczelny mielący codzienny, Eureka już na wylocie, Rosco dripowo-podróżny, turek Dienes lekki-podróżny, Peugeot gdy do dripa mieli Żona, PeDe wyłącznie dekoracyjny, oraz Grindripper bezużyteczny, tylko jego dolna część funkcjonuje jako mini-drip :)
A teraz oddaję scenę...
(http://i.imgur.com/Kn38pnL.jpg)(http://i.imgur.com/TQfSAOb.jpg)(http://i.imgur.com/BnWu2rh.jpg)(http://i.imgur.com/7I3aiaB.jpg)
-
Każdy ma swoją ważną niezastąpioną funkcję
Nie ma się co tłumaczyć, też lubię
-
Mały, powierzchowny test porównawczy mielenia dripowego Fiorenzato F6 i Rosco Mini. Ustawienia zsynchronizowane "na oko" (Rosco 1,1mm), więc ciężko mówić o "laboratoryjności".
Wnioski:
- Z Fiorka bardzo trudno wytrząsnąć całą wsypaną porcję, w Rosco oczywiście 100%.
- Z próbek 15g odsiałem 2g pyłu u Fiorka, 2.3g u Rosco.
- Przemiał wizualnie wydaje się być równiejszy u Fiorenzato, drobinki są minimalnie regularniejsze.
- Smak V60 początkowo identyczny, za to po wystygnięciu wydał mi się nieco pełniejszy w przypadku F6, ale podkreślam - wydał. To nie był ślepy test.
- Burundi od Auduna jest pyszna.
(http://i.imgur.com/hEptNBT.jpg)(http://i.imgur.com/M9BFeNc.jpg)
(http://i.imgur.com/yLf0D57.jpg)(http://i.imgur.com/hMPRjRx.jpg)
-
Młynek mieli znakomicie.
Wstrzeliłem się w espresso drobniejszym mieleniem i mniejszą dozą - wtedy ekstrakcja jest najbardziej elegancka. Zauważyłem, że za pryskanie z npfa (gdy znalazłem optimum - już nie występuje) w ogromnej mierze odpowiedzialne jest sitko, jakość i równość dziurkowania. Jedno z moich dwóch karawelowych sitek ma znacznie większą tendencję do psiukania po bokach.
Co w młynku jest zrobione ze średnim pomyślunkiem?
- wylot kawy. Ni cholery nie ogarniam, dlaczego jest prostokątny. OK, to jest model typu "drogheria" do mielenia do torebek. Tymczasem dla torebek nie ma znaczenia kształt wylotu, natomiast dla wszystkiego innego do czego mielimy kawę ma znaczenie, bo wszystko inne (kubeczki, lejki, sitka...) jest okrągłe...
(http://i.imgur.com/zWGuXCT.jpg)
- Irytujące jest zabezpieczenie przed mieleniem bez założonego hoppera w postaci sprężynowego ząbka nad żarnami, który to musi być wciśnięty. Gdyby nie ząbek nie musiałbym dorabiać aluminiowej tulejki, która pełni rolę mini-hoppera i trzyma ząbek wciśnięty.
Tulejka ma średnicę wewnętrzną 58mm, więc myślę, czy by plastikowy tamperek nie mógł pełnić roli tłoka wydmuchującego resztki kawy zostające w obiegu :) Bo kawy zostaje trochę, oj zostaje.
(http://i.imgur.com/HPLPhVx.jpg)(http://i.imgur.com/WTk7Bcg.jpg)
(http://i.imgur.com/TUjmQEI.jpg)(http://i.imgur.com/bHqmauf.jpg)
(http://i.imgur.com/YpSmn4P.jpg)
- Średnio irytujące, ale zauważalne jest zaleganie okruchów na gzymsie pod wylotem :)
(http://i.imgur.com/rYAf0TP.jpg?1)
-
myślę, czy by plastikowy tamperek nie mógł pełnić roli tłoka wydmuchującego resztki kawy zostające w obiegu
A aeropress by nie mógł? Swoją drogą zacny pomysł z tłokiem wydmuchującym.
-
A aeropress by nie mógł?
Aeropress działa w tej roli całkiem nieźle, doszczelnić taśmą izo/teflo i byłoby lepiej. Tylko aeropress bardziej mi się przydaje do innych rzeczy :)
-
A dlaczego wybrałeś, tą wersję młynka, zamiast wersji z dozownikiem elektronicznym, lub nawet zwykłym?
-
A dlaczego wybrałeś tę wersję młynka, zamiast wersji z dozownikiem elektronicznym, lub nawet zwykłym?
Przyzwyczajenie do manualnego trybu pracy z ważeniem i odmierzoną dozą, podświadome uprzedzenie do tego typu elektroniki, filozoficzne spasowanie z dźwignią, no i cena - dozowany 83mm kosztuje znacznie więcej :D. (Zwykły dozownik - fuj)
Jak na razie fiorek zdaje egzamin jako młynek uniwersalny - szybka zmiana i dobra pamięć ustawień mielenia, aczkolwiek spodziewałem się, że ambitus ustawień pomiędzy dripem a espresso będzie większy, tymczasem jest to mniej niż 90 stopni dysku regulacyjnego.
Muszę też zaznaczyć, że jeśli idzie o hałaśliwość, to jest bardzo przyjemnie dla ucha. Eureka przy nim to rozszczekany ratlerek :)
-
A to tak, duże żarna dają miły dźwięk.
Cena, no tak, różnica jest ale jaka wygoda.
Też wcześniej miałem młynek ze zdjetym dozownikiem manualnym ale za dużo piep.....nia z tym ważeniem, przesypywaniem.
Jak byś miał manualny z timerem, też by Ci ładnie do kolby nasypał.
-
Robiłem kilka podejść do używania całkiem przyzwoitego zresztą timerka w Eurece, nie wyszło. Przy wielu metodach parzenia timer tym bardziej nieprzydatny...
Poza tym i tak nie sypię bezpośrednio do kolby, tylko do kieliszka dozującego :)
-
Przepraszam się podpinam pod ten wątek, ale myślę że mógłbym tu utrzymać pomoc.
Mam młynek fiorenzato F4e nano i nie mogę (z moim angielskim) zrozumieć:
- kiedy zmienia się (tym obrotowym dyskiem) grubość mielenia: podczas mielenia, czy może kiedy nie pracuje młynek
- nie bardzo wyznaję się na skali grosso - fine, gdzie na tej skali jest espresso i gdzie jest punkt (czy to centralne z takim wgłębieniem patrząc od frontu) miejsce które wskazuje że przed nim znajduje się aktualna grubość mielenia?
-
Sam eksperymentalnie musisz ustalić stopień zmielenia kawy, odpowiednio ustawiając tę śrubę. Wiele razy tu pisaliśmy jak zrobić.
Najpierw przekręć śrubę w stronę Fine do momentu zwarcia żaren, czyli do oporu. Potem odkręć o ok. 1/4 obrotu, czyli w stronę Grosso. Wsyp kawę i sprawdź jak zaparza się espresso. Skoryguj śrubę kierując się tym, jak zaparza się espresso...
Zmiany w stronę Grosso dowolnie. W stronę Fine, gdy młynek pracuje, a kawa jest między ostrzami.
-
Nie przypuszczałem, że w tym twardzielu może coś się popsuć, w dodatku taka pierdoła >:(
(http://i.imgur.com/R1PqV44.jpg)
-
Dwa cyknięcia migomatem lub jakimś dobrym Loctitem przykleić.
-
W przyklejenie jakoś nie wierzę, a tego czarodziejskiego sprzętu niestety nie mam ;)
Myślę, że to znak, żeby zainstalować sobie lejek*, o którym już myślałem. Bo nie da się ukryć, że generalnie cały ten wylot jest średnio pomyślany - nie tylko chomikuje kawę, ale też wysypuje ją różnymi szparami.
*http://www.coffee-channel.com/2013/05/home-made-super-jolly-doserless-funnel.html
-
Żadnego blacharza, serwisu samochodowego nie masz po drodze?
Loctite to najwyższa liga.
Np.
http://www.loctite-kleje.pl/Loctite+EA+3450-25ml++%28żywica+epoksydowa+z+wypełniaczem+metalowym%29+%28IDH.1885773%29_t29404.htm (http://www.loctite-kleje.pl/Loctite+EA+3450-25ml++%28żywica+epoksydowa+z+wypełniaczem+metalowym%29+%28IDH.1885773%29_t29404.htm)
-
Kilka postów wyżej narzekałem na irracjonalny prostokątny wylot kawy. Jakkolwiek nie ma to już dla mnie znaczenia, bo korzystam z modyfikacji "lejkowej", to zauważyłem, ze w Fiorenzato widać słuchają klientów i nowe modele mają z powrotem owalne szyjki (z powrotem, bo przed 2015r też były). :)
-
Lejek jak w stajni Mazzera?
-
Stadium finalne mojego F6 wygląda tak, więcej zmian nie przewiduję:
(https://i.imgur.com/xdTLQea.jpg)
(https://i.imgur.com/ngxPizw.jpg)
(https://i.imgur.com/b8aQOAF.jpg)
Retencja praktycznie zerowa.
Od nowości nie odkręcałem żaren, trochę mnie ciekawi jak tam stan wnętrzności, ale póki działa nie ruszam :)
-
To ten sklepowy młyn też ma stopniową regulację? To mnie trochę zaszokowało w pierwszym kontakcie z F64.
-
To ten sklepowy młyn też ma stopniową regulację?
Bezstopniową!
-
Ooo! Do czego służy ta blaszka z boku po lewej stronie (albo z tyłu), umieszczona pod śrubą regulacyjną?
-
Blokada ustawienia grubości mielenia. Musi być wciśnięta przy jeżdżeniu śrubą regulacyjną.
-
A mój nie ma blokady.
-
Pierwsze czyszczenie i kontrola stanu żaren po ok. 3 latach użytkowania:
(https://i.imgur.com/cPyeDkz.jpg)
(https://i.imgur.com/28X90RR.jpg)
(https://i.imgur.com/kAOms09.jpg)
-
Imponująca hałda kawy pod żarnem :) Nie da się tam użyć jakiejś podkładki z mikroporowatej gumy?
-
W sumie, kawa jaka tam się gromadzi skutecznie zapobiega włażeniu większej ilości kawy, więc jest dobrym zabezpieczeniem ;)
-
Znaczy samouszczelnianie? ;-)
Pleśnieć nie będzie, ale jak ostatnio rozkręciłem swojego elektryka na coroczne czyszczenie i zobaczyłem te złogi kawy to skończyło się zakupem ręczniaka (Kazak bije Iberital'a na głowę).
-
Chyba za długo nie powinna jedna „powłoka uszczelniająca” zalegać, bo olejki zjełczeją i będą nieładnie pachnieć. Ale nie potrafię powiedzieć ile to jest „za długo”. Dotychczas najdłużej miałem Demokę i po 4 latach nic nie zjełczało.
-
(https://i.imgur.com/kAOms09.jpg)
Hej, @WS, czy ta spora warstwa kawy na zdjęciu wygląda równie nienormalnie jak na moim zdjęciu w wątku o Fausto? Czy to raczej odrębny przypadek?
-
Hej, @WS, czy ta spora warstwa kawy na zdjęciu wygląda równie nienormalnie jak na moim zdjęciu w wątku o Fausto? Czy to raczej odrębny przypadek?
Jednak u Ciebie był przemiał w komorze silnika.
-
Kawa po żarnem wygląda dość "wymownie". W samej komorze jest chyba dość czysto, jeśli pominiemy ten niewielki krążek przyklejony do ścianek.
-
Antonio, możesz rozszerzyć tę myśl o wymowności?
-
Dziwnie to wygląda. Jakby żarno nie pasowało do reszty? Aż tak duży dystans jest między żarnem a powierzchnią, do której przylega? Może nie było dostatecznie mocno przykręcone?
-
Ja bym widział takie uzasadnienie, że od środka żarna po wewnętrznej jest wypukłość która przylega. Stąd pod tą częścią mógł się wcisnąć tylko pył. Natomiast od zewnętrznej jest luka, która umożliwia dostanie się grubszego przemiału i jego zaleganie pod spodem żarna.
-
Tylko dlaczego? jak wygląda druga strona żarna? Przyleganie żarna w miejscu gwintów to chyba podstawa?.
-
Przecież tak jest w każdym młynku z płaskim żarnem. Im dłużej zwlekamy z czyszczeniem, tym więcej kawowego gruzu będzie pod spodem.
-
W każdym? Muszę sprawdzić... Coś podobnego widziałem w przypadku MSJ ale nie było tam aż tak grubych drobin.
-
W Macapie też się zbiera pod żarnem, ale również nie wiem czy takie grube.
Marek.
-
nie było tam aż tak grubych drobin
Widocznie nikt tak grubo nie mielił.
No i widocznie pierwsze ziarno wrzuciłem na ultragrubo :)
-
Miałem dzisiaj okazję zajrzeć w mniejsze Fiorenzato F5 D. Nłynek jest używany do drobniejszych przemiałów, żarna nie odkręcałem, "brudnej" tragedii też raczej nie ma.
(https://images91.fotosik.pl/116/5dfe9eb2cfce05cdgen.jpg)
-
Wygląda na to, że po 8 latach mój Fiorek z żarnami 82 mm staje się tak jakby zbędny na blacie kawowym...
Czy w "nowej erze" single dosingu można jeszcze sprzedać używanego gastronomika w sensownej cenie?
Za ile miałby szansę pójść - 2000? 1500?
Trochę mi szkoda...
Dodam, że po "zmodowaniu" i przy użyciu pędzelka jest to młynek praktycznie bezretencyjny.