forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Serwis, konserwacja sprzętu i tuning => Wątek zaczęty przez: kawosz17 w 29 Wrzesień 2018, 21:40:54
-
Cześć
Szukam jakiegoś zestawu kluczy. Nie będę tym za często rozkręcać samochodu, więc jakość nie musi być wybitna. Nie chciałbym wydać na to 500zl. W Lidlu np są takie zestawy, same imbusy i torxy za 50zl, albo jakiś taki większy zestaw z grzechotką. Mogą też być używane narzędzia. Chodzi o to, żeby zestaw był kompleksowy. Teraz w Biedronce jest 3 za 2 ale ciężko mi wybrać jakieś 3 narzędzia. Co, gdzie byście polecili? Objechać markety budowlane?
-
Zależy jak dużo narzędzi potrzebujesz. Za jakość jednak mimo wszystko warto czasem dopłacić, kupno najtańszych czasem wychodzi bokiem nawet przy mało wymagających pracach. Ja mam walizkę Yato, dosyć dużą, i w sumie więcej narzędzi nie potrzebuję - możesz czegoś tego typu poszukać, choć raczej w topexa bym się nie bawił. Yato co prawda niewiele wyżej jakościowo, no ale zawsze coś - kiedyś takimi na warsztacie pracowałem i się nic nie zepsuło przez jakiś czas, potem zmieniłem pracę.
-
Yato jest na olx 120czesci za 300. Taki zestaw 216 el. jest za 400. Czy w jakimś takim zestawie też są imbusy i torxy?
-
Też mi się wydaje, że lepiej będzie kupić używany zestaw markowy, niż nowy w Lidlu, Biedrze czy innym takim. Ja mam z poprzedniej pracy walizkę firmy Proxxon i szczerze polecam - jakość 1 klasa. Na olx też widziałem kilka zestawów oryginalnych z tej firmy, w niezłych cenach.
-
@Kawosz. Wynalazki z Lidla sobie odpuść. Proponowane Yato jako zestaw nada się nawet do warsztatu samochodowego.
Bardzo dobre są te grzechotki:
https://allegro.pl/grzechotka-wygieta-1-2-yt-0318-yato-i7434095996.html
Z tego co pamiętam linią wyższą od Yato jest NEO.
Z nasadowych najlepsze to był powiedział zdecydowanie, że są Gedore
Z kluczy płasko-oczkowych super są stosunkowo delikatne PROXXON 23820 KLUCZE PŁASKO-OCZKOWE 12szt SLIM-LIN
https://allegro.pl/proxxon-23820-klucze-plasko-oczkowe-12szt-slim-lin-i5578577717.html
Z bitów super jest Wera, Wiha
Zestaw wkrętaków śmiało mogę polecić Bahco
Punktaki, przecinaki to tylko Rennisteig
Obcęgi, szczypce - Knipex może być też Gedore
-
Yato jest na olx 120czesci za 300. Taki zestaw 216 el. jest za 400. Czy w jakimś takim zestawie też są imbusy i torxy?
Ja mam YT-3884, właśnie 216 elementów. Imbusy i torxy są, adaptery na grzechotki też plus "śrubokręt" i "śrubokręt" na 1/4". Ale mi to wpadło za złotówkę ;) Nie wiem czy jest warte tych 400 zł, wolałbym chyba mniejszy zestaw proxxona za te pieniądze.
-
Będę polować, może trafi się niedługo jakaś okazja. Muszę przejrzeć piwnice dziadka. Tam pewnie na upartego jest połowa Castoramy 😉
-
Cześć
Szukam jakiegoś zestawu kluczy. Nie będę tym za często rozkręcać samochodu, więc jakość nie musi być wybitna. Nie chciałbym wydać na to 500zl. W Lidlu np są takie zestawy, same imbusy i torxy za 50zl, albo jakiś taki większy zestaw z grzechotką. Mogą też być używane narzędzia. Chodzi o to, żeby zestaw był kompleksowy. Teraz w Biedronce jest 3 za 2 ale ciężko mi wybrać jakieś 3 narzędzia. Co, gdzie byście polecili? Objechać markety budowlane?
LIDL bez scen wymienia wadliwy towar lub oddaje kasę.
Kup, uszkodzą się końcówki, pójdziesz z paragonem i zwrócą pieniądze.
Kilkanaście dni temu kupiłem to urządzenie kuchenne do mieszania ciasta, ubijania.
Całe 198 zł czy 195. Nie pamiętam.
Warte tych pieniędzy bez dwóch zdań. Funkcjonalnością nie odbiega od KitchenAid za 3kpln.
-
Zawsze można kupic jakiś tańszy biedronkowy zestaw kluczy, a za resztę budżetu dokupić lepsze kilka sztuk nasadek sześciokątnych np: rozmiar 13, 17 i 19, ampulkowe (imbus) 6, 8 i pokrętło sztywne do nich nieco lepszej firmy np beta ( do domu wystarczy) Jedna końcówka około 20 pln. Pozwoli to na komfortową pracę ze standardowymi śrubami, tak, że można użyć w razie pomocy rury jako przedłużki, a małe klucze i imbusy lub torx wystarczą do pozostałych czynności. Ewentualnie później dokupić klucz nastawny i/lub żabkę na kilkadziesiąt złociszy. Ale to tylko moja opinia.. :)
-
Pokrętło sztywne to akurat lepszej firmy być nie musi, to jest ciężko pogiąć nawet rurą - swoją drogą jak się ma kręcić rurą to jedynie narzędzia topowych firm mają sens, kupowanie sprzętu z takim założeniem to bzdura... Niezależnie od tego kiedy i jak ma się tą rurą wspomagać. A kupować biedronkowe i się wkurzać potem, że się grzechotka obróciła w trakcie pracy to trochę lipa.
-
Siewcu masz racje, ze tanie sprzety moga sie rozsypac, trzeba zawsze w miare delikatnie je traktowac, a na mocno dokrecac lepszymi narzedziami. Ale idac na kompromis w kwesti budzetu ja i tak bym kupil kilka najczesciej uzywanych nasadek na sztuki nieco lepszej firmy, a pozostale w miare budzetu dokupil w markecie. Ewentualnie dokupic pozniej w miare przyzwoity klucz nastawny, aby zastapic jakies braki.
Bo nie sztuka kupic do domu zestaw kluczy za 3000zl, aby raz na pol roku dokrecic srubke w rowerze czy odkrecic cos w samochodzie. Chyba, ze kogos stac.
-
Ale wystarczy do tego zestaw za 300-400 zł. Owszem, bity tam jakoś szczególnie mocne nie będą i może zajść potrzeba zmiany(wtedy kupno na sztuki bitów wspomnianej Wery czy Wihy rozwiąże problem na baaaaardzo długo), ale reszta powinna wytrzymać naprawdę dużo.
-
Jeśli chodzi o zestaw to mam u siebie od jakichś 3 lat polecany kiedyś Honiton. Jak do tej pory świetnie się spisują przy samochodzie/motocyklu/domowych pracach, brak śladów zużycia. Koszt też nieduży, ok 250zł. Przykładowe:
https://arena.pl/zestaw-94el-kluczy-klucze-nasadowe-honiton-crv-hit,p39308068.html?gclid=Cj0KCQjwi8fdBRCVARIsAEkDvnLP3S3lWY1i03m0QabNabwoVZ7IF_ljR-Q90rccZAotwxCcpWHBaK4aAqhMEALw_wcB
-
Mam ten zestaw Honiton z 6-7 lat i nie ma śladów zużycia.
Słyszałem, że chińszczyzna na rynek polski jest znacznie gorszej jakości niż na niemiecki. Narzędzia z Lidla są ok, co przyznają nawet zawodowcy używający np. Festool na co dzień. Kupiłem sobie ten zestaw imbusów z Lidla.
-
Przepraszam , teraz na pewno dostanę conajmniej złotą saperkę.
Był gdzieś wątek o narzędziach i zniknął.
Zaoferowany możliwościami cobry, zakupiłem na próbę 125ke.
Teraz nasuwa sie taka myśl, czy to normalne że szczęki maja spory luz boczny, tzn przy zamykaniu na najmniejszym ustawieniu zdarza się tak że "czubki" szczęk się rozjeżdzają i w narzędziu czuć spory luz.
Czy to normalne, podejrzewam że głównym winowajcą jest przycisk zwalniający i ta blaszka szczeki, ale jak dla mnie to wszystko lata jak 50 letni francuz Ojca.
Ja wiem to nie kombinerki, ani szczypce boczne, nie wiem czy to normalne?!
Z góry dzięki! [ You are not allowed to view attachments ]
-
Przepraszam , teraz na pewno dostanę conajmniej złotą saperkę.
Był gdzieś wątek o narzędziach i zniknął.
Adminowi się nie spodobał.Teraz nasuwa sie taka myśl, czy to normalne że szczęki maja spory luz boczny, tzn przy zamykaniu na najmniejszym ustawieniu zdarza się tak że "czubki" szczęk się rozje
Troszkę będą się rozjeżdżały z powodu luzu ramiona, które z ząbkami wchodzi w drugie ramię.
Poszedłem do auta i obejrzałem inne wielkości cobr. Jest rozjazd dziubków. Heniu, to kute narzędzie nie jest precyzyjne, bo służy do chamskiego odkręcania zjechanych nakrętek czy rur. W środowisku pracy (ogólny syf) mechanika samochodowego czy hydraulika zbyt mały luz przesuwu szczęk spowodowałby ich zablokowanie. Powiem Ci, że cobr sprzedałem kilkadziesiąt tysięcy i nikt mi nie zwrócił takiej uwagi jak Ty, ale pewnie dla tego, co napisałem wyżej.
A tak abstrahując od Twojego niezadowolenia do czego ma Ci służyć takie maleństwo?
-
Jako dodatkowe narzędzie a'la dodatek edc, chociaż może pomyślę jeszcze nad xs-em.
Dzieki za szybką odpowiedź.
-
Adminowi się nie spodobał.
Można było tutaj kontynuować, a nie zakładać nowy wątek. O ile jest mi znane, komercyjny użytkownicy powinny najpierw uzyskać zgodę administracji.
-
chociaż może pomyślę jeszcze nad xs-em.
To to dopiero małe gów**: inny mechanizm, przesuwny bez kliknięcia, cieńsze dziubki.
-
O ile jest mi znane, komercyjny użytkownicy powinny najpierw uzyskać zgodę administracji.
Goran, jasno się wyraziłem i uprzedziłem, że nie mam zamiaru sprzedawać narzędzi na forum, nawet przez PW! I nie miał to być wątek o takich narzędziach jak wyżej Yato czy Neotools :NO: :NO:
Cześć
Postanowiłem założyć ten wątek (nie ten, a którego nie ma
), abyśmy wrzucali ciekawe i funkcjonalne narzędzia, pomocne w życiu codziennym, jak i w pracy.
Chciałbym tylko rygorystycznie zaznaczyć, aby te propozycje były naprawdę porządne, a nie jakieś badziewie. Jeśli wrzucicie narzędzie firmy niemieckiej, to ma być Made in Germany, jeśli amerykańskiej - Made in USA, a japońskiej to Made in Japan, polskiej Made in Poland, etc. Może i są wybitne firmy np z Chin czy Wietnamu - ja nie miałem do czynienia z takimi narzędziami. Dlaczego o tym piszę? Przeważnie stare firmy (np Pferd rok założenia 1799) dbają o swój wizerunek poprzez produkcję w swoim zakładzie wypuszczając najwyższej jakości produkty, gdy jakaś firma przenosi swoją produkcję np do Chin lub Wietnamu, traci pełną 100% kontrolę nad końcowym efektem produktu. Dla przykładu: kiedyś współpracował z firmą Ruko (m.in. świetne wierła), moim kontrahenci byli bardzo zadowoleni, do czasu, aż zaczęli narzekać, że wiertła są tępe. Po sprawdzeniu okazało się, że Ruko decyzją nowego dyrektora zaczęło produkować w Chinach. Zawsze przy takich decyzjach idą w parze: chęć większego zysku kosztem jakości. Więc, jeśli ktoś Wam mówi, że np produkty firmy niemieckiej są tej samej jakości wyprodukowane w Niemczech co w Chinach, to alba chce Was oszukać, albo nie ma o tym pojęcia!
Wysłałem @Antonio w ramach rewanżu rewelacyjne narzędzie kutą cobrę o kodzie Knipex 8701180 (są rozmiary od 100 do 560 ). Kiedyś na forum pisałem, że taka sprytna cobra powinna być zapisana w konstytucji, aby każdy musiał ją mieć w domu: ZAWSZE SIĘ PRZYDA :taktak: :taktak:
Andy, do odkręcania śrub, nakrętek chromowanych służą szczypce-klucz o rozmiarach np 8603180 (są od 125 do 400), gdy tą cobrą rysuje się, uszkadza się chrom.
UWAGA, nie sprzedaję narzędzi na forum!!!
-
Powiem szczerze, że jestem w szoku ile amerykańców chwali narzedzia knipex,
w tym ww cobry.
Oni majac świra na punkcie edc,( spora część z nich) wpisała cobrę do tzm must have.
Przepraszam, bazuję na szorokopojętym internecie i YT.
Taka ciekawostka, amerykańce często porównują narzędzia knipexa vs klein sygnowane
jako USA, zapominajac chyba o tym że KLEIN to był Niemiecki emigrant ;)
Zresztą to jest temat na osobny wątek i ich wielkiego Ego :)
Ciekawostką dla mnie są Japońskie narzędzia ( Fujiya) , jednak słabo dostępne u Nas i bardzo drogie.
-
Powiem szczerze, że jestem w szoku ile amerykańców chwali narzedzia knipex,
w tym ww cobry.
Ja uwierzyłem, jak zobaczyłem na żywo w fabryce Knipexa jak je robią.
Ciekawostką dla mnie są Japońskie narzędzia
Genialna była stara ponad 100 letnia Firma Tajima, ale jakaś korporacja ją przejęła, choć jakość jest w miarę. Kiedyś potężną wichurę miałem i mi brzozę powaliło, a druga też się niebezpiecznie wyginała. Bałem się, że wyląduje u sąsiadów. Poszedłem po pilarkę, nie ma, szwagier nie oddał. Poszedłem do auta i tą składaną Tajimą ją ściąłem:
-
Nieźle nieźle, ja sie nad dozuki zastanawiałem sporo, w końcu kupiłem Bahco, które mi nie pasuje i najczęściej tnę Irwinem dosyć drobnym zębem jakieś tam deseczki, kantówki i bieżące historie.
Widziałeś taki wynalazek?.;)
https://katsuknife.com/products/katsu-fa01-axis-lock-tactical-folding-axe-sakura-blade-nemoto-design?variant=41285041291323
-
Jestem pod wrażeniem tego niepozornego prezentu od @GostRado. Prosta rzecz, wymieniałem baterię w zlewozmywaku. Przymierzałem się z normalnymi "francuzami". Ciężko było mi odkręcić wężyki, które ktoś do plastikowych rurek przykręcił na takiego "chama", że obawiałem się połamania tego wszystkiego. Ta mała cobra faktycznie jest tak zgrabna, że wszędzie się z nią wejdzie; niewielki kąt jest potrzebny, by znowu ruszyć śrubę; szczypce mocno trzymają się śruby -- faktycznie mamy tu do czynienia z samozaciskaniem się?
-
faktycznie mamy tu do czynienia z samozaciskaniem się?
w poprzedniej pracy handlowałem m.in. Knipexem i mieliśmy taką rurkę demo, na której zaciskało się Cobrę i można było na rękojeści stanąć i się nie okręciła: (https://cdn10.bigcommerce.com/s-u7z9kprp/products/44485/images/19095/001920-__54584.1418990137.1280.1280.jpg?c=2)
-
Widziałeś taki wynalazek?.
Cudo!można było na rękojeści stanąć i się nie okręciła:
Tak, tak, ja też stawałem na jednej nodze i robiłem samolot rozkładając ramiona, a ludziom oczy wychodziły z orbity i kupowali.
-
Na mnie to zrobiło spore wrażenie i mistrzostwem jest ten "upgrade", ta przedłużka która ma kilka zastosowań.
https://youtu.be/0nybUIYJnCk
-
przedłużka
Mimo że są to narzędzia kute, nie powinno się tego zakładać, szczególnie do tej małej cobry, choć wiem, że i rurę potrafią założyć. Są normalne ograniczenia i przy takich ekstremalnych przeciążeniach może stal czy mechanizm nie wytrzymać, gdy nastąpi lekki przechył łamiąc te płaskie części ramion cobry.
Miałem taką nietypową sytuację z hydraulikiem, gdy po prezentacji włożył ramiona cobry 250 w imadło i zaczął skręcać szczęki. Ze strachu schowałem się za drzwi, bo takich numerów nie widziałem. Dwustupiędziesiątka wytrzymała i kupił jeszcze 150 i 400 oraz szczypce-klucz 8603250, które hydraulicy używają do tzw białego montażu, tj baterie umywalkowe czy wannowe, tam gdzie jest ryzyko zarysowania chromowanych nakrętek np zwykłym płaskim kluczem.
-
Miało być o ciekawych narzędziach premium, a tu proste i skuteczne. Polecam, dały radę pociąć kilkanaście m³ drewna.
-
Polecam, dały radę pociąć kilkanaście m³ drewna.
A po co mi to mam centralne ogrzewanie z miejskiej kotłowni :)
Ale takie coś to mi się przydaje. :redface: by się czasami w głowę p.......ac i głupot tutaj nie pisać :taktak:
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
-
Tu masz tego typu narzędzie, nie tylko do pacnięcia w głowę: Halder, wymienne gumy i oczywiście Made in Germany.
-
Miało być o ciekawych narzędziach premium, a tu proste i skuteczne. Polecam, dały radę pociąć kilkanaście m³ drewna.
Mamy dwa fiskarsy z klinem, wchodzą jak w masło ;)
Ps.
Przepraszam jeden z typowym klinem.
Miałem wrzucić hexy Wery, ale patrze że robione w czechach...
-
Używam zestawu Honitona (zielona walizka, kosz około 330 zł). Klucze mam jakieś 15 lat, żaden się nie zepsuł, zwróciły mi się już kilka razy, szczerze polecam :taktak:
-
Miałem wrzucić hexy Wery, ale patrze że robione w czechach...
Wera ma fabrykę w Czechach (byłem w tej niemieckiej), to jak Niemcy😀 A imbus hex Wery - to coś tak proste w pomyśle, że aż genialne. Innych imbusów nie używam.
-
Czasem, jak czegoś szukam (narzędzia) to patrze, czy ten typ testował to narzedzie.
Wziałem kolorową Were+ po obejrzeniu tego filmu i kolory to super sprawa w szybkim odróżnieniu kluczy.
Bondhus ponoć daje dożywotnią gwarancję.
https://m.youtube.com/watch?v=oTBiPjCeVwI
-
Miałem komplet krótkich imbusów PB z kulką, jeszcze z czasów, jak klucze PB były nie kolorowane. Używałem go (tj. pracowałem nim, a nie że leżał w skrzynce) ponad 20 lat - uszkodził (lekko obrobił na krótkim końcu) mi się tylko jeden, najczęściej używany, 2,5mm. Miałbym je i używałbym do dziś, ale zapomniałem je przełożyć z bagażu podręcznego do rejestrowanego, i kazali mi je zostawić na lotnisku w Belgradzie.
Przy tej okazji straciłem również coś takiego - FACOM R.PEJ31PB zestaw z grzechotką. Najniższa grzechotka, jaką w życiu spotkałem
(https://facom.com.pl/10794-tm_large_default/rpej31-zestaw-28-koncowek-z-akcesoriami-14.jpg)
Imbusy Bondhus też mam, ale jakoś mi nie leżą.
-
Dawno to było, jak Ci zebrały ten komplet kluczy na lotnisku w Belgradzie? Kontrola była kiedyś na samym gejcie przed wejściem do samolotu. Skrupulatna ale szybka, i nie trzeba było nawet wyciągać elektronikę z torby. Teraz Francuzi zarządzają lotniskiem, rozbudowują go, a kontrola jest od razu na wejściu jak na Okięciu, i przez to większe kolejki i dużo droższa obsługa pasażerów. Ceny od razu poszybowały w górę.
W pracy mam od ponad 10 lat, niedrogi zestaw Makity, i na razie wszystkie elementy są całe. Do zwykłego majsterkowania w domu, w zupełności wystarcza taki komplet na lata.
(https://www.rctechnika.pl/img/3711/P-46470-1.jpg)
-
Dawno to było, jak Ci zebrały ten komplet kluczy na lotnisku w Belgradzie?
W 2018.
Kontrola była kiedyś na samym gejcie przed wejściem do samolotu.
Nie wiedziałem, że narzędzi nie wolno przewozić, więc je wyjąłem z torby. Być może, jakby były w torbie, to by przeszły.
-
Toż to już w nowych wspaniałych czasach przecież. Wiadomo, że narzędzi, potencjalnej broni nie można raczej trzymać przy sobie. Nawet butelek z kosmetykami...
-
Od kiedy Wera zaprazentowała mi ten klucz, nie miałem nic lepszego, praktycznego, sprytnego i czarodziejskiego:
¹ grzechotka o większej ilości przełożeń, aby był mniejszy ruch obrotowy
² ruch drugą stroną nie jak w zwykłym kluczu co 60 stopni po sześciokącie nakrętki, a co 30 stopni
³ i na koniec najciekawsze: łepek śruby czy nakrętka nie przechodzą przez główkę klucza (zdjęcie) :wow2: ;)
-
nakrętka nie przechodzą przez główkę klucza
Jak to działa, na czym polega?
-
Od kiedy Wera zaprazentowała mi ten klucz, nie miałem nic lepszego, praktycznego, sprytnego i czarodziejskiego:
¹ grzechotka o większej ilości przełożeń, aby był mniejszy ruch obrotowy
² ruch drugą stroną nie jak w zwykłym kluczu co 60 stopni po sześciokącie nakrętki, a co 30 stopni
³ i na koniec najciekawsze: łepek śruby czy nakrętka nie przechodzą przez główkę klucza (zdjęcie) :wow2: ;)
Czy to jest typ klucza generalnie do lekkich zastosowań? W ciężkich warunkach warsztatowych te dwunastokątne klucze zwykle się nie sprawdzają (szczególnie przy demontażu) i lepiej mieć normalny komplet sześciokątny i solidną grzechotkę z nasadkami. Dokładnie to samo z grzechotką - im więcej zapadek tym zwykle delikatniejsza grzechotka. W amatorskich warunkach oczywiście dobrze wykonany klucz tego typu starcza na wieczność. Tą trzecią cecha to może być rzeczywiście wygodna, szczególnie dla ludzi bez wprawy warsztatowej. Pamiętam, że były na rynku (tak chyba ze 30 -40 lat temu) klucze z zamontowaną blaszką mającą za zadanie to samo, ale jak widać nie przyjęły się.
-
Dwie oczkowe grzechotki (nie markowe) przekręciłem na kołku ze śrubą bodajże 10ką albo 12ką.
Śruba była takiej jakości że pyknąłem raz udarem i łeb został w kluczu :doh:
Omijam z daleka takie wynalazki.
Ten system wery z przytrzymaniem nakrętki brzmi fajnie.
-
dwunastokątne klucze zwykle się nie sprawdzają (szczególnie przy demontażu
Właśnie się sprawdzają, gdy masz ograniczony ruch i dostęp.
Dokładnie to samo z grzechotką - im więcej zapadek tym zwykle delikatniejsza grzechotk
A od kiedy to grzechotka służy do finalnego dokręcenia i początkowego odkręcenia.Tą trzecią cecha to może być rzeczywiście wygodna, szczególnie dla ludzi bez wprawy warsztatowej. Pamiętam, że były na rynku (tak chyba ze 30 -40 lat temu) klucze z zamontowaną blaszką mającą za zadanie to samo, ale jak widać nie przyjęły się.
To jest wartość dodana. Ciekawe jakbyś nałożył nakrętkę, gdy szpara jest grubości klucza Wery, cieńszy i masz ruch obrotowy mniejszy niż 60 stopni np 30?
Jak to działa, na czym polega?
Jak wrócę, to zrobię zdjęcie i objaśnię.
-
Opisy z alledrogo...
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Właśnie się sprawdzają, gdy masz ograniczony ruch i dostęp.
Nie o to chodzi, łatwiej "omykają się" na "słabych" łbach - u nas nigdy nie były lubiane.
A od kiedy to grzechotka służy do finalnego dokręcenia i początkowego odkręcenia.
Od zawsze - mechanicy najlepiej lubią pracować kluczami nasadowymi z grzechotką i o ile tylko jest dojście zawsze podejdą najpierw z kluczem nasadowym i możesz ich gonić i tak to nic nie da, dlatego dobra, wytrzymała grzechotka jest tak istotna. A w ogóle to od początku do końca tłukliby pneumatami, ale to się daje wyeliminować - w końcu pneumaty słychać na hali.
To jest wartość dodana. Ciekawe jakbyś nałożył nakrętkę, gdy szpara jest grubości klucza Wery, cieńszy i masz ruch obrotowy mniejszy niż 60 stopni np 30?
W takiej sytuacji jest oczywiście różne inne wyjście - przecież przed wynalezieniem tego klucza też zdarzały się takie sytuacje. Zwykle w takich przypadkach występuje tzw. narzędzie specjalne umożliwiające wykonanie danej operacji, jeżeli nie, to też nie ma tragedii. BTW - słabe dojście obsługowe to generalnie można w wielu wypadkach uznać za wadę konstrukcyjną.
-
Właśnie się sprawdzają, gdy masz ograniczony ruch i dostęp.
Nie o to chodzi, łatwiej "omykają się" na "słabych" łbach - u nas nigdy nie były lubiane.
Mnie tylko o to. Jak masz zniszczone krawędzie śruby, to klucza nie zakładasz tylko narzędzie ściskające np cobrę szczypce-klucze, jak ci zależy na śrubie Knipexa
-
Tak na widoczne, zniszczone krawędzie to zgoda, ale jak śruba jest miękka jak plastelina to po 12-kącie łatwiej robi się walec i wtedy jest zabawa - na 6-kącie są jednak mniejsze naciski na powierzchni styku (oczywiście jeżeli klucz nie jest rozkalibrowany).
-
jak śruba jest miękka jak plastelina
... to stosuje się szczypce-klucz, np Knipex 8603250. Poza tym chyba nie za bardzo kojarzysz ten klucz Joker Wery. Nikt nie karze zakładać na nakrętkę tego klucza w te nadzięcia 30 stopni, tylko używasz go jak zwykłego klucza, a te dodatkowe nacięcia tylko wtedy, gdy jest ku temu potrzeba.
-
Cytat: ikpara w Dzisiaj o 14:06:17
jak śruba jest miękka jak plastelina
... to stosuje się szczypce-klucz, np Knipex 8603250.
hm, a jaki ma to sens? Szczypce trzymają za 2 boki, nasadka 6-cio kątna za 6... ;) No i szczypce trzeba mocno ściskakć, bo zbyt luźne obrobią śrubę, nasadka "sama" się trzyma...
-
Akurat te szczypce przy miękkim łbie mają sens, tylko ja wolę morsa np. Knipex 4104 250 jak jesteśmy przy tej marce. Jak to nic nie da to są zestawy do wykręcania zerwanych śrub i nakrętek.
-
Poza tym chyba nie za bardzo kojarzysz ten klucz Joker Wery. Nikt nie karze zakładać na nakrętkę tego klucza w te nadzięcia 30 stopni, tylko używasz go jak zwykłego klucza, a te dodatkowe nacięcia tylko wtedy, gdy jest ku temu potrzeba.
Tak, nie miałem tego klucza w ręku, ale teraz znalazłem dobre zdjęcie i faktycznie ta otwarta strona jest bardziej "inteligentna" - wiesz jak to się sprawdza w praktyce, tzn. chodzi mi o to czy mechanik jest w stanie rutynowo w trakcie pracy kontrolować odpowiednie zakładanie klucza na 6-kąt?
-
Szczypce trzymają za 2 boki, nasadka 6-cio kątna za 6...
Przy miękkiej nakrętce czy chromowanej jest to kluczowe, aby ścisnąć równomiernie dwie równoległe płaszczyzny, a nasadką czy kluczem płaskim zrywasz krawędzie. Odkręca i zakręca się bez problemu.
@ikpara
Lubisz utrudniać sobie życie🙂 Zanim morsem wyregulujesz nakrętką siłę docisku, to ja szczypcami 5 razy zrobię tę operację.
Z Jokerem mechanik nie będzie miał problemu przy sześciokącie, przy 30 stopniach trochę pomyśli.
-
Lubisz utrudniać sobie życie🙂 Zanim morsem wyregulujesz nakrętką siłę docisku, to ja szczypcami 5 razy zrobię tę operację.
To raczej dwudziestu mechaników utrudnia sobie życie, mimo wszystko nie wydaje mnie się. Szczypce przydadzą się co najwyżej do niezapieczonych śrub i to raczej nie za dużych, a takich to nie mamy za dużo. Słabe nakrętki jak jest możliwość to w takiej sytuacji przecinamy, zamiast się bawić - i tak drugi raz jej nie założymy.
-
wiesz jak to się sprawdza w praktyce, tzn. chodzi mi o to czy mechanik jest w stanie rutynowo w trakcie pracy kontrolować odpowiednie zakładanie klucza na 6-kąt?
Mechanicy w Red Bullu potrafią, to chyba i inni mechanicy ogarną.
@Antonio
Ta czarna blaszka (na zdjęciu odkręciłem) jest po to, aby nakrętka lub łeb śrubki nie przeszły przez szczęki klucza, ale tylko wtedy, gdy obrócimy w lewo lub prawo 30 stopni, zaś gdy po sześciokącie, tj 60 stopni nakrętka przejedzie na "wylot". Do możliwości Jokera, które @Heniutek pokazał na zdjęciach trzeba dodać jeszcze tę, gdy potrzebujemy włożyć nakrętkę w ciasne miejsce, a palce ręki są za grube, wtedy kładziemy nakrętkę obracając 30 stopni, opiera się na blaszce i działamy.
-
Przy miękkiej nakrętce czy chromowanej jest to kluczowe, aby ścisnąć równomiernie dwie równoległe płaszczyzny, a nasadką czy kluczem płaskim zrywasz krawędzie. Odkręca i zakręca się bez problemu.
W teorii może i tak, ale w praktyce przecież nigdy nie uda się całą powierzchnią chwycić. Takie szczypce zawsze maja jakieś luzy i będą trzymały za krawędzie. Za to praktycznie wszystkie nasadki łapią dalej od brzegu, takiej typu "sześciokąt foremny" to się raczej nie znajdzie ;)
np. byle badziew: https://phuabc.com.pl/nasadka-udarowa-szesciokatna-1-4-do-srub-z-rozmiarem-lba-6mm-koken-12410m-6mm
BTW rozumiem, że jesteś fanem kobry ;) , np. 2 szt do smarowania E61 ;) https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=138.msg277495#msg277495
ale da się to zrobić jednym kluczem (np. ja używam długiej nasadki 6-kątnej), odkręcając tą większą śrubę: https://www.youtube.com/watch?v=i2w43QFborw&list=PLifntZ9531rNt_y8CSvfi-x-0OsjbftkO&index=26
-
Tylko zostawię to tutaj, bo "pierwsze słyszę" takie określenie:
https://www.youtube.com/watch?...t_y8CSvfi-x-0OsjbftkO&index=26
-
W teorii może i tak, ale w praktyce przecież nigdy nie uda się całą powierzchnią chwycić. Takie szczypce zawsze maja jakieś luzy i będą trzymały za krawędzie.
Kwestia dopasowania wielkości szczypiec-klucza, nie cobry, do rozmiaru nakrętki, a potem prawidłowego przełożenia i ściśnięcia. Nie może być luzu, a powie Ci to sporo hydraulików, którzy kupili tego Knipexa. Nie pisałem, że nasadką czy płaskim kluczem nie odkręcisz śruby czy nakrętki, jedynie jest ryzyko obtarcia chromu, a w przypadku miękkiego plastiku omknięcia. Zapewniam Cię, że jak spróbujesz, to uwierzysz jak to dobrze działa.
-
Mam ze 2 kobry i knipexy, ale jakoś nie przyszło mi do głowy używać ich w miejscu, gdzie wejdzie zwykła nasadka... Wierzę, że knipexem też się da, no i nawet nakładki z tworzywa można dokupić, ale dla mnie nasadka jest wystarczająca i też się nie porysowało...
-
dla mnie nasadka jest wystarczająca i też się nie porysowało...
Do czasu, aż będzie miała większy luz niż nowa, co w przypadku prawidłowo dobranych szczypiec-klucza nie ma miejsca. Hydraulicy montują baterie po kilka, kilkanaście tysięcy złotych, więc się odpowiednio zabezpieczają przed obtarciem chromu. Kiedyś podkładali kawałki skóry, teraz już nie muszą, a jak jest dobry dostęp, to te nakładki plastikowe na szczęki zapewniają 100% pewność.
-
Dlaczego próbujesz wszystkim na siłę wmówić, że knipexy to lepsze rozwiązanie niż nasadka? Miałeś okazję pracować kiedyś na warsztacie? Czy może uważasz, że skoro hydraulicy tego używają to znaczy, że wszyscy muszą? Chciałbym zobaczyć jak szczypcami rozkręcasz na przykład zawieszenie, ściągasz kolektor wydechowy, albo np. demontujesz fotele...
-
Czy może uważasz, że skoro hydraulicy tego używają to znaczy, że wszyscy muszą?
Skoro hydraulicy są zadowoleni, to już dużo znaczy, ale nie trzeba tego ekstrapolować na wszystko i chyba nie o to chodzi.
-
Tak jest, Andy.
Dlaczego próbujesz wszystkim na siłę wmówić, że knipexy to lepsze rozwiązanie niż nasadka?
Gdzie tak napisałem? Czytaj uważniej. Napisałem, że do konkretnego rozwiązania: miękki plastik i nakrętki powlekane chromem. A dlaczego, opisałem, wydawało mi się, że dość klarownie i śpieszę z wyjaśnieniem: szczypce-klucz Knipexa nie nadają się do demontażu zawieszenia w aucie i tym podobne.
-
Jeśli chodzi o chromowane nakrętki armatury to w tych trochę lepszych są często dostarczane plastikowe nakładki pod klucz. Niby jednorazowe, ale u mnie w domu parę takich gdzieś powinno leżeć gotowych do użycia. Natomiast przykręcanie/odkręcanie tych nakrętek szczypcami uważam za co najmniej dziwny pomysł - za mało miejsca przy ścianie do pewnego trzymania szczypiec i prawdę powiedziawszy nie widziałem hydraulika tak postępującego - używają kluczy nastawnych ("szwed" lub "francuz").
Na koniec mogę przytoczyć dyskusję na zajęciach w studium wojskowym:
Panie pułkowniku mam pytanie - czy można czyścić lufę Funkcjonałem Laplace'a?
Po namyśle odpowiedź:
Można, ale w zasadzie służy do tego wycior.
-
używają kluczy nastawnych ("szwed" lub "francuz").
Widocznie miałeś do czynienia ze starej daty lub domorosłym hydraulikiem. Ikpara, tak samo piszesz, jak w przypadku Jokera: nie widziałeś, a komentowałeś. Przejdź się do porządnego sklepu i zobacz, pobaw się tym kluczem Knipexa i wtedy ocenisz. Jak tylko kupiłem ECM-a, to od razu zauważyłem wgniecenie na chromowanej śrubie, którą się wkręca w grupę z dźwigienką. Na bank jakiś Włoch nieuważnie wkręcał ją przy pomocy płaskiego klucza.
-
Apropos Laplace'a. Ktoś miał do czynienia z transformacją tegoż? Bo kiedyś sporo tego "trzaskałem", a dziś miałbym kłopot z użyciem ;). Musiałbym to cholerstwo jakoś odrdzewić...
używają kluczy nastawnych ("szwed" lub "francuz").
Też tak robiłem i dość sceptycznie czytałem @GostRado, ale naprawdę cobra jest lepsza niż te wszystkie francuzy.
-
Jak tylko kupiłem ECM-a, to od razu zauważyłem wgniecenie na chromowanej śrubie, którą się wkręca w grupę z dźwigienką. Na bank jakiś Włoch nieuważnie wkręcał ją
Jakby to napisać by było tematycznie, kilka dni temu syn do mojego ECM-a zamontował mi flow control przy okazji przesmarował dźwignię i użył do tego takiego oto klucza i takiej taśmy.
Nie musicie mi wierzyć ale na chromach nie ma ani jednej ryski, wgniecenia, ubytku czy uszczerbku.
Klucz ten jest starszy od nie jednego z piszących w temacie kupując w 1976 r. mieszkanie w Ustce dostałem go w prezencie i już był taki paskudny i krzywy i jakoś do teraz przetrwał i coś niecoś się nim da odkręcić w ECM-ie :)
Klucz/cze to tylko dodatek/ki do dobrego operatora :) ale co się nie robi dla reklamy/zwiększenia sprzedaży itp. itd.
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
-
użył do tego takiego oto klucza i takiej taśmy.
A po co izolacja? No właśnie.
-
użył do tego takiego oto klucza i takiej taśmy.
A po co izolacja? No właśnie.
Żeby, nie porysować chromu?
-
A po co izolacja?
plastikowe nakładki
No właśnie po to samo co zacytowałem wyżej.
By nie było taśm izolacyjnych nie sprzedaję a ta to już taka moja resztówka nawet nie sprawdzałem czy jeszcze taką idzie gdzieś kupić.
Jka
-
Przejdź się do porządnego sklepu i zobacz
nie muszę - "sklep" przyjeżdża do mnie... i mam wielką prośbę - nie obrażaj ludzi, których nawet nie znasz (np. hydraulicy - po żadnym trzeźwym gościu "z francuzem" nie było poprawek) - świat nie jest zbudowany tylko z jedynie słusznych narzędzi, którymi jak mniemam handlujesz, niestety. Używam (i decyduję o zakupie) na co dzień ileś tam (raczej sporo) narzędzi różnych, zarówno zawodowo jak i hobbystycznie od wielu, wielu lat i akurat nie hydraulicznych i wiem co nam pasuje z narzędzi i jaka jest jakość poszczególnych marek .
Tak, zainteresowałem się tym kluczem WERA z dwóch powodów:
1. żaden z moich dostawców (wieloletnich) nie zaproponował ich jak dotąd, a również nikt z kolegów z branży o nich nie wspominał. Po przemyśleniu wniosek: przypadek - nie sądzę;
2. mimo wszystko zainteresowałem się tym Jokerem i zamierzałem nawet coś kupić na próbę (tak "słaby" deal - jeden komplet i to ze świadomością całkowitej nieprzydatności grzechotki) - moi ludzie stwierdzili, że w paru przypadkach ten obrót 30 stopni mógłby być przydatny - jednak twoje teksty "reklamowe" na temat jedynie słusznych narzędzi i ich użytkowania zniechęciły mnie skutecznie przede wszystkim do marki.
Tak, i do tego jestem pamiętliwy - wiele lat temu miałem kontakt ze Stahlwillem (w tym przypadku był to chyba wyłączny dystrybutor) i to nie z byle handlowcem, a jakimś starszym kierownikiem czy dyrektorem i ten gość na spotkaniu był po prostu pijany - po tym żenującym przedstawieniu nigdy nic tej marki nie kupiłem. Żeby było śmieszniej coś tam pojedynczego Stahlwilla mamy co przyszło jako narzędzia specjalne innym kanałem.
-
ikpara, z czystej ciekawości - w jakiej branży pracujesz? A Wera to nie jest zły producent, bity na przykład mają dosyć dobre - sprawdzone przez kolegę w miejscu, gdzie małe torxy są wymieniane dosyć szybko ;) Wera i Wiha żyją dosyć długo. Ale taka reklama na mnie działa bardziej jak antyreklama...
-
Motoryzacja, a moje hobby to powiedzmy mechanika precyzyjna i to w dużej części zabytkowa.
-
hydraulicy - po żadnym trzeźwym gościu "z francuzem" nie było poprawek) - świat nie jest zbudowany tylko z jedynie słusznych narzędzi, którymi jak mniemam handlujesz, niestety.
Jak ktoś nie lubi usprawniać sobie zawodowego życia, to jego sprawa, ale świat nie zatrzymał się na francuzie czy szwedzie i niekiedy słyszę: co ty mi tu będziesz pierdol**, czterdzieści lat jestem hydraulikiem.
-
Ale jest to narzędzie proste, zajmuje mało miejsca, wszyscy je mają i bardzo ciężko je zepsuć. A zmiana na szczypce nie zmieni nic poza stanem konta. Opłacane jest to Twoje nachalne narzucenie własnego zdania i przedstawianie tego produktu jako ideału? Bo właśnie tak to wygląda.
-
Każdy może sobie wyrobić własne zdanie. Myślę, że nic złego nie ma w samej informacji.
Ostatnio kupiłem sobie kawałek składanego noża w Decathlonie. Jest ok. Ale przecież można docenić znacznie lepsze, trwalsze, bardziej praktyczne choć dużo droższe narzędzia?
A reklama? Taka jest genialna:
https://youtube.com/shorts/1jcLemWlK9o?feature=share
To jak z tym Laplacem? Robił ktoś kiedyś?
-
Ale jest to narzędzie proste, zajmuje mało miejsca, wszyscy je mają i bardzo ciężko je zepsuć. A zmiana na szczypce nie zmieni nic poza stanem konta. Opłacane jest to Twoje nachalne narzucenie własnego zdania i przedstawianie tego produktu jako ideału? Bo właśnie tak to wygląda.
W dalszym ciągu nie czytasz ze zrozumieniem, ale wypisuję się z tego wątku (infantylne imputacje), a chciałem Wam jeszcze parę sprytnych, ułatwiających życie narzędzi przedstawić, całkowicie za darmo!!!
-
chciałem Wam jeszcze parę sprytnych, ułatwiających życie narzędzi przedstawić,
Twój problem, jest taki, że chcesz nie "przedstawić" a raczej na siłę udowodnić ze są najlepsze. Inni mówią, że wola inne, Ty jak mantrę powtarzasz, że knippex jest najlepszy. I zeby nie było - sam kupiłem knippexa, między innymi po Twoim poście z rozkrcania grypy (zacytowanym przez WS stronę wcześniej) - ale ja kupiłem do budowanego domu. Narzędzie fajne, ale swoją E61 rozkręciłem zwykłą żabką podkładając dętkę z roweru :) - co zabrzmi dla Ciebie jak herezja zapewne.
Szkoda że w kolejnym temacie robi się gównoburza z powodu chyba braku empatii coponiektórych.
-
wypisuję się z tego wątku
rozsądna decyzja
-
Szkoda że w kolejnym temacie robi się gównoburza z powodu chyba braku empatii coponiektórych.
Szczególnie, że niektórzy czytają z niezrozumieniem. W którym miejscu napisałem, że Knipex jest najlepszy? Sprytny, użyteczny - tak. Trzymałeś w ręku wkrętak Wery? Oczywiście można też odkręcić nakrętkę za pomocą młotka i przecinaka, a mleko spienić w szklanym dzbanku. Mój profesor mawiał: myśl pół godziny a 5 minut będziesz wykonywał robotę.
-
Albo wydaj pieniądze na specjalnego knipexa do dokręcania nakrętek przy spłuczce, który nigdy się nie zwróci, nie zaoszczędzisz czasu przez jego użycie(a jak ktoś ma gdzieś co i jak dokręca to najlepsze narzędzia nie pomogą, bo i tak znajdzie metodę na psucie). Szczypce i tak wszyscy mają, bo inaczej niektórych elementów instalacji wod-kan nie skręcisz.
-
Ukierunkowane narzędzia są dla zawodowców, ale taka cobra czy szczypce-klucz Knipexa zawsze w domu się przydadzą i poradzą sobie w naprawach, nietylko klasycznych, ale np jak u mnie przy serwisie e61 i czyszczeniu żaren w młynku. A co najważniejsze przy dobrych i ergonomicznych narzędziach przyjemnie się pracuje.
-
Tak, i do tego jestem pamiętliwy - wiele lat temu miałem kontakt ze Stahlwillem (w tym przypadku był to chyba wyłączny dystrybutor) i to nie z byle handlowcem, a jakimś starszym kierownikiem czy dyrektorem i ten gość na spotkaniu był po prostu pijany - po tym żenującym przedstawieniu nigdy nic tej marki nie kupiłem.
Czyli pozwoliłeś, żeby jakiś pijany dyrektor (tak, tak, nawet nie jakiś "byle" handlowiec, tylko zwykły dyrektor) decydował jakimi narzędzimi pracujesz. Raczej nie ma się czym chwalić ::).
Obsługa w sklepie jest chamska? No i co z tego? To ja decyduję, gdzie chcę robić zakupy, a nie oni :).
-
KONTAKT nie kontrakt - jako, że byliśmy bardzo łakomym kąskiem w tamtym momencie to umówił się z nami ktoś trochę ważniejszy. Nie, nie daliśmy mu wtedy przy spotkaniu niczego poznać (pewnie by nawet nie zrozumiał). Ale jestem pewien, że później dowiedział się dlaczego z nimi nie chcieliśmy w ogóle rozmawiać, nie mówiąc o jakichkolwiek zakupach.
To jest częsta praktyka, że zwykłych handlowców wysyła się do nazwijmy to "detalistów" lub na delikatne rozpoznanie, a kogoś z większymi kompetencjami (chodzi głownie o negocjowanie warunków oferty w czasie rzeczywistym) do właściwych rozmów przy dużym kontrakcie.
A "byle handlowców" to jest mi często autentycznie szkoda, wbrew pozorom dobry handlowiec to rzadki gatunek ludzia i skarb dla firmy.
A chwalić się to nie ma czym, to raczej smutna refleksja, jak pewien szczegół może na czymś zaważyć.
Chociaż - zdarzenie autentyczne - pewien prezes zerwał rozmowy praktycznie dogranego kontraktu na duże pieniądze (zakup: pełne wyposażenie, uruchomienie dwóch zakładów produkcyjnych + technologia, licencja i dostawy surowców) przez dwie parówki - i takie było jego oficjalne wytłumaczenie sytuacji dla swoich pracowników. Czy było drugie dno tej decyzji, a parówki były pretekstem to raczej się już nie dowiem.
-
ASO albo jakąś inną sieć warsztatów zaopatrujesz?
A szczypce w domu mam rothenbergera i nie mam zamiaru zmieniać. A po takiej "reklamie" następne raczej knipexa nie będą.
-
Gratuluję. Kolejny interesujący temat potraficie zniszczyć poprzez kłótnie i wycieczki osobiste >:(
Myślałem, że poczytam sobie o ciekawych i przydatnych narzędziach, a tu :picardpalm:
-
Gdyby nie nachalne reklamowanie pewnych produktów i usilne przekonywanie o ich wyższości nad wszystkimi innymi to by to pewnie inaczej wyglądało...
-
nachalne reklamowanie
usilne przekonywanie o ich wyższości nad wszystkimi innymi
:picardpalm: Jesteś niesamowity. Tlumaczyłem parę razy, jak krowie na rowie i nie dociera. Żebym jeszcze dla Knipexa czy Wery pracował, to miałoby sens.
-
Gdyby nie nachalne reklamowanie
Dokładnie tak samo to odebrałem, bo jak widać wystarczy 60letni francuz by to samo zrobić przy ekspresie bez wydawania kilkuset złotych.
Jka
-
ale wypisuję się z tego wątku
Grzegorz bądź dorosły :lol2: trzymaj fason nie rób ze słowa pisanego "parasola" :)
Jka
-
Nie widzę tu nachalnej reklamy, a raczej chęć pokazania ciekawych, profesjonalnych narzędzi, renomowanych producentów, o których zwykły domowy majsterkowicz nie ma pojęcia, bo kupuje, najtańsze narzędzia w marketach.
Z chęcią poczytałabym o fajnych wytrzymałych narzędziach, a czy potrzebuję takich, czy też zwykłe no name mi wystarczy, sam zdecyduję.
Reklama byłaby wtedy, gdyby piszący czerpał z tego profity, a on nie jest tu komercyjnie. W sumie trochę szkoda, bo łatwiej byłoby dokonać zakupu.
-
To Ty jako założyciel masz tutaj decydujące słowo.
My tylko napisaliśmy swoje zdanie jak to odebraliśmy.
Jka
-
Gdyby nie nachalne reklamowanie
Dokładnie tak samo to odebrałem, bo jak widać wystarczy 60letni francuz by to samo zrobić przy ekspresie bez wydawania kilkuset złotych.
Jka
Równie dobrze można "czibo" zalać wrzątkiem i ekspres nie potrzebny
-
Równie dobrze można
Iść do czegoś co udaje kawiarnię i napić się czegoś co udaje kawę.
Jka
-
a raczej chęć pokazania ciekawych, profesjonalnych narzędzi
plus trochę osobistych, niepotrzebnych wycieczek. Bo wątek ciekawy. Jak pisałem, sam kupiłem togo knipexa do domu.
Widocznie miałeś do czynienia ze starej daty lub domorosłym hydraulikiem. Ikpara, tak samo piszesz, jak w przypadku Jokera: nie widziałeś, a komentowałeś. Przejdź się do porządnego sklepu i zobacz, pobaw się tym kluczem Knipexa i wtedy ocenisz.
-
Dokładnie tak samo to odebrałem, bo jak widać wystarczy 60letni francuz by to samo zrobić przy ekspresie bez wydawania kilkuset złotych.
Kurw* Jurek, przeczytaj, co Ci we wcześniejszych komentarzach napisałem. Tak ciężko zrozumieć?! Dla mnie możesz używać, czego chcesz, ale inni już przeszli pewną ewolucję i chcą sobie ułatwić życie zawodowe a i w domowych naprawach. 10 lat temu nie znałem Knipexa, Wery, Alpena, Rennsteiga, Pferda, Besseya, Erdi, Tajimy, Picarda, Haldera i jak wezmę do jakiejś naprawy porządne narzędzie, to gęba sama się śmieje, jak przyjemnie można naprawiać, pracować.
Dzięki @gromog za komentarz. Co do sprzedaży przeze mnie narzędzi na forum jestem pryncypialny.
Bądź łaskaw nie bluzgać publicznie.
-
Widocznie miałeś do czynienia ze starej daty lub domorosłym hydraulikiem. Ikpara, tak samo piszesz, jak w przypadku Jokera: nie widziałeś, a komentowałeś. Przejdź się do porządnego sklepu i zobacz, pobaw się tym kluczem Knipexa i wtedy ocenisz.
Co Cię tak razi w tym moim wpisie? Tak jak @gromog napisał, możesz wybrać sobie kawę marketową, a ekspres kupić w Media Ekspert. To samo z kluczami, jak pójdziesz do porządnego sklepu, to obeznany sprzedawca wytłumaczy Ci, czym się różni De'Longhi od Rocketa.
-
Panowie przerwa, na chwilę zamykamy szczęki tego straganu ;)
Weźcie przez weekend pooddychajcie świeżym powietrzem, a ja zobaczę czy tu da się trochę to uporządkować.