forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Arquiteto w 07 Lipiec 2018, 13:18:10
-
Cześć wszystkim,
Stoję przed wyborem nowego młynka. Najsilniejszymi kandydatami są Comandante Mk3 Nitro Blade i Baratza Vario W, być może Wasze opinie pozwolą mi podjąć decyzję.
Porządną kawę piję od około 2,5 roku. Pierwszym młynkiem był Porlex Mini, który wyrobiłem na tyle, że przynajmniej 2 razy na mielenie rączka odpadała z trzpienia. Po Porlexie kupiłem Wilfę Svart do domu, a do zastosowań podróżnych Rhinowares, który jeździ w zestawie z aeropressem. Nadszedł jednak czas, żeby Wilfę przekazać komuś z rodziny, kto dopiero rozpoczyna przygodę z alternatywą, a dla siebie znaleźć coś nowego.
Pierwszy plan zakładał zakup Vario, jednak w trakcie poszukiwania informacji natrafiłem na testy, które wykazują jednak wyższość Comandante nad Vario. Czy różnica jest faktycznie, aż tak duża, że warto poświęcić wygodę kręcenia korbką? Moje doświadczenia z Porlexem i Rhino są niestety takie, że korbka się czasem przycina, a zmielenie kawy dla gości trwa strasznie długo, a moje ręce są cały czas zajęte kręceniem. Zakup Wilfy zlikwidował te problemy i dlatego też myślałem o wymianie na lepszy młynek, ale nadal elektryczny.
Rozważałem też ewentualnie Baratzę Sette 270, ale z opinii w internecie wynika że Vario jest nieco lepsze do alternatyw, a z espresso też daje sobie radę. Ekspresu co prawda jeszcze w domu brakuje, ale na pewno w przyszłości się pojawi (jak już będę miał gdzie go postawić).
-
Myślę, że to kwestia priorytetów. Czy lubisz proces przygotowywania kawy, czy tylko efekt? Czy niuanse smakowe są ważne, czy kawa ma być tylko dobra?
Nie wiem też czy zauważysz różnice między Wilfą a Vario -- nie miałem przyjemności takie porównania. Różnica między Wilfą a Comandante jest przede wszystkim taka, że trzeba się uczyć od nowa, a dopiero potem przychodzi codzienna czystość i prostota. Pierwsze wrażenie może być takie, że to był błąd. ;)
Jeśli nie chcesz sobie zadawać pytania: a może jednak trzeba było brać Komesia, bo wszyscy mówią, że to najlepszy młynek? to weź Comandante. Jakość kręcenia korbką to zupełnie inny wymiar niż Porlex. Przyjemność obcowania ze szwajcarskim zegarkiem. No i prawdopodobieństwo awarii bliższe zeru.
-
Nie miałem kontaktu z Vario.
Z Comandante mam kontakt od około pół roku i jestem bardzo zadowolony.
Nie kupowałem na żadnej promocji, ale i tak nie żałuję wydania normalnej ceny na ten młynek, mimo wszystko teraz deskowi i coffeedrinkers mają promocję.
Co do samego młynka to jest bardzo wszechstronny, a jak już wejdzie nowa oś to myślę, że spokojnie będzie można łatwiej się wstrzelić w espresso.
Jeżeli dla każdego gościa wykonuje się inną metodą kawę to może to być czasochłonne, ale w przypadku wykonywania jednej metody to ja przy mieleniu opowiadam informacje, która sam znam na temat danej metody, jakieś ciekawostki itd., a czasem daje gościom pomielić.
Jeżeli możesz gdzieś w okolicy u siebie pokręcić Comandante i się nim pobawić to jest to najlepszy sposób, aby zobaczyć czy to dla Ciebie :)
-
Mielenie Comandante jest dużo przyjemniejsze niż tańszymi młynkami (Rhino). To całkiem inna półka. Cena C40 też na plus. Jeśli się zastanawiasz to z ręcznego powinieneś być zadowolony. Trochę pokręcić trzeba, ale to przyjemna robota :).
-
Mam spore wątpliwości co do trwałości Comandante. Młynek jest rzeczywiście zrobiony precyzyjnie, ale robi wrażenie młynka bardzo delikatnego. Oś napędzająca żarno ma raptem 6mm obrobione w sześciokąt. Obawiam się, że po zmieleniu kilkunastu, góra kilkudziesięciu kilogramów kawy wszystko się powyrabia.
Ponadto z mojego doświadczenia młynek słabo nadaje się do espresso - na szóstym kliku czas ekstrakcji wynosi 45 sekund, a na siódmym - 20. Może będzie lepiej po pojawieniu się osi z gwintem drobnozwojowym - Red Clix.
-
Moja sztuka ma za sobą ponad 10kg i nie widzę żadnych śladów zużycia.
-
Od niedawna jestem posiadaczem C40 MK3 w domu jest Wilfa Svart, też zastanawiam się nad Baratza Vario zamiast Wilfy.
Na ta chwilę mielę sobie tylko w commesiu, wilfa dla gości pod kawiarki... też nie wiem czy jest zasadność kupowania Vario, chociaż pewno i tak za jakiś czas pojawi się w mojej kuchni ;)
Co do Comandate uważam, że warty każdej złotówki, mielenie to przyjemność, delikatnie się przytnie przy jasno palonych kawach, ale nie jest to przycinanie się jakie ma miejsce w Rhino, pewno w Porlexie też.
Comandante mieli równiej jest mniej odpadu zwłaszcza tego za grubego, używam sitek Kruve i widzę ile generuje np.Wilfa, a ile Comandante.
Mam wrażenie, że z Comandante kawa jest ździebko lepsza, pojawia się więcej słodyczy mniej cierpkości i goryczki.
Zwłaszcza kawy Kolumbijskie w których zazwyczaj przebija się słodycz zyskują jej jeszcze więcej.
Jeśli jest kasa i można sobie pozwolić na C40 MK3 nie zastanawiać się tylko brać.
P.S.
Jeśli ktoś posiada Vario i C40 MK3 sam chętnie poczytam, czy warto mimo wszystko wchodzić w Baratza Vario.
-
Moja sztuka ma za sobą ponad 10kg i nie widzę żadnych śladów zużycia.
Około 40 kg w 16 miesięcy, użytkowany przez trzy osoby, mielenie 60% filter 40% tygielek, espresso, prismo.
Oprócz pękniętej pokrywki na rączce, swoją droga spadła juz tyle razy, że dziwię sie, ze ma tylko jedno pęknięcie, brak śladów zużycia.
-
brak śladów zużycia.
Najbardziej mnie niepokoi możliwość pojawienia się luzów między żartem a ośką.
-
Dziękuję, chyba mnie przekonaliście do Comandante, ale chyba na wszelki wypadek Wilfę też sobie zostawię, na wypadek nalotu gości albo napadu lenistwa :)
Czyli wychodzi na to, że jedyny elektryczny młynek do alternatyw lepszy niż komeś to EK43?
-
Najbardziej mnie niepokoi możliwość pojawienia się luzów między żartem a ośką.
Nie dziw się. Młynek łapie "osiowość" z rury która nie była poddana obróbce. Czyli pasowanie jest na chybił-trafił.
Luz na ośce może pojawić się przez bicie żarna na boki. Gdy powstanie luz, bicie po części zniknie. Mimo to osiowość żarno złapie, bo pomoże mu w tym mielone ziarno. Mamy wtedy stabilizacje na wskutek dokonywania mielenia.
Czyli młynek za 800 zł. będzie działał jak najzwyklejszy z allegro za 50 zł. Na plus Comandante, żarna ma stalowe ostre.
-
Najbardziej mnie niepokoi możliwość pojawienia się luzów między żartem a ośką.
Skłaniam sie ku opnii @Krakus. Po zmieleniu 2-3kg (przelew) widzę, że ośka nie wychodzi z dolnego łozyska luźno. Dochodzi luźno jak na zdjęciu, potem staje. Na początku wychodziła bez problemu. Teraz jej ręką nie wyjmę, muszę puknać czymś. To mi pokazuje, ze sześciokąt trzymający żarno odkształcił się minimalnie. Zobaczymy co będize dalej.
-
Czyli wychodzi na to, że jedyny elektryczny młynek do alternatyw lepszy niż komeś to EK43?
Jak każdy młynek też będzie generować niewskazany pył w domowych warunkach myślę, że Baratza Vario lub podobny wystarczy.
-
Zobaczymy co będize dalej.
Dokładnie to samo spostrzegłem w swoim młynku.
Generalnie uważam, że Comandante jest konstrukcją miłą, ale zdecydowanie przereklamowaną i nie wartą swojej ceny.
-
Czyli wychodzi na to, że jedyny elektryczny młynek do alternatyw lepszy niż komeś to EK43?
Porównania na tym poziomie: Komeś, ikej, vario, to są porównania z odpowiedzią: inny. Ciężko jednoznacznie powiedzieć co jest lepsze. Kawa to nie jest linijka, jedne lepiej smakują tak, inne inaczej. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że to i tamto jest najlepsze. Szczególnie gdy przekroczymy pewien poziom.
Przeskok z tępych ceramików na choćby Wilfę jest zauważalny dla większości, przeskok z Wilfy na coś lepszego ma już w sobie pytanie czy w ogóle warto płacić 3, 10 razy więcej za młynek, skoro z Wilfy, Nivony czy innego ostrego stożka też było dobrze.
-
Czyli wychodzi na to, że jedyny elektryczny młynek do alternatyw lepszy niż komeś to EK43?
Jak każdy młynek też będzie generować niewskazany pył w domowych warunkach myślę, że Baratza Vario lub podobny wystarczy.
O co chodzi z pyłem niewskazanym w domowych warunkach? W kawiarni pył może być? A w ogóle to nieprzesadna ilość pyłu w przemiale do niektórych urządzeń, może być pozytywna w porównaniu z przemiałem odsianym.
-
W domowych warunkach wystarczy Vario, a nie EK43 o to mi chodziło, a nie o pył w domowych warunkach :D
Źle złożyłem zdanie dla tego tak zabrzmiało ;)
-
Zobaczymy co będize dalej.
Dokładnie to samo spostrzegłem w swoim młynku.
Generalnie uważam, że Comandante jest konstrukcją miłą, ale zdecydowanie przereklamowaną i nie wartą swojej ceny.
Uważam, ze Comandante nie jest przereklamowany i zdecydowanie wart swojej ceny. Do tego warto dodać szybki i bezproblemowy serwis.
W innym wątku juz pisałem, ale powtórzę: WSZYSYCY finaliści polskiego Brewers cup mielili Comandante. Doświadczeni bariści, którzy zjedli zęby na kawie i nieprzesądzając, sporą cześć życia poświęcili kawie, mając do dyspozycji właściwie wszystkie mlynki świata, wybrali Comandante.
Gdzieś za rok, jesli wszytsko pójdzie jak do tej pory, bede miał zmielone 100kg kawy tym młynkiem. Zobaczymy czy to inwestycja na lata, a dla niektórych na dziesiątki (biorąc pod uwagę ze nie wszyscy mielą ok 200g dziennie, jak ja)
-
OK, też sam jestem ciekaw jego trwałości.
-
Ja nie wiem Szczympek, czy ty jesteś taki naiwny? Uważasz że oni sobie "wybrali" ? :lol2: W takim razie nie wiesz jak funkcjonuje świat.
@ Krakus :piwko: :piwko: :piwko:
-
Ciekawe czy Comandante miało w tym interes żeby bariści startowali na ich produktach? Biorąc pod uwagę to ile zarabia się w Polsce, to nie jest problemem znalezienie przekonywującego czynnika. Ot takie realia.
-
Uważasz że oni sobie "wybrali" ?
Ano, na scenie stał EK43, aby użyć Comandante musieli zmielić przed wejściem na scenę. Mimo wszystko zdecydowali się użyć swojego, znanego im młynka niż oficjalnego młynka sponsora.
Ile w tym sławy? ile faktów i świadomości? tego się nie dowiemy.
Natomiast sprawę sponsorowania zawodników na tym szczeblu, pozwolę sobie grzecznie przemilczeć aby śmiechem pustym i donośnym nie zakłócić Waszego niedzielnego wieczoru.
-
Brałem kiedyś pod uwagę pewną rzecz, a mianowicie wydzielanie ciepła podczas ciecia ziaren. Zakładałem, że ręczny młynek może być pod tym względem lepszy od elektrycznego. Temat o młynku Kazak który jest hiper spasowany rozwiał moje wątpliwości odnośnie wydzielania ciepła podczas cięcia ziarna.
Elektryfikacja zadziałała w ten sposób, że przemiał był lepszy niż kręcąc ręką. Czyli mniej pyłu dało czystszy smak. I jak tu się z tym nie zgodzić.
Do ręcznych młynków nic nie mam. Tylko jak ktoś robi za ich pośrednictwem przemiał do espresso, to tematów opisujące smaki nie czytam. Lubię czysty i powtarzalny smak a w tej materii przemiał to podstawa.
-
na scenie stał EK43,
Nie chcę być złośliwy, ale zdaje się, że ten młynek powstał do mielenia przypraw, potem dopiero zaczęto nim mielić kawę.
-
I kawa w nim zmielona smakuje jak pieprz z curry? Co to w ogóle ma za znaczenie? Obecnie jest to powszechnie używany i poważany młynek do kawy. Dla wielu jest to wyznacznik i jakiś punkt odniesienia.
-
Ja nie wiem Szczympek, czy ty jesteś taki naiwny? Uważasz że oni sobie "wybrali" ? :lol2: W takim razie nie wiesz jak funkcjonuje świat.
@ Krakus :piwko: :piwko: :piwko:
Zapomniałem o istnieniu najbardziej pozbawionego argumentów hejtera Comandante. Oczywiście wycieczka osobista musiała byc.
Miałem przyjemność pomagać w organizowaniu World of Coffee w Dublinie w 2016 roku, sporo imprez kawowych, mniejszych czy większych tez było moim udziałem. Wiem jak to wyglada od strony technicznej. Nie jestem naiwny. Naiwny moze byc ten kto myśli, ze zawodnicy sa sponsorowani przez Comandante. Sprawdź kto bra udział w zawodach, sprawdź gdzie pracuje na codzień, sprawdź jakie mlynki ma dostępne od ręki. Napisz do Barabosza czy Comandante sponsoruje zawodników.
To co piszesz jest tak żałosne, ze aż śmieszne.
@donkiszot ostanie zdanie zasługuje na piwko :)
-
Dalej twierdze ze nie wiesz o czym piszesz :)
Dlaczego mówisz ze jestem hejterem bez argumentów, jak czytałeś mojego „hejta” to podałem ich całe mnóstwo.
Myślisz ze jak do kogoś napiszesz czy zadzwonisz i zapytasz czy ktoś kogoś sponsoruje to dostaniesz prawdziwa odpowiedz ? zadzwoń do pierwszego lepszego lekarza i zapytaj czy przypadkiem nie sponsoruje go któryś z producentów leków. Gdybys wiedział choć odrobinę co to jest marketing i jak działa nie pisał byś takich kocopołów.
Myslalem ze jesteś bardziej świadom otaczającego cię świata.
Ja sie zgadzam za to z opinia Krakusa.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Mogę prosić o namiar na HG One? -- też bym chętnie dostał za free za wpis w stopce.
-
No, ale biorąc pod uwagę względy praktyczne i finansowe. Na co dzień łatwiej mieć sprawdzony młynek ręczny, czy wielką kolubrynę w postaci np. Mahlkoniga? Dla mnie najlepszym urządzeniem jest, to które dobrze się zna. Dlatego nie dziwię się, że używali własnych młynków.
-
To, że zawodnicy używali Commandante nie jest więc szczególnie ważnym argumentem. Na pewno producent stara się rozpowszechnić swoje produkty i na pewno nie stroni od dobrej reklamy wśród baristów. Krakus pisał jednak coś o technicznych aspektach konstrukcji młynka... Trzeba by na kanwie mechaniki rozwiać jego wątpliwości, nie ekonomii :).
-
Nic takiego nie ma u mnie miejsca. Poza tym -- naprawdę? oś kosztuje 32zł nawet jeśli się wyrobi.
-
coś o technicznych aspektach konstrukcji młynka...
Dokładnie. Młynek mi się bardzo podoba (taki gadżecie), ładnie mieli, ale mam doń jedną pretensję i jedną obawę: obawa o trwałość - za drobny na moje oko, żeby przetrwać kilkaset kilogramów kawy. Pretensja zaś o za małą rozdzielczość przy drobnym przemiale - do espresso mielę w zależności od kawy na 6 - 7 kliku i zauważyłem, że co klik czas ekstrakcji się mniej-więcej podwaja. Zatem 10-20-40 sekund - trochę to słabo jak na espresso. Pomysł na regulację ekstrakcji dozą jest pomyłką, zatem, mimo fajnego przemiału do espresso się ta zabaweczka nie nadaje (a szkoda).
@Donkiszot - a co, jak się wyrobi żarno? Jak rozkręciłem młynek do czyszczenia to z przerażeniem odkryłem, że żarno jest od dołu mocowane śrubeczką M3.
@Antonio - nie tylko ekonomii, niestety. Bardzo żałuję, bo młynek (szczególnie jego niemiecka precyzja) bardzo mi się podoba i pewnie zostanie na stałe mimo, że już niedługo dojdzie mój młynek docelowy.
-
To nie jest młynek do espresso i producent nigdy w takim celu go nie projektował. Nawet nową oś nazywa precyzyjną dla freaków/zawodników do przelewów, nie jako espresso oś.
Oczywiście użytkownik zrobi co będzie chciał i espresso też można, jeśli się tylko chce.
Jak się żarno wyrobi (chciałbym to zobaczyć w domowych warunkach), to należy zrobić samo co w każdym innym młynku -- trzeba wymienić. Na szczęście wszystkie części są dostępne i jest wsparcie ze strony producenta, zatem nie widzę powodu aby się martwić. Proponuję po prostu przy następnej okazji pogadać z Berndem i rozwiać swoje wątpliwości.
-
To nie jest młynek do espresso
A toś mnie serdecznie zaskoczył, bo wielu na tym forum piało peany o espresso z C40 - i nikt wtedy nie protestował.
-
Bo jak się wstrzelisz, to smakowo jest bardzo dobrze. Poza tym, to był pierwszy ręczniak ogólnodostępny, który umożliwiał w ogóle tak zmielić. Wszyscy byli zaskoczeni, Comandante, z tego co słyszałem, też.
-
Wszyscy byli zaskoczeni, Comandante, z tego co słyszałem, też.
A to dziwne, bo na swojej stronie w FAQ piszą:
WHAT ARE THE RECOMMENDED STARTING POINTS?
Whilst the perfect grind setting of course varies from coffee to coffee, here are some good starting points for you:
- 5–10 Clicks for Ibrik.
- 10–15 Clicks for Espresso.
- 15–20 Clicks for a Bialetti or stovetop coffee pot.
- 22–32 Clicks for a pour over filter coffee (depending on dose and brewer).
- 25–-30 Clicks for Cupping and French Press.
- 30–35 Clicks for a Karlsbad Coffee Maker.
- Aeropress? Well, that depends on your recipe ;)!
-
mój c40 przemielił ok. 25kg kawy i jak na razie nie widzę żeby coś się wyrobiło/wytarło czy zużyło w inny sposób.
-
A to dziwne, bo na swojej stronie w FAQ piszą:
Jak sama nazwa wskazuje, są to odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Nie założenia projektowe ;) Marnie, ale śledzę poczynania od pierwszej wersji (o której wtedy myślałem, że w życiu nie kupię tak drogiego młynka ;)) wiele się przez te kilka lat wydarzyło.
-
nooo też wtedy kręcąc hario mini myślałem jakie to cudo drogie, a dziś sam narzekam na trwałość komesia, mieli świetnie, ale gałka mi piszczy :)
-
nie widzę żeby coś się wyrobiło/wytarło czy zużyło
Ośka z łożyska wychodzi bez problemu?
-
Powiem szczerze, że jak sobie przypomnę mielenie komesiem a teraz codziennie Aergrindem 2x20 g to jeśli mnie pamięć nie myli to nie ma wielkiej różnicy... Czy chodzi o espresso czy o przelewy odczucia są podobne. Jakość przemiału to kwestia dla mnie dyskusyjna ale tylko dlatego, że nie próbowałem porównać w takich samych warunkach ;) Ta sama kawa, czas parzenia itp ale któregoś razu spróbuję i zobaczymy w kilka osób co z tego wyniknie. Retencja u mnie nie większa niż 0,1 g i to baaaardzo rzadko.
-
mieli świetnie, ale gałka mi piszczy
Gałka się zdejmuje, wtedy można kapkę oliwki wpuścić ;-)
-
Jak słusznie zauważyłeś wychodzi z łożyskami (a konkretnie jednym). Przez pierwsze ją jakoś przepchnąłem, z drugim wyszła.
-
mieli świetnie, ale gałka mi piszczy
Gałka się zdejmuje, wtedy można kapkę oliwki wpuścić ;-)
Potwierdzam.
-
nie widzę żeby coś się wyrobiło/wytarło czy zużyło
Ośka z łożyska wychodzi bez problemu?
Popycham palcem i wychodzi, nie muszę stukać ani pukać.
-
nie muszę stukać ani pukać.
A ja muszę i to dość solidnie.
-
@Krakus a Ty masz NB czy IH? Ja mam IH i zastanawiam sie, czy to nie przez bardziej twardą stal żaren. Ale póki co się nie przejmuję. Zmiele jeszcze parę kilo i napiszę do producenta, czy tak ma być.
-
Tak jak Ty - IH
-
U mnie ta oś od nowości ciężko się wyjmuje. Bez stukania, ale trzeba mocno palcem docisnąć.
Po kilku demontażach jest wyraźnie łatwiej.
Luz między osią a żarnem też jest od nowości, jakiś być musi (wystarczy przy zdjętej korbie pokręcić szybko osią prawo/lewo, żeby to poczuć). W niczym to nie przeszkadza.
-
Właśnie Krzysiek Barabosz wrzucił test Red Clixa na IH i NB. Różnice czasow między kolejnymi klikami od 3 do 10 sekund na IH i 4-9 sekund na NB. Nie rozumiem tylko forsowania C40 do espresso "Best espresso solution", to chyba jednak ciut na wyrost hasło.
A propos zastanawiam się na ile problem z wyjęciem ośki, powiązany jest właśnie z bardzo drobnym mieleniem.
-
Nie rozumiem tylko forsowania C40 do espresso
A odpowiedź jest bardzo prosta - dobry młynek elektryczny kosztuje 2500+ (Ceado E5P, Fiorenzato F64), a Comandante poniżej 1000zł, stąd ta akcja marketingowa.
Z drugiej strony, zaskoczyła mnie "gładkość" przemiału - ktoś pisał, że WDT w takich warunkach jest zbędny.
jest właśnie z bardzo drobnym mieleniem.
Pewnie jest powiązany - mielę na espresso na 6 kliku. Jak kończę mielić 17g kawy na espresso, trochę mnie ręka już boli.
W niczym to nie przeszkadza.
Do momentu, gdy żarno nie zaczyna kołysać się na boki - wtedy będzie to samo, gdyby żarno poruszało się ekscentrycznie.
-
zastanawiam się na ile problem z wyjęciem ośki, powiązany jest właśnie z bardzo drobnym mieleniem
U mnie nie jest - ja mielę tylko pod przelewy: 15 - 23 klik
Zgadzam sie z Krakusem - problem się pojawi, kiedy żarno na skutek luzu na trzpieniu będzie się przemieszczać prostopadle do osi ("kołysać" na boki). Ciekawe w sumie to jest, bo ja mam dwumiesięczny młynek a osi ręką (palcami) nie wyjmę. Musze popukać (w miarę ostrożnie, zeby łozysk nie uszkodzić) czymś twardym. W sumie wyciągać osi nie trzeba, żeby młynek przeczyścić ale mój inżynierski zmysł cierpi, że precyzyjne urządzenie za 1kpln tak się "zużywa"
-
A moją uwagę ostatnio zwróciło to, że w Comandante górna pokrywka z korbką zaczęła luźniej się kręcić i kołysać na boki, po odwróceniu młynka owe kołysanie widać na kręcacym się żarnie. Jest to bardzo delikatne, ale jest, a wcześniej nie zwróciłem na to uwagi jeśli chodzi o żarna, bo pokrywka z korbką napewno się nie kołysała na samym początku.
Młynek kupiony 2 lipca, mielenie ok 3-5 razy na dzień głównie pod przelewy jasno i sredniopalone kawy.
Pytanie:zacząć się przejmować, czy jest to normalne.
P.S.
Rozumiem, że nowy nieużywany młynek ma bardziej spasowane elementy, niedotarte etc.
-
Przykrywka jest na wcisk. Się wcisnęła bardziej, to i bokami nie stabilizuje korbki. Luz na żarnach jest celowy, ponoć gorzej mielił gdy był sztywny.
-
Przykrywka jest na wcisk. Się wcisnęła bardziej, to i bokami nie stabilizuje korbki. Luz na żarnach jest celowy, ponoć gorzej mielił gdy był sztywny.
Czyli tak ma być?
;)
-
Luz na żarnach jest celowy, ponoć gorzej mielił gdy był sztywny.
Ostatnio nastawy RC coraz bardziej są zbliżone do podwójnych nastaw bez RC. Złapał pożądany luz?
-
Czyli tak ma być?
Tak twierdzi konstruktor.
Złapał pożądany luz?
Nie mam pojęcia. Bawiłem się ostatnio trochę sitkami kruve aby sprawdzić te różnice i na czerwonej wyszło mi ciut grubiej, ale to za mało prób i porównań aby wyciągnąć wnioski. Generalnie było bardzo podobnie. No i rzeczywiście ciężko określić gdzie zero. Jest zero absolutne, że żarna stoją i trzeba by się siłować aby ruszyć. Jest 0,5, że mocno czuć tarcie, ale w sumie da się kręcić, i jest 1, w którym rączka jest już swobodna. Poza tym myślę, że to jednak będzie x2 +/-2(czyli1)
-
Z zerem poradziłem sobie bardzo prosto. Przyjąłem jakieś ustawienie (gdzieś koło tego ciężkiego obrotu) i zaznaczyłem pisakiem wodoodpornym na żarnach i pokrętle pi czym jeszcze zrobiłem zdjęcie telefonem - i od dziś do odwołania to jest moje zero. Inaczej chyba nie da rady.
-
Tak to już mam od dawna ;)
Dlatego też wiem, że po zmianie ośki może być przesunięcie.