forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: wacho w 19 Marzec 2017, 18:31:05
-
Główne pytanie jest takie: czy skoro nowy model ma ulepszoną stabilizacją temperaturową, to czy warto inwestować w droższą wersję z PIDem?
fragment opisu nowego modelu:
"model 2016 z termoblokiem aluminium + INOX !
Ekspres wyposażony w nowość - termoblok aluminium + INOX z termostatem elektronicznym zapewniającym stabilność temperaturową podczas ekstrakcji kawy z odchyłką nie większą jak +/- 1,5 st. C !!!
Najnowsza wersja popularnego modelu UNO PROF dodatkowo wyposażona w możliwość regulacji zaworu OPV
z zewnątrz ekspresu.
Nowa, udoskonalona i wzbogacona wersja ! Ujednolicony system na kawę świeżo mieloną z młynka z systemem wszechstronnym (versatile) !"
p.s. dodam że żona nie wie nawet o zakupie nawet tańszej wersji i nie wiem czy mnie za nią nie zabije ;)
-
to czy warto inwestować w droższą wersję z PIDem?
Hmm, to jest bardzo ciekawe pytanie. Coś mi się wydaje, że nie bardzo. Masz regulację temperatury na zewnątrz, ale mam obawy, jak będzie działał PID z tym termoblokiem (z bojlerem ponoć działa dobrze). W sobotę byłem u Janusza i Grzegorza w Łodzi, sporo się bawiliśmy Bar One 2gr - co najmniej ciekawa maszyna. Nie miałem okazji zobaczyć niestety żadnego ze Steeli (ani z bojlerem, ani z termoblokiem), ale obawiam się, że sterowanie elektroniczne jest o wiele bardziej zaawansowane od PIDa.
[Edit 1]
Bar One ma w sumie podobnie działającą elektronikę do Steela (ma jeszcze parę elektronicznych obgryzaczy paznokci typu przepływomierze do wyłączania ekstrakcji po nalaniu określonej ilości kawy) i daje całkiem stabilne efekty. Grupa i termoblok identyczne jak w Steelu.
[Edit 2]
Zwróć uwagę, że do Bara nie montuje się zewnętrznego PIDa (swoją drogą, wbudowana elektronika też z pewnością posługuje się algorytmem PID).
-
ale obawiam się, że sterowanie elektroniczne jest o wiele bardziej zaawansowane od PIDa.
czego się obawiasz, awaryjności?
-
A uchowaj Boże - obawiam się o funkcjonalność, a konkretnie stabilnoścć temperaturową wody płynącej z prysznica. W wersji z regulatorem elektronicznym temperatura wody trzyma się rzeczywiście jakichś w miarę rozsądnych granic (może nawet tych reklamowanych +/- 1,5 stopnia), aczkolwiek temperatura termobloku oscyluje niemiłosiernie (tak między 110 a 122 stopnie dla nastawionych bodaj 100 stopni).
"Zwykły" PID tymczasem będzie stabilnie trzymał temperaturę termobloku, co przełoży się na powolny wzrost temperatury wody na wylocie prysznica od powiedzmy 82 - 86 stopni do 96 - 100 stopni.
Żeby PID działał dobrze stabilizując temperaturę wody musiał by dostawać jeszcze jedną informację, czyli kiedy włączono ekstrakcję, a to znacząco skomplikowało by całą konstrukcję, nie mówiąc o tym, że dublowało by istniejące rozwiązanie czyli regulator elektroniczny.
Nie wiem, czy mam rację, ale dla mnie PID z termoblokiem sprzedawany jest przez zapomnienie - był w wersji z bojlerem (gdzie podnosił walory użytkowe) więc został w następnej wersji.
O szczegóły pytaj najlepiej Janusza.
-
no właśnie, teraz już nie ma wersji z bojlerem tylko jest termoblok - producent to rozwiązanie zachwala..., ale czy nie lepsza była wersja z bojlerem?
-
Pewnie bojler jest lepszy niż termoblok, tylko że duży bojler. Steel miał grupobojler mieszczący troszeczkę wody.
-
Wiadomo, jaką pojemność ma termoblok? No i czy jest w nim woda, czy tylko przepływa?
-
Wiadomo, jaką pojemność ma termoblok
Janusz kiedyś mierzył i wyszło mu 15ml.
-
Na ten temat były już udzielane odpowiedzi. Wystarczy poczytać w Supermarkecie.
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=686.225 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=686.225)
Spiralnie zwinięta rurka ze stali nierdzewnej w termobloku mieści raptem ok. 15 ml wody. Tak więc po krótkim spuście na przepłukanie prysznica kawa zawsze jest zaparzana ze swieżo przepływającej wody.
-
Spiralnie zwinięta rurka ze stali nierdzewnej w termobloku mieści raptem ok. 15 ml wody. Tak więc po krótkim spuście na przepłukanie prysznica kawa zawsze jest zaparzana ze swieżo przepływającej wody.
czyli co, lipa?
- czy wystarczy trochę odczekać po "spuście" ?
-
Spiralnie zwinięta rurka ze stali nierdzewnej w termobloku mieści raptem ok. 15 ml wody. Tak więc po krótkim spuście na przepłukanie prysznica kawa zawsze jest zaparzana ze swieżo przepływającej wody.
czyli co, lipa?
- czy wystarczy trochę odczekać po "spuście" ?
Czyli bardzo dobrze :)
Ja na początek przelewam jakieś 30 ml z rurki na wodę/parę do filiżanki espresso, żeby ogrzać szkło.
Czyli mamy już wtedy świeżą wodę ze zbiorniczka w systemie.
Potem mielenie, dystrybucja, tamp, krótki flush, i parzenie kawy.
-
Pytanie gdzie będzie woda świeższa, w rurce termobloku czy w zbiorniczku? O ile woda nie jest nalewana do zbiornika przed każdym parzeniem to ja bym jej świeżością tak nie upajał. A poza tym jak dla mnie to więcej przejdzie do wody z jakiegoś tworzywa niż ze stali niedrdzewnej.