forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Lexidus w 05 Listopad 2016, 17:40:20
-
WitamDzień dobry, zakładam ten wątek z prośbą o pomoc w wyborze ekspresu kolbowego i młynka, w cenie ogólnej ~3000 zł.
Wiem, że na tym forum jest bardzo dużo takich wątków, ale prześledziłem wiele i nie znalazłem jednoznacznej i satysfakcjonującej mnie odpowiedzi. Jak napisałem w temacie, ekspres będzie używany w domu, raczej sporadycznie, ale z czasem może co raz częściej. Jedyny ekspres jaki udało mi się znaleźć, który jest polecany na forum to: Rancilio SILVIA, jendak proszę o jeszcze kilka propozycji z wyjaśnieniem różnic pomiędzy ekspresami/ młynkami.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Jakub.
-
poza rancilio dobrą opinią cieszą się także ekspresy Ascaso, Lelit, La Pavoni, Quickmill itp. Kupowanie ekspresu za 2200 i do tego młynka za 800 (starczy co najwyżej na graefa) to zły pomysł. Wiele razy użytkownicy tego modelu podkreślali, że wymaga on bardzo dobrego przemiału.
Mając 3 tys. podzieliłbym budżet na pół równo pomiędzy oba sprzęty, przykładając znacznie większą uwagę do młynka.
Przykładowe zestawy: za 2400: ascaso basic+ascaso i1, za 2900-3000: ascaso arc+macap m2m/eureka mignon, za 3900-4100: rancilio silvia+fiorenzato f4/compak k3.
Co do omawiania wszystkich modeli po kolei po prostu wysil się trochę i poczytaj forum, wszystko tam znajdziesz.
-
Dziękuję za odpowiedź, a jak wygląda sytuacja z zestawem: Rancilio SILVIA E 2016 + młynek ROCKY. ?
-
z tego co wiem to rocky ma słabą opinię jeśli chodzi o zastosowania pod espresso, gdzie potrzebny jest bardzo drobny przemiał. Do użytku typowo pod ekspres kolbowy znajdziesz lepsze w zbliżonej cenie. Tutaj przykładowy test porównawczy: https://youtu.be/8RQ6AD-uhD0 (https://youtu.be/8RQ6AD-uhD0) a tu trochę uwag użytkownika rocky: https://www.youtube.com/watch?v=UC8VBX1Ozds (https://www.youtube.com/watch?v=UC8VBX1Ozds)
-
na tym forum jest bardzo dużo takich wątków, ale prześledziłem wiele i nie znalazłem jednoznacznej i satysfakcjonującej mnie odpowiedzi.
Takiej jednej definitywnej odpowiedzi po prostu nie ma. Każdy pije inne kawy (proporcje espresso/mleczne), jedni mogą rano rozgrzewać ekspres godzinę, inni nie, etc. Nie ma opcji one size fits all. Poczytaj wątki, zwracając uwagę na rzeczy dla Ciebie istotne.
Jak napisałem w temacie, ekspres będzie używany w domu, raczej sporadycznie, ale z czasem może co raz częściej.
Jak sporadycznie, to nie wiem, czy Silvia jest ok. To bardzo dobry ekspres na start, ale wymaga cierpliwości, uwagi, wielu prób, żeby nauczyć się otrzymywać porównywalne jakościowo kawy. Silvia ma swoje limity i dlatego potrzebuje troche więcej serca, trochę jak zdolne, ale trudne dziecko ;) Plus ma ograniczenia, których nie przeskoczysz, np. spienianie mleka nie jest możliwe jednocześnie z ekstrakcją, więc jeżeli chcesz np robić kilka kaw mlecznych na raz dla gości (np. latte) to nie jest to optymalny wybór.
Mam też Rocky'ego. Jest gdzieś wątek z porównaniem dwóch/trzech podobnych młynków, poszukaj. Z tego związku - Silvia Rocky - dokonując ponownego wyboru wziąłbym tylko Silvię, natomiast młynek szukałbym używany wyższej klasy.
-
Nie wiem, czy w ogóle jest sens kupować ekspres jeżeli espresso ma być pite sporadycznie. Przekleństwo i piękno espresso polega na tym, że trzeba je wypracować, czyli ręce, zmysły muszą nabrać wprawy. To tak jak z jazdą na rowerze, nie da się tego nauczyć z książek, filmików, równowagę, balans trzeba złapać samemu.
-
Essewissa własnie taki mam zamiar, nabyć umiejętności robienia dobrej kawy, przy czym celowo nawet wybrałbym sprzęt "trudniejszy w obsłudze". Po prostu uwielbiam cały rytuał parzenia kawy, im trudniejszy i dłuższy tym lepiej.
Paweł86 dzięki za sugestie.
Czy taki sprzęt od Asaco, będzie satysfakcjonujący w dłuższym okresie, kiedy wymagania będą rosły wraz z nabywaniem umięjętności? Czy różnica jakościowa pomiędzy Asaco a Silvią jest duża?
-
Dysponując budżetem 3000zł wybrałbym opcje max. kasy na młynek, min na ekspres. Powiedzmy młynek 2tys, ekspres 1tys zł, moze nawet stosunek 2500-500, może używany ekspres. Za 2500 będziesz miał młynek docelowy, niewymagający późniejszej zmiany, ekspres wymienisz na 100%. Jak zrobisz zakup 50/50 to będziesz miał za chwilę do wymiany oba sprzęty i przetrzebisz sobie sakwę podwójnie :). Ja bym Rancilio Silvia nie kupił, ten sprzet nie jest warty takich pieniędzy, podobnie jak wszystkie małe ekspresy w cenie 2000-2500zł.
Oscar II na Elektros.it kosztuje 3tys zł z wysyłką, są czasem promocje i można zejść do 2700zł, porównując go do małych boilerów innych firm gdzie dopłata do Oscara jest 500zł to ..... hmmmm ......
Małe boilery są traktowane przez producentów po macoszemu, nie ma solidnie wykonanego ekspresu w uczciwej cenie. Kiedyś takim ekspresem była Gaggia Classic (poprzedni model z opv), stąd też jej popularność.
Inna sprawa to to , ze lepsze mylnki i podstawowe HX to sprzet pro i krowiaste wymiary, taki komplet kawał przestrzeni w kuchni zajmuje.
Nie rozpędzaj się tak z tą miłością to skomplikowanego parzenia kawy :) , jak chcesz iść na całość to kup jakąś w pełni manualną dźwignię (bez sprężyny), La Pavoni np i będziesz miał jazdę :lol2:
-
Dobrze prawisz @essewissa, tylko do 1000 zł ciężko kupić (trzeba się naczekać na dobrą okazję) jakiś znośny, używany ekspres. Co do młynka, faktycznie lepiej raz, a dobrze, choć i tak lepiej mieć dwa :mrgreen:. A z tym Oscarem wszystko niby w porządku (sam zastanawiałem się przed zakupem Silvii) ale ma - jak dla mnie -poważne braki w postaci OPV, czy zaworu trójdrożnego.
-
Oscar II to przykład, to chyba najtańszy Hx, da się do niego zamontować tanim kosztem Opv, pewnie tańszym niż pid to Rancilio Silva. :) , zawór trójdrożny jest w Oscarze.
Nie twierdzę, że Hx to jedyne słuszne rozwiązanie, dla mnie ogromnym minusem tego typu maszyny jest ich wielkość, to jest prawie pół metra na blacie w kuchni na głębokość, oraz drugie tyle na wysokość. Kwestia długiego nagrzewania sie sprzętu, zużycie wody, energii też ma niebagatelne znaczenie.
Wszystko zależy od tego jaką się wybierze drogę do espresso, co się chce osiągnąć, jaki jest stosunek kaw mlecznych do espresso, ile powierzchni można poświecić na sprzęt.
-
Jak ja kupowałem Silvię, Oscar był jeszcze w wersji retro (czerwone/czarne skrzyneczki obłe), dopiero gdzieś zaczynały krążyć zdjęcia nowego modelu. To jest rzeczywiście ciekawa opcja dla początkującej osoby, która pije dużo kaw mlecznych. No i zgoda Mr. Ed - trudno znaleźć ekspresy używane w tym przedziale cenowym, który pozostaje jak na młynek pójdzie 2000. No i jest jeden ważny argument za silvią - to jest ekspres niezawodny, działający latami (poczytaj fora zagraniczne, ile lat ludzie używają silvii bez awarii). Z używkami kupionymi w pl, czy ciągniętymi gdzieś z ebay etc, może być różnie. Łatwiej znaleźć dobry, w przyzwoitym stanie używany młynek, niż analogiczny ekspres. A nie każdy chce/ma czas i zdolności zamienić się w hydraulika, elektryka, renowatora etc.
Tutaj masz Lexidus link do artykułu zalecającego, jak podzielić budżet na młynek/ekspres przy różnych przedziałach cenowych: coffeegeek.com/guides/howtobuyanespressomachine/getagrinder
Pamiętaj, że będziesz też potrzebował innych rzeczy, np. tampera (kolejne minimum 100-150 zł), chemii do czyszczenia.
O kawie nie mówię, ale na początku zużywa się więcej (ustawienia młynka, nieudane shoty, próby kilka razy dziennie). Więcej wylewasz do zlewu, niż pijesz w pierwszych dniach :) To też koszty.
-
Nie wiem, czy w ogóle jest sens kupować ekspres jeżeli espresso ma być pite sporadycznie. Przekleństwo i piękno espresso polega na tym, że trzeba je wypracować, czyli ręce, zmysły muszą nabrać wprawy. To tak jak z jazdą na rowerze, nie da się tego nauczyć z książek, filmików, równowagę, balans trzeba złapać samemu.
ja tez pije espresso sporadycznie, częściej capu/late. Ale porządny ekspres to porządne espresso czyli podstawa do całej reszty mlecznych kaw... masz liche espresso to masz liche capu itd.
-
Założyciel tematu napisał, że kawa będzie pita sporadycznie, czyli ekspres tez bedzie wykorzystany sporadycznie. Pisał, ze kolbowy, a dla mnie kolba to głownie espresso :)
-
Założyciel tematu napisał, że kawa będzie pita sporadycznie, czyli ekspres tez bedzie wykorzystany sporadycznie. Pisał, ze kolbowy, a dla mnie kolba to głownie espresso :)
" raczej sporadycznie ,ale z czasem częsciej"... ja tez pijam sporadycznie ale oczekuje jakosci :taktak:
skoro własciciel chce ekspres kolbowy a nie automat tzn ze raczej oczekuje lepszej kawy niz ta ktora mozna kupic na stacjach benzynowych
bo kolba z załozenia = jakość(oczywiscie trzeba " troche" wprawy zeby smakowało) ;)
-
Łatwiej znaleźć dobry, w przyzwoitym stanie używany młynek, niż analogiczny ekspres.
Dokładnie spokojnie można znaleźć używany młynek gastronomiczny za ~1000 zł (np. Mazzer SJ), w którym wystarczy wymienić żarna (~120 zł) i masz młyn (bo to w większości rozmiary słuszne) na lata.
Reszta budżetu zostaje na ekspres używany albo nowy zależnie od preferencji.
-
W tym budżecie masz dobry młynek do espresso za 800 zł. A może jeszcze coś utargujesz. Więcej zostanie na ekspres. http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=3340.0 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=3340.0)
-
na OLX-ie jest używany zestaw za 3.000 zł. Warto się z tym zapoznać. Młynek dobry, a ekspres nie wiem.
https://www.olx.pl/oferta/ekspres-do-kawy-cisnieniowy-plus-mlynek-CID628-IDigCvw.html#a6d076aeba (https://www.olx.pl/oferta/ekspres-do-kawy-cisnieniowy-plus-mlynek-CID628-IDigCvw.html#a6d076aeba)
-
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Udało mi się zebrać takie zestawy:
Ekpres La Pavoni (1500 - 1750) + nowy młynek ~1500 (Eureka Mignon / nowy Macap / Anfrim / Baratza Preciso)
Asaco Basic (1400) + używany FIORENZATO F4 (1400)/ używany Mazer SJ (1600)
Lelit (czy jakiś inny ekspres w cenie 2000+) + używany Macap M2D (800)
Co myślicie o tych zestawach? Zgodnie z guidem, któy wysłał Paweł86, podział jest mniej więcej 50/50, a tylko w ostatnim przypadku (70/30)
Co sądzicie jeszcze o tym zestawie, który wysłał użytkownik hlary?
-
Ten drugi set mi się podoba. Niezniszczalny młyn i nowy ekspres z wzorcowo działającym serwisem.
-
Używany MSJ za 1600 zł to drogo. Chyba, że to wersja to wersja Electronic
-
Basic plus F4 nano (ten z timererem) to chyba faworyt tego zestawu. Młynek z tobą zostanie a kiedyś na blacie stanie maszyna większa :)
-
Teraz tylko pytanie czy warto dopłacać 200 zł do Ascaso ARC, czytałem, zręszta na tym forum, że model ARC jest bardziej stabilny, cięższy, solidny i lepiej podgrzewa filiżanki. Możecie coś więcej powiedzieć na ten temat?
-
Miałem podobny dylemat i wybór padł na młyn Eureka Zenith 65 E uzywany i do tego Ascaso Arc. Co do stabilności to się nie wypowiem bo cały czas się uczę. Młyn jest docelowy, ekspres jak opanuje to pewnie zmienię na coś lepszego.
-
Arc jest ładniejszy. Podgrzewanie filiżanek to nie jest jakaś mega-moc, w obu symboliczne.
-
Arc od basica różni się
- inny kształt obudowy
- inny materiał obudowy (stal zamiast plastiku który po latach może pękać od nacisku i temperatury, dodatkowo stalowa obudowa jest sztywniejsza i nie wygina się przy dokręcaniu PF),
- reling na filiżanki + podgrzewana taca, (podgrzewanie nie przydaje się ale reling owszem)
- waga +2kg (nie przesuwa się podczas dokręcania PF).
Dostałem w komplecie z Arc również końcówkę spieniacza od modelu Dream, basic tego nie ma a jest bardzo przydatne i estetycznie wygląda.
-
dodatkowo stalowa obudowa jest sztywniejsza i nie wygina się przy dokręcaniu PF),
Sztywność konstrukcji ekspresu daje solidna rama, a nie obudowa.
-
Niestety spóźniłem się i zostałem wyprzedzony jeśli chodzi o młynek FIORENZATO, dlatego teraz mam pytanie, czy lepiej kupić nowego Macapa/Eurekę/ po prostu nowy młynek do 1400 zł, czy raczej używany np. Mazzer SJ ( 1400 - 1700), Compak K6 (1100), młynek Cunill (1700) - nigdzie nie mogę znaleźć rzetelnych opinii?
-
Ja kupiłem używanego Mazzera SJ ponizej 1kpln. To prosta konstrukcja, wymieniłem żarna i juz prawie drugi rok działa. Wg mnie uzywany młyn gastro i ew nowy ekspres to dobry kierunek - tak zrobiłem po sugestiach z tego forum :)
-
Masz na pchlim targu używany Mazzer SJ za 800

Ja bym wolał używkę 64mm typu Mazzer, Compak
-
będzie używany w domu, raczej sporadycznie
podstawowe pytanie to czy aby na pewno potrzebujesz mieć w domu wielki i "ładny inaczej" młyn, zaprojektowany do pracy z dużą ilością surowca w lokalach gastronomicznych ? Szczególnie z tym ekspresem.
(http://images82.fotosik.pl/147/fc291388926f191b.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/fc291388926f191b)
Tym bardziej, że do użytku domowego zupełnie dobrze sprawdzają się mniejsze modele o tej samej konstrukcji żaren co wielkie gastro:
http://popularcoffee.pl/eureka-mignon-i-macap-m2m-test/ (http://popularcoffee.pl/eureka-mignon-i-macap-m2m-test/)
http://popularcoffee.pl/ascaso-i-1-steel-test-kawa-w-domu/ (http://popularcoffee.pl/ascaso-i-1-steel-test-kawa-w-domu/)
-
Zależy, co jest priorytetem, picie kawy czy oglądanie sprzętów :).
-
podstawowe pytanie to czy aby na pewno potrzebujesz mieć w domu wielki i "ładny inaczej" młyn, zaprojektowany do pracy z dużą ilością surowca w lokalach gastronomicznych ? Szczególnie z tym ekspresem.
(http://images82.fotosik.pl/147/fc291388926f191b.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/fc291388926f191b)
Zawsze można ściągnąć hopper i już nie masz tak dużej różnicy rozmiarów.
Ja złowiłem używanego Compaka K6 PB za 1000 zł i jestem zadowolony, mimo że zajmuje trochę miejsca. Co do hoppera to leży daleko od młynka.
-
Pod ekspres dajesz odbijak w szufladzie i już się wyrównuje. Jak zmienisz ekspres na większy szuflada pójdzie pod młynek.
-
podstawowe pytanie to czy aby na pewno potrzebujesz mieć w domu wielki i "ładny inaczej" młyn, zaprojektowany do pracy z dużą ilością surowca w lokalach gastronomicznych ? Szczególnie z tym ekspresem.
Miałem Graef'a a teraz mam Ceado z żarnami 64 mm. Opowieści o gigantycznej różnicy w jakości przemiału włożyłbym między bajki. Inną sprawą jest ergonomia i retencja( Graef 15-17g, Ceado 1-2g ). Tu Ceado ma sporą przewagę. Zwłaszcza płynna regulacja na pierścieniu się przydaje :) .
-
Czy więcej osób mogło by się wypowiedzieć o kwestii : młynek gastronomiczny kontra dobry młynek żarnowy (mały) np. Eureka Mignon.?
-
Mało masz wypowiedzi? Czytaj, pół forum jest o wyborze młynka.
-
Na co dzień korzystam z młynka, którego żarna mają 65mm średnicy i myślę, że młynek gastro ma sens w przypadku współpracy z maszynami (ekspresami), które są w stanie wykorzystać wspomniany potencjał; nie wyobrażam sobie docelowego zestawu w postaci Gaggia Classic i Mazzer SJ ;)
-
tylko po co kupować tani ekspres i tani młynek, żeby potem zmieniać oba elementy na dobre? można kupić tańszy ekspres i do tego porządny, docelowy młynek...
-
Dla jednych dobre to takie, które robią dobre espresso dla innych takie, które pozwalają dowartościować się udawaniem zawodowego baristy. Trochę jest tu postów typu "z poprzedniego byłem zadowolony ale" i tu następuje lista pseudo argumentów usprawiedliwiających zakup. Po moich doświadczeniach płaskie żarna 50 mm są wystarczające. Stożkowe też dają radę ( poszukaj filmu Janusza z ascaso i-2) ale różnica w cenie nie jest duża. Reszta to ergonomia, system regulacji grubości mielenia, retencja, cena, wygląd , solidność , serwis i dostęp części zamiennych. Priorytety wybierz sam.
-
płaskie żarna 50 mm są wystarczające
W moim młynku żarna mają 54mm ale to niewielka różnica, i powiem, że też nie mam parcia na nic większego, tym bardziej, że ergonomia i wygląd w moim przypadku uzupełniają resztę.
-
Chciałem zacząć od budżetowego za niewiele, skończyłem docelowo od razu i nie narzekam.
Tak się złożyło.
Doszedł mebel i detale. Pękło 5 cyfr. :evil: