forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Konkwistador w 15 Marzec 2026, 04:18:54

Tytuł: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 15 Marzec 2026, 04:18:54
Cześć wszystkim.

Od dłuższego czasu czytam forum po cichu i wygląda na to, że wpadłem w kawową króliczą norę na dobre, więc pora się przywitać. Najpierw chciałem tylko kupić ekspres…

Od dobrych dwóch lat co jakiś czas wracam do tematu kolby, oglądam YT, czytam forum i przeglądam sklepy. Za każdym razem kończyło się podobnie – ogrom informacji, jeszcze większy dylemat i odkładanie decyzji. :sciana:

No więc dość tego – czas kupić ekspres.

Obecnie używam maszyny profanującej „prawdziwą” kawę – automat DeLonghi. Ziarna kupuję w świetnej lokalnej kawiarni (świeżo palona brazylijska arabika), czasem eksperymentuję z innymi ziarnami które gdzieś dorwę / dostanę.

Problem jest taki, że kawa z automatu nawet nie zbliża się do tego, co dostaję na tych samych ziarnach w kawiarni – co pewnie większość z Was doskonale rozumie.

Cel jest prosty:
zbliżyć się w domu do jakości espresso z dobrej kawiarni.

Najczęściej pijemy:
• flat white / cortado
• ulubiona kawa w kawiarni to doppio macchiato

Co ciekawe – zawsze myślałem, że nie lubię czarnego espresso, ale kilka razy w dobrej kawiarni naprawdę mi smakowało. Podejrzewam więc, że problemem nie jest espresso samo w sobie, tylko espresso z automatu. Docelowo chciałbym dojść do momentu gdzie piję więcej czarnego niż mlecznego.


Zdarzają się też rodzinne spotkania i wtedy pojawia się klasyczny zestaw:
• cappuccino
• americano
• espresso (zazwyczaj kończące jako „espresso + dolewka mleka”, bo z automatu jest po prostu słabe).

Czego szukam
• grupa 58 mm
• PID
• możliwie powtarzalna praca (Przez powtarzalność rozumiem to, że jeśli zrobię pierwsze espresso żonie, to ostatnie dla teścia będzie smakowało tak samo, gdy już ogarnę ziarna, proces itd.)

Pierwotny budżet na ekspres to było 3–4k, więc patrzyłem głównie na dobre single boilery typu:
• Lelit Victoria
• Profitec GO
• Ascaso Steel Uno PID


Plan był prosty – dobry single boiler z PID i nauka espresso.
Ale im więcej czytam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że dual boiler może oszczędzić trochę frustracji, szczególnie przy mieszance kaw mlecznych i czarnych w ciągu dnia albo przy kilku kawach dla gości.

Aktualne typy
Najbardziej naturalny wybór wydaje się:

Lelit Elizabeth
Kusi:
• stosunek ceny do możliwości
• dual boiler
• dużo funkcji

Mam jednak kilka obaw:
• jakość wykończenia / solidność
• zbiornik wody (obsługa, plastik, BPA?)
• model jest na rynku od dawna i wygląda jakby od lat się nie zmieniał

No i czy ta preinfuzja w Elizabeth nie jest trochę marketingiem – z tego co czytałem w różnych wątkach na forum, to raczej nie jest „prawdziwa” preinfuzja jak w niektórych innych konstrukcjach.

Wcześniej poważnie rozważałem Sage Dual Boiler, ale po przeczytaniu m.in. tego wątku:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=8756.30
w zasadzie go już skreśliłem z listy.

Inne rozważane opcje

Zastanawiam się czy warto dopłacić do czegoś w stylu:
• Rancilio Silvia Pro X
• Profitec Pro 300


Czy realnie odczuję różnicę teraz albo po czasie?

W przypadku Silvia Pro X trochę przeraził mnie jednak ten wątek: https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=16029.0
gdzie wygląda na to, że w ekspresie z tej półki cenowej pojawia się dość powszechny problem, a jego rozwiązanie to – delikatnie mówiąc – dość kreatywne „druciarstwo”. Trochę mnie to zastanawia przy sprzęcie za takie pieniądze.

Zaintrygował mnie też ostatnio Ascaso Steel Duo PID v2 (wiem że to thermoblock a nie klasyczny DB), szczególnie po przeczytaniu tego wątku:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=15938.0
dlatego wrzuciłem go też do rozważań.

Chińskie konstrukcje wiem że są mocne, ale na razie nie chcę iść w tym kierunku.


Młynek
Kupuję razem z ekspresem.
Na razie rozważam coś raczej w granicy 1800zł i na liście mam:
• DF54
• Jakiś Minionek
• Baratza Sette 270

Pytanie do Was

Gdybyście dziś kupowali pierwszy ekspres espresso-first w tym budżecie, to:

Elizabeth / Silvia Pro X / Pro 300 / Ascaso Duo – co byście wybrali i dlaczego?
Chyba ze są nowsze, inne ciekawe markowe konstrukcje w podobnym budżecie,  których nie biorę pod uwagę
Bo jak jeszcze kilka wieczorów posiedzę na forum, to skończy się jak zwykle –
jeszcze większym mętlikiem i brakiem decyzji 😉

Jeśli coś w moim rozumowaniu jest błędne albo któraś z tych opcji jest kompletnie nietrafiona – śmiało mnie wyprostujcie :Bicz:.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pall w 15 Marzec 2026, 08:52:29
Miałem ostatnio podobny dylemat. Te same ekspresy brałem pod uwagę, a każdy nich miał swoje plusy i minusy.
Ostatecznie wybrałem Ascaso Steel Duo Plus. Przeważyły względy praktyczne, jakościowe i wizualne: czyli szybkie nagrzewanie, świeża woda, model już trochę na rynku (w odróżnieniu od chińczyków), no i fajny wygląd.
Jestem zadowolony i uważam, że jak na moje potrzeby domowe to jest to dobre rozwiązanie.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Fux w 15 Marzec 2026, 10:06:57
Dobry młynek to podstawa i powtarzalne przemiały oraz masa kawy w kolbie.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 15 Marzec 2026, 14:04:23
Dobry młynek to podstawa i powtarzalne przemiały oraz masa kawy w kolbie.
tak, to jedna z pierwszych informacji, która mnie bardzo zaskoczyła jakiś czas temu na początku drogi zgłębiania tematu - od tego czasu obserwuje w kawiarniach m.in młynki:) Tutaj granicy cenowej też prawie nie ma. Może i błędnie, ale póki co w mojej wizji chciałbym kupić ekspres taki, który starczy mi na jak najdłużej - w sensie, że w miarę wzrostu mojej wiedzy i umiejętności (a wkręcam się zawsze mocno w zajawki) uniknąć sytuacji, że za rok/dwa będę chciał wymienić ekspres albo dobije do jego granic i zwiększa się oczekiwania. Ekspres musi być z lekkim "zapasem" skilla, ale bez przesady oczywiście bo są i sprzęty po 15k wzwyż dla pasjonatów do domu (za wysokie progi dla mnie).
Dlatego młynek w okolicy ceny, której pisałem czyli 1500-1800 raczej na początek drogi powinien dać radę zgodnie z tym co się tutaj naczytałem
Prędzej widzę możliwość upgradu młynka za jakiś czas niż ekspresu - przynajmniej na ten moment:)

Jeśli sugerowałbyś coś innego niż wymieniłem to chętnie poznam Twoją opinię.

Ostatecznie wybrałem Ascaso Steel Duo Plus. Przeważyły względy praktyczne, jakościowe i wizualne
Dzięki za odpowiedź. Właśnie to jedyna konstrukcja inna niż DB, która mnie zaciekawiła. Względy jakościowe i wizualne również mega na in plus po tym co czytałem. Wszyscy tutaj mocno chwalą raczej tą jednostkę.
szybkie nagrzewanie
Nad tym rozmyślałem chwile i niewątpliwie to spora zaleta, ale po dłużej analizie jestem w stanie poświęcić ten "czas". W tygodniu czasami jak rano będzie brakowało czasu to polecę na dotychczasowej "mieszance" z automatu do kubka terimnczego do pracy (robię zapas na cały dzień i to daje rade). "od święta" wstanę wcześniej, żeby przygotować sobie coś podobnego z kolby - jak odczuje różnicę w takim "dostawnym" kubku termicznym (ceramiczny oczywiście) to może i przerzucę się na taki rytuał :)

Też mi się wizualnie bardzo podoba Ascaso Steel Duo i opinie kuszą, ale korci mnie właśnie że jak juz to radykalnie odbić z automatu w kierunku takim gdzie docelowo osiągnę "kawiarnię" :)
Miałeś porównanie z DB w praktyce? Zdarzało Ci się przygotować 6-8 kaw na raz (goście) i jakoś sprawdzić czy pierwszy i ostatni napar są powtarzalne - czy może to zbędna rozkmina na etapie zakupu i Steel Duo na tyle daje rade, że nie czuć różnicy z DB z tej półki co wypisałem?


Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Fux w 15 Marzec 2026, 15:45:28
Ja mam drugi młynek z wagą. Opis w stopce. Pierwszy ma Syn do przelewu.
Wiem jedno, że obecny nie jest docelowy.
Chciałbym większej schludności i wagi wewnątrz urządzenia a nie jak obecnie, stąd jakaś tam myśl na zmianę, więc gdybyś bardzo pragnął, to może w fajnej cenie bym sprzedał obecny. Zrobił do tej pory 3000 szt doppio.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pall w 15 Marzec 2026, 19:03:33
Niestety nie mam doświadczenia z innymi  ekspresami, wcześniej używałem tylko SB - może ktoś inny porówna jakość espresso i mleka do DB.
Kawy seryjne dla gości robiłem - parametry (czas, uzysk i ciśnienie) udaje się zachować stabilnie. Problemy z powtarzalnością miałem natomiast z powodu młynka (który raz mi się zapchał i zmniejszał porcję zmielonej kawy pomimo tej samej ilości wsypywanych ziaren).
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 15 Marzec 2026, 19:05:25
Zdarzało Ci się przygotować 6-8 kaw na raz (goście) i jakoś sprawdzić czy pierwszy i ostatni napar są powtarzalne - czy może to zbędna rozkmina na etapie zakupu i Steel Duo na tyle daje rade, że nie czuć różnicy z DB z tej półki co wypisałem?

Akurat w tym przypadku ekspres DUO PID z termoblokiem (nawet dwoma) charakteryzuje się tym, że można w nim wykonywać kawy jedna po drugiej w identycznych warunkach termicznych. A to z tego powodu, ze w spiralnie zwiniętej rurce ze stali nierdzewnej mieści się tylko ok. 12 ml wody. Każda filiżanka jest więc wykonywana ze świeżo napływającej wody w takich samych, ustalonych warunkach temperaturowych. Inaczej niż w ekspresie z bojlerem np. 320 ml czy 500 ml w którym podczas wydawania np. 80 ml wody na kawę w tym samym czasie napływa też 80 ml zimnej wody. Im więcej wykonuje się w nim kaw pod rząd tym bardziej zaburzeniom ulega stabilność temperaturowa.

Jeśli chciałbyś osobiście wypróbować wykonywanie kaw z DUO PID i porównać to z kawami z ekspresu SB czy też DB to zapraszamy do nas do Zgierza.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 15 Marzec 2026, 21:04:09
Ja mam drugi młynek z wagą. Opis w stopce
...
więc gdybyś bardzo pragnął, to może w fajnej cenie bym sprzedał obecny. Zrobił do tej pory 3000 szt doppio.
Rozumiem, że chodzi o G-RISTO W? To model ZF64W? Konkretna maszyna już - przebieg chyba rozsądny. Żarna oryginalne czy wymieniane już bo nie wiem w sumie po jakim czasie trzeba taki serwis robić. Będę bliżej ruchów to młynki mocniej zgłębię i odświeżę i niewykluczone, że się zgłoszę bo pachnie dobrą promocją  ;) 8)

Niestety nie mam doświadczenia z innymi  ekspresami, wcześniej używałem tylko SB - może ktoś inny porówna jakość espresso i mleka do DB.
Kawy seryjne dla gości robiłem - parametry (czas, uzysk i ciśnienie) udaje się zachować stabilnie. Problemy z powtarzalnością miałem natomiast z powodu młynka (który raz mi się zapchał i zmniejszał porcję zmielonej kawy pomimo tej samej ilości wsypywanych ziaren).
OK, a samo espresso względem SB?
Właśnie bardzo możliwe, że teraz rozkładam to na czynniki pierwsze a różnica będzie dla mnie niewyczuwalna w takim DB i może warto postawić na wygodę i przy okazji zgarnąć ładniejsza estetykę (w mojej opinii, którą podzielam z Tobą). Serce pcha mnie jeszcze w innym kierunku, ale w tym tygodniu jeszcze przy zawężonym gronie "podłubię" bo chcę dopiąć temat w ciągu 2-3 tygodni.

Akurat w tym przypadku ekspres DUO PID z termoblokiem (nawet dwoma) charakteryzuje się tym, że można w nim wykonywać kawy jedna po drugiej w identycznych warunkach termicznych. A to z tego powodu, ze w spiralnie zwiniętej rurce ze stali nierdzewnej mieści się tylko ok. 12 ml wody. Każda filiżanka jest więc wykonywana ze świeżo napływającej wody w takich samych, ustalonych warunkach temperaturowych. Inaczej niż w ekspresie z bojlerem np. 320 ml czy 500 ml w którym podczas wydawania np. 80 ml wody na kawę w tym samym czasie napływa też 80 ml zimnej wody. Im więcej wykonuje się w nim kaw pod rząd tym bardziej zaburzeniom ulega stabilność temperaturowa.
O to mi trochę zaburzyło dotychczasową wiedzę, którą może źle interpretowałem. Thermoblock nie ma bufora wody i nagrzewa wodę w locie, czyli temperatura zależy od przepływu, mocy grzałki i stabilności sterowania. Z kolei w DB rozumiałem to tak, że bojler i grupa mają sporą masę termiczną, więc działają trochę jak bufor i stabilizują temperaturę podczas ekstrakcji, a PID tylko ją koryguje.

Nawet jeśli przy jednym espresso np. 40 ml wody wylatuje z bojlera i tyle samo zimnej dopływa, to przy bojlerze ok.300 ml dalej masz większość gorącej wody i sporą masę metalu. Przy kilku kawach pod rząd ta woda jest też na bieżąco dogrzewana przez grzałkę i PID, więc zawsze myślałem, że właśnie dlatego DB dobrze radzą sobie przy serii kaw. (w tym czasie miedzy jedna ekstrakcja a druga sądziłem, że  PID i grzałka nadrabiają to bardzo szybko właśnie)

Może ja to sobie zbyt uprościłem, ale trochę sugerowałem się też tym, że w kawiarniach przy dużym obciążeniu stoją jednak ekspresy bojlerowe (często nawet multi-boiler), a nie thermoblocki.

Jeśli chciałbyś osobiście wypróbować wykonywanie kaw z DUO PID i porównać to z kawami z ekspresu SB czy też DB to zapraszamy do nas do Zgierza.
Dzięki za zaproszenie. Mam 220km do Was za Śląska, ale niewykluczone, że skorzystam bo szykuje mi się wyjazd do Łodzi służbowo i może uda się to połączyć - w tym tygodniu będę ustalał termin czy więc się okaże.


Tymczasem dzisiaj skłaniam się bardzo mocno na Lelit Elizabeth bo pooglądałem jeszcze trochę yt. Różnica w cenie jest dosyć wyraźna względem pozostałych wytypowanych DB a widzę, że da się sporo wycisnąć z tego sprzętu i może resztę kasy po prostu wrzucę w młynek i akcesoria, które jak dzisiaj przeglądałem też potrzebują budżetu (mówię o akcesoriach bo młyn to wiadomo);) Na początek powinno to być wystarczające i mieć zapas - stosunek ceny do tego co oferuje Elżbieta jest bardzo wysoki sądzę. Jak (i jeśli w ogóle) dojdę do ściany to może wtedy jednak pójdę półkę wyżej niż nawet Rancilio Silvia Pro X czy Profitec Pro 300 żeby było jeszcze mniej kompromisów i lepsza estetyka i jakość wykonania.
Może to głos rozsądku i zejście na ziemię, ale chyba jednak brak argumentów póki co na dopłacenie prawie 2k do ww. sprzętów. Jeszcze z tym Ascaso DUO PID pomysłeć muszę ;)

Dzięki póki co.
A jeżeli ktoś miał do czynienia z Lelitę Elą i Pro 300/Silvia Pro X i uważa, że warto to poproszę o argumenty :)
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: siewcu w 16 Marzec 2026, 09:47:23
Na razie rozważam coś raczej w granicy 1800zł i na liście mam:
• DF54
• Jakiś Minionek
• Baratza Sette 270
I to jest strzał w stopę, o ile nie w kolano.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 16 Marzec 2026, 14:14:05
I to jest strzał w stopę, o ile nie w kolano.

Możliwe, w młynki się jeszcze nie zagłębiałem dotychczas.

Dzięki za komentarz. Szczególnie w aspekcie doradztwa, wskazania alternatyw – bardzo cenię taką czystą merytorykę.


Póki co wiem już o tyle więcej, że chcę single dose a nie hopper przy wszystkich wadach i zaletach tego rozwiązania.
Moją aktualną listę zmieniłem na: Mignon Zero 65 AP, DF64 V2 ewentualnie Varia VS4, ale ten ostatni to inny układ żaren i nie wiem czy to nie cos na przyszłościowe eksperymenty. W granicy 2000-2200 jest coś sensowniejszego?

To dalej kolano czy chociaż kostki teraz?
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 16 Marzec 2026, 14:39:09
Może ja to sobie zbyt uprościłem, ale trochę sugerowałem się też tym, że w kawiarniach przy dużym obciążeniu stoją jednak ekspresy bojlerowe (często nawet multi-boiler), a nie thermoblocki.

Owszem, w kawiarniach stoją ekspresy bojlerowe. Ale nie są to bojlery typu SB jak w ekspresach domowego użytku.
Ekspresy gastronomiczne posiadają bojlery na parę i gorącą wodę o pojemności od 5 do 18 litrów. Ale z tej pojemności nie idzie woda na grupę kawową, nie idzie na kawę. Woda na kawę idzie poprzez wymiennik ciepła - rurkę wmontowaną w poprzek bojlera. Jest to HX - Heat Exchanger. System mało stabilny temperaturowo. Nawet jeśli zainstalowany jest w nim PID to steruje on temperaturą wody w bojlerze a nie w wymienniku ciepła. Wcześniej, gdy nie było PIDa to podobną funkcję zapewniał regulator ciśnienia - zmiana ciśnienia powodowała zmianę temperatury. Ale w dalszym ciągu wody w bojlerze a nie w wymienniku ciepła. Nie przekłada się to bezpośrednio na temperaturę wody płynącej przez wymiennik ciepła. Wykres temperatury jest w tym przypadku sinusoidalny. System ten sprawdza się przy dużym ruchu w kawiarni. Jeśli są przerwy w wydawaniu kawy to woda w wymienniku ciepła stoi i przejmuje temperaturę od tempperatury wody w bojlerze. A ta zależna jest od ciśnienia i wynosi zwykle ok. 110 - 120 st. C. Woda jest więc przegrzana i przed zapięciem kolby z kawą należy wykonać spust wody z grupy kawowej aby nieco obniżyć temperaturę i nie dawać wrzątku na kawę.
Warto niekiedy poobserwować pracę baristy w kawiarni. Szczególnie przy małym ruchu...
Tak więc woda na grupę w ekspresach gastronomicznych idzie albo bezpośrednio z wymiennika ciepła (system HX) albo też z wymiennika ciepła do mniejszych bojlerów przy grupach kawowych - tak jest w systemach multi-bojler. ASCASO natomiast wprowadziło podobny system multi-bojler ale z wykorzystaniem termobloków przy grupach kawowych. Do tego aby nie podawać wrzątku do grupy po drodze zastosowało mieszacz wody - mały wtrysk zimnej wody do wrzątku płynącego z wymiennika. Dzięki temu do termobloków woda idzie w temperaturze 80 st. C i tam jest tylko nieco podgrzewana do zaprogramowanej temperatury ekstrakcji kawy. Dzięki temu stabilność temperaturową przy takim rozwiązaniu jest jeszcze wyższa - rzędu 0,5 st. C.
Takie rozwiązanie stosowane jest przez ASCASO począwszy od modelu BABY T PLUS a skończywszy na modelach BARISTA T PLUS czy też BIG DREAM.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 16 Marzec 2026, 14:50:37
W granicy 2000-2200 jest coś sensowniejszego?

Weszła nam ostatnio do oferty nowość - młynek AVX J64V Red Speed. Nie dość, że ma on żarna 64 Red Speed, regulację prędkości obrotowej, pionową komorę mielenia to jeszcze dobrze zaprojektowaną walizkę. Można go zabrać w podróż...
Poniżej link:
https://caffebarca.pl/produkt/mlynek-avx-j64v-red-speed-czarny/

A jeśli chodzi o ekspres DB to obniżyliśmy w tej chwili cenę na ekspres ELEKTRA VERVE (bojler serwisowy na gorącą wodę i parę z małym wymiennikiem ciepła plus grupo-bojler kawowy). Poniżej link:

https://caffebarca.pl/produkt/ekspres-do-kawy-elektra-verve/
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: siewcu w 16 Marzec 2026, 16:24:43
Możliwe, w młynki się jeszcze nie zagłębiałem dotychczas.
A warto. Lepszy młynek i gorszy ekspres zrobią lepszą kawę niż kiepski młynek i najlepszy ekspres. Sprawdziłem na sobie, Ascaso Basic i Mazzer Super Jolly - bardzo dobre, powtarzalne espresso, tylko gdyby popatrzeć na ceny rynkowe nowego sprzętu w tamtym czasie to młynek był chyba 3 razy droższy niż ekspres. Ale ja robiłem jedno, max 2 espresso i nie używałem w ogóle spieniacza(nietolerancja laktozy, a o mleko bez niej nie było łatwo jak teraz). Lepiej wyjdziesz na zaoszczędzeniu teraz na ekspresie, wymianie za jakiś czas i dołożeniu teraz do młynka niż odwrotnie. Choćby dlatego, że będzie np. bardziej powtarzalna kawa wychodzić. I nie mówię, żeby schodzić z ekspresem do poziomu delonghi z marketu i kupić od razu Mythosa za kilkanaście tysięcy, tylko - choć tutaj zgaduję, bo jedynie co widzę to zdjęcia - myślę, że AVX, którego wrzucił Janusz a wydaje się być mini klonem EK43 można by rozważyć jako sensowną, bezproblemową propozycję na początek.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 16 Marzec 2026, 18:41:46
Dzięki temu stabilność temperaturową przy takim rozwiązaniu jest jeszcze wyższa - rzędu 0,5 st. C.
Takie rozwiązanie stosowane jest przez ASCASO począwszy od modelu BABY T PLUS a skończywszy na modelach BARISTA T PLUS czy też BIG DREAM.
Dzięki za wyjaśnienie.
Na placu boju na ten moment zostaje mi Lelit Elizabeth i właśnie Ascaso DUO. To już muszę sobie przeprocesować biorąc pod uwagę swoje zmienne - głównie budżet z wliczonymi dodatkami jak młynek i akcesoria. Budżet trochę pływa ;)
Lelit cenowo mi pasuje i tak jak pisałem wcześniej - przyciąga mnie ceną idącą w parze z możliwościami jak na pierwszy z prawdziwych ekspresów. Wizualnie mi pasuje poza paroma szczegolami jak wykonanie, zbiornik wody, ale cena wiele wybacza. Estetyka i wykonanie Steel DUO bez dwóch zdań bardziej mi pasuje a i ten wątek rozwiał mi kilka wątpliwości i przesunął go do finałowej dwójki mimo odmiennej jednak filozofii.

[
A jeśli chodzi o ekspres DB to obniżyliśmy w tej chwili cenę na ekspres ELEKTRA VERVE (bojler serwisowy na gorącą wodę i parę z małym wymiennikiem ciepła plus grupo-bojler kawowy). Poniżej link:

Ekspres to za wysokie progi na ten moment dla mnie na ten moment - nawet jesli przebija wszystko co rozważam to taki pułap cenowy rozważę jeśli się rozwinę i poczuje ścianę na tym co wybiorę:)

[
Weszła nam ostatnio do oferty nowość - młynek AVX J64V Red Speed. Nie dość, że ma on żarna 64 Red Speed, regulację prędkości obrotowej, pionową komorę mielenia to jeszcze dobrze zaprojektowaną walizkę. Można go zabrać w podróż...
Poniżej link:

Dzięki, wygląda na świetną propozycję i mocno mnie zaintrygowało na ten moment. W moim TOP2 rowniez teraz ;)

Możliwe, w młynki się jeszcze nie zagłębiałem dotychczas.
A warto. Lepszy młynek i gorszy ekspres zrobią lepszą kawę niż kiepski młynek i najlepszy ekspres. Sprawdziłem na sobie, Ascaso Basic i Mazzer Super Jolly - bardzo dobre, powtarzalne espresso, tylko gdyby popatrzeć na ceny rynkowe nowego sprzętu w tamtym czasie to młynek był chyba 3 razy droższy niż ekspres. Ale ja robiłem jedno, max 2 espresso i nie używałem w ogóle spieniacza(nietolerancja laktozy, a o mleko bez niej nie było łatwo jak teraz). Lepiej wyjdziesz na zaoszczędzeniu teraz na ekspresie, wymianie za jakiś czas i dołożeniu teraz do młynka niż odwrotnie. Choćby dlatego, że będzie np. bardziej powtarzalna kawa wychodzić. I nie mówię, żeby schodzić z ekspresem do poziomu delonghi z marketu i kupić od razu Mythosa za kilkanaście tysięcy, tylko - choć tutaj zgaduję, bo jedynie co widzę to zdjęcia - myślę, że AVX, którego wrzucił Janusz a wydaje się być mini klonem EK43 można by rozważyć jako sensowną, bezproblemową propozycję na początek.

Mialem na myśli, że nie zgłębiałem, ale póki co. Na głównej stronie tego forum oraz w większości wątków dla początkujących i poszukujacych pierwszych kolb podkreślane jest, że młynek ważniejszy. Pisałem to na początku, że mam tą świadomość tylko zacząłem jak laik od ekspresu a pewnie trzeba było na odwrót.

W myśl tego co napisałeś to właśnie dlatego przy ekspresie najbliżej mi obecnie do Elizabeth bo to jest ta opcja „oszczędności” na ekspresie względem tych co rozważałem. Gdyby nie to, że mleczne też muszę brać pod uwagę i ogarniać to ekspresem bez większych frustracji teoretycznie spelnia mi wszystko - rozsadniejsza cena, dobra baza pod naukę i na w miarę zaawansowanego skilla, spokoj ze spienianiem. Jeszcze tylko upewnić się muszę czy jednak nie ten Ascaso, ale to tak żeby nie ruszać już budżetu na resztę.

Może i na odwrót, ale teraz zaczynam zgłębiać młynki;)
Propozycja od Janusza wydaje się mega ciekawa, ale lubię utrudnić sobie życie na tyle, żeby wybrać ostatecznie spośród kilku opcji ;)

Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 09 Kwiecień 2026, 09:37:05
Panowie, pomocy ;)
Chcę zamknąć temat w ciągu 2 dni, ale pęka mi już głowa :/

Nie mogę się zdecydować ostatecznie pomiędzy Ascaso Steel Duo PID a Lelit Elizabeth.
Różnica w gotowości 5-10min (Ascaso) vs 20-30min (Lelit) niby nie duża, ale może mieć znaczenie o poranku (wiem, że można zaprogramować gniazdko itd, ale chodzi o realną różnicę w czasie do gotowości pomiędzy nimi - żona w niedziele powie ze chce kawe i dziwnej porze i po recznym odpaleniu jak beda sie roznic - ktoś podpowie??).
Chciałem DB żeby zbliżyć się w domu jak najbardziej do ulubionej kawiarni, ale ten thermoblock Ascaso jest dosyć chwalony za stabilność temperatury i jej dużą precyzję. Wykonanie również mnie przekonuje na rzecz Ascaso.

Wątpliwości mam 5:
1. jedna co do pary (Elizabeth z DB chyba o wiele lepsza?) - boję się, że zbyt dużo wody z parą dostanie się ostatecznie do mleka i nie wiem czy zrobi różnicę jakość „pianki” pod jakies latte arty vs Lelit.
2. Ponoć w obydwu tych kolbach preinfuzja to ściema - czy faktycznie? czy któryś ma przewagę w tym?
3. Czy w miarę własnego rozwoju Lelit przypkiem nie ma wiecej opcji do zabawy/eksperymentów i czy będą miały realne znaczenie? Ponoć Ascaso to działaj i zapomnij.
4. Umiejscowienie chyba przepływpomierza w Ascaso co nie pozwala programować dozy precyzyjnie i trzeba i tak ważyć najlepiej (zamiast zajmować się parą i mlekiem;p)

Nie ma pogłosek o nowszych wersjach w niedalekim czasie któregoś z tych dwóch?

I na dobitkę proszę o wskazanie młynka jednego z tych dwóch, który lepiej się sprawdzi:
DF64 V2 (ew. V2 z Red Burrs)  vs  Eureka Mignon Zero 65 AP

Proszę o pomoc bo oszaleję  ;)
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 09 Kwiecień 2026, 13:35:16
Z ciekawości dlaczego sobie odpuściłeś Rancilio Silvia pro X i Profitec 300?
Ciekawą opcją jest jeszcze nowszy Profitec Move, z wieloma opcji programowalności.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: moteki w 09 Kwiecień 2026, 14:55:53
20-30 min czekania na kawę? No nie wiem. Wolę 2 min i ew. flush przed pierwszym shotem. W innym wypadku mogę zapomnieć albo wyjść z domu  :)
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 09 Kwiecień 2026, 15:06:56
Z ciekawości dlaczego sobie odpuściłeś Rancilio Silvia pro X i Profitec 300?
Ciekawą opcją jest jeszcze nowszy Profitec Move, z wieloma opcji programowalności.

Głównie budżet. Chce się zamknąć na sztywno w 7k netto za kolbę razem z młynkiem i najlepiej z paroma akcesoriami (waga, tamper przede wszystkim i może jeszcze WDT, funnel).

Poukładałem sobie w głowie, że na początek przygody DB z ceną jaką oferuje Lelit Elizabeth będzie okej i zgodzę się na pewne kompromisy za tą kasę. Na tym forum poczytałem trochę o pewnych problemach fabrycznych Silvy X (podobno) i tym, że niewiele zyskam takim Profitec Pro 300 czy Silva Pro X względem Lelita. Głównie jakość wykonania z tego co widziałem, która by mnie kusiła, ale w zbliżonej cenie do tych dwóch jest właście Ascaso. Jakoś sobie uzasadniłem, że tu może warto dopłacić bo jakość wykonania i design także super (jak Rancillo czy Profitec) a jednak ten jedyny w tej granicy ceny ciekawy thermoblock, który jest tak zachwalany. Ten Steel Duo burzył mi pierwotny koncept DB właśnie bo jest spora wygoda użytkowa przy dobrych parametrach.

Profitec Move - tak, widziałem gdzieś na początku poszukiwań, ale właśnie nie mój budżet mimo, że byłoby mniej kompromisów bo to top z tych wszystkich.

Nikt mnie nie przekonał do czegoś innego, że warto i takie rozważania dlatego początkującego:))
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 09 Kwiecień 2026, 15:23:05
Pewnie nie jestem obiektywny ale jak dla mnie to tak Lelit jak i te Profitec, Rancilio to konstrukcje z których ASCASO zrezygnowało w 2017 roku. Produkowany wówczas STEEL DUO PID miał identyczny grupo - bojler o pojemności 320 ml. Dużo lepszą stabilność temperaturową daje izolowany termicznie termoblok a wersja V2 (innych nie ma już teraz w sprzedaży) ze zmienionym oprogramowaniem pary daje porównywalną parę z ekspresami bojlerowymi. Do tego szybszy czas nagrzewania i lepsze wyposażenie. W tym głębokie portafiltry z uchwytami z drewna orzech włoski i możliwością stosowania sitek precyzyjnych o pojemności do 21g.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 09 Kwiecień 2026, 20:55:46
@Konkwistador

Wybór nie jest taki prosty, jest sporo różnic.

- Profitec 300 - to dość stara konstrukcja, nie posiada pre-infuzji, regulacji opv, tylko 1 pid ma grupie, bojler parowy 0.75
- Lelit Elizapeth - najmniejszy bojler parowy tylko 0.6l, preinfuzja dual-pid, najlepszy stosunek funkcjonalności do ceny
- Rancilio Pro x - największy bojler parowy 1l, dual pid, soft-preinfuzja, słynie z jakości wykonania
- Ascaso Duo - najsłabsza para z zestawienia, dobra stabilność zyskuje po dobrym nagrzaniu, więc te 3min nagrzewania to przy braniu pod uwagę, że nie zależy na stabilności

Jeśli faktycznie robisz dużo mlecznych kaw podrząd to RS z największym bojlerem wygrywa, a jak budżet jest ważny to Lelit Elizabeth to najlepszy stosunek.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 09 Kwiecień 2026, 21:01:17
- Ascaso Duo - nie ma pre-infuzji, najsłabsza para z zestawienia, dobra stabilność zyskuje po dobrym nagrzaniu, więc te 3min nagrzewania to przy braniu pod uwagę, że nie zależy na stabilności
???

Kiedy ostatnio pracowałeś na tym ekspresie ? Mamy ochotę zrobić Ci małą prezentację aby naprostować te błędne opisy. Kiedy możesz nas odwiedzić ? Albo podaj adres to przy okazji podjedziemy z ekspresem.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 09 Kwiecień 2026, 21:06:43
To ogólnodostępna wiedza na temat konstrukcji opartych o termobloki, gdyby było inaczej, ludzie kupowaliby tylko termobloki zamiast np. La Marzocco :)
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 09 Kwiecień 2026, 21:17:38
Nie pisz tu o ludziach wydających kilkanaście tysięcy złotych na ekspres. Ja dla nich też mam ciekawe sprzęty - np. NURRI lub Alex. A z termobloków też całkiem nieźle sprzedają się ekspresy BABY T PLUS oparte właśnie na termobloku.

Ale nie o te droższe ekspresy tu chodzi. I nie o tak bogatych klientów.
Obawiam się przy tym, że powielasz wiedzę opartą na starszych modelach (nie w wersji V2) lub udostępnianą przez zdecydowanych przeciwników ASCASO. W każdym razie są to błędne i nie sprawdzone opinie.
Ja odnosiłem się do modeli w przedziale cenowym 4 tys. do 7 tys. I nadal oczekuję do Ciebie odpowiedzi na zadane pytania. Brak odpowiedzi oznacza tylko powielanie nie sprawdzonych osobiście opinii.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 09 Kwiecień 2026, 21:24:13
Ok zmieniam narrację to nikt by nie kupował ekspresów w przedziale 4-7k, czyli choćby Lelit  by zbankrutował i nie tylko, a sytuacja ma się chyba na odwrót. :) I to akwizytorzy Ascaso muszą wciskać ten ekpres na każdym kroku.

Co do odpowiedzi na moje pytania to sam możesz sobie odpowiedzieć, a brak odpowiedzi oznacza tylko powielenie niesprawdzonych informacji.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 09 Kwiecień 2026, 22:12:14
No to odpowiadam.
1. W odróżnieniu od innych dystrybutorów, sklepów internetowych nie mamy żadnych akwizytorów. Jedynie ja i Gmtb działamy w temacie tych ekspresów na tym forum. Od 21 lat. I nie wciskamy tylko tych ekspresów bo stosujemy zasadę "każdemu według jego potrzeb i ...możliwości". Mamy wiele innych marek w ofercie. Ocenę Twojej ostatniej wypowiedzi pozostawiam czytającym.

2. Napisałeś "- Ascaso Duo - najsłabsza para z zestawienia". Tak owszem było przed rokiem 2024. Po wprowadzeniu nowego oprogramowania para jest porównywalna z parą z bojlera w ww. ekspresach. Czas spieniania może jest dłuższy o jakieś 10s ale zależy to od temperatury i umiejętności spieniającego. A do tego jest możliwość zmiany temperatury pary i dzięki temu można wpływać na czas spieniania mleka. Para jest wytwarzana w sposób ciągły. Dzięki temu można spieniać jeden dzbanek mleka po drugim aż do znudzenia. Pary nie zabraknie nawet przy spienianiu 10 dzbanków pod rząd. Który z ww. ekspresów ma takie możliwości ? W tradycyjnych bojlerach w pewnym momencie zabraknie pary nad powierzchnią wody i spienianie trzeba przerwać. Następnie dopuścić zimnej wody i ponownie podgrzać do temperatury pary.

3. Napisałeś "- Ascaso Duo - dobra stabilność zyskuje po dobrym nagrzaniu, więc te 3min nagrzewania to przy braniu pod uwagę, że nie zależy na stabilności". Gdzie my pisaliśmy o czasie nagrzewania 3 minuty ? Czas nagrzewania termobloku to 1,5 minuty. Ale aby dobrze wykonać pierwszą kawę to trzeba dobrze rozgrzać grupę kawową i głowicę portafiltra. To można w ekspresach z termoblokiem uzyskać w ciągu 10 minut. Ale jest to i tak dużo krócej niż w ekspresach bojlerowych.
Co to według Ciebie jest "stabilność" temperaturowa ? Bo mnie uczono, że jest to wykonywanie kaw w tych samych lub zbliżonych warunkach temperaturowych w różnych cyklach wykonywania kaw. Bez przerw - jedna po drugiej, z przerwami co 5 s, co 15 s, co 2 minuty, co 30 minut. Jeśli przy tak wykonywanych cyklach każda filiżanka kawy będzie identyczna tzn. że ekspres ma wysoką stabilność temperaturową. W tych warunkach termobloki spisują się dużo lepiej niż małe bojlery.
Jeśli natomiast pisałeś to mając na myśli stabilność temperaturową jako utrzymywanie tej samej lub zbliżonej temperatury w trakcie ekstrakcji jednej filiżanki kawy espresso to tym bardziej powielasz nie sprawdzone opinie. W rurkach termobloku mieści się zaledwie 12 ml wody. Każda filiżanka espresso jest więc wykonywana ze świeżo napływającej i non stop podgrzewanej wody. Steruje tym PID a momenty załączania grzałki są sygnalizowane kontrolką LED. Dzięki temu w trakcie całej ekstrakcji kawy utrzymywana jest zadana temperatura a jej odchylenie (offset) można ustawić na wyświetlaczu PID. W ekspresie z bojlerem o pojemności np. 320 ml podczas wydawania np. 60 ml kawy w tym samym czasie napływa do bojlera zimna woda. Także w ilości 60 ml. Jak wówczas wygląda stabilność w trakcie wykonywania jednej filiżanki ? A jak wygląda gdy wykonuje się kawy w różnych ostępach czasu ?
No cóż..Gdybyś do nas przyjechał to mógłbyś się przekonać.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 09 Kwiecień 2026, 22:24:28
@Konkwistador

Wybór nie jest taki prosty, jest sporo różnic.

- Profitec 300 - to dość stara konstrukcja, nie posiada pre-infuzji, regulacji opv, tylko 1 pid ma grupie, bojler parowy 0.75
- Lelit Elizapeth - najmniejszy bojler parowy tylko 0.6l, preinfuzja dual-pid, najlepszy stosunek funkcjonalności do ceny
- Rancilio Pro x - największy bojler parowy 1l, dual pid, soft-preinfuzja, słynie z jakości wykonania
- Ascaso Duo - najsłabsza para z zestawienia, dobra stabilność zyskuje po dobrym nagrzaniu, więc te 3min nagrzewania to przy braniu pod uwagę, że nie zależy na stabilności
O widzisz, tyle człowiek się naoglądał i naczytał a rzuciłeś mi trochę nowego światła i spojrzenia na sprawę - dzięki!
Ciekawa uwaga do Profiteca i mimo, że pancerne wykonany to ma dla mnie znaczenie to co zaznaczyłeś i przy obecnej konkurencji nie widzę sensu w nim (subiektywnie oczywiście, w moim przypadku).
Lelit Elizabeth właśnie dlatego był w czołówce bo jak już mówiłem, w obecnej cenie wygląda na świetną bazę startową i to z DB i sporą ilością funkcji. Cena uzasadnia pewne braki jakościowe (chociaż ciężko mi przeboleć ten zbiornik na wodę).
Silvia kilka razy mi się przejawiała bo rzeczywiście na przestrzeni miesięcy jak zaczynałem powoli podchodzić do tematu jest to jedna z czołowych maszyn (w tym przedziale cenowym). Trochę mnie przestraszyły i zniechęciły opinie o wyciekach/nieszczelnościach (jakiś czas temu czytałem i to chyba w tym problem był). Może na wyrost mi to utkwiło :)
W Ascaso nie wierzę w te 3-5 minut nagrzania - oglądając jakaś reckę na yt, ktoś zwrócił na to uwagę, że warto poczekać przynajmniej te 10 a nawet 15 minut dla rozgrzania całej grupy. Taki czas (10-12min) w tygodniu rano jest OK dla mnie (może śmiesznie to zabrzmi, ale 20-30 minut w moim wypadku robi różnicę :)).

To ogólnodostępna wiedza na temat konstrukcji opartych o termobloki, gdyby było inaczej, ludzie kupowaliby tylko termobloki zamiast np. La Marzocco :)
Wcześniej to poruszyłem zastanawiając się właśnie czy to takie przywiązanie do tradycyjnego sprawdzonego rozwiązania czy DB to top rozwiązanie.

Można odnieść wrażenie, że ten TB w Ascaso jest wyjątkowy i teraz czy to skuteczny marketing czy fakt ;)

@Konkwistador
Jeśli faktycznie robisz dużo mlecznych kaw podrząd to RS z największym bojlerem wygrywa, a jak budżet jest ważny to Lelit Elizabeth to najlepszy stosunek.
W 90% przypadków to będą raczej 2x flat white pod rząd tak ze 2x dziennie. Pozostałe 10% to spotkania rodzina/znajomi gdzie poleci 5-7 flatów/cappucino.
Oczywiście może się to zmienić na co liczę bo w dobrej kawiarni siada mi doppio lub doppio macchiato i do tego chcę dążyć (domowy komercyjny automat nie jest w stanie mi nic czarnego smacznego zrobić po różnych kombinacjach i ziarnach).

Patrzę na ta Silvie teraz znowu przez Ciebie :))) Ciut obecnie cena przekracza mi budżet zestawu a już dzisiaj przeciągnąłem go prawie myśląc o Duo Plus
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 09 Kwiecień 2026, 22:39:07
Tak owszem było przed rokiem 2024. Po wprowadzeniu nowego oprogramowania para jest porównywalna z parą z bojlera w ww. ekspresach. Czas spieniania może jest dłuższy o jakieś 10s ale zależy to od temperatury i umiejętności spieniającego. A do tego jest możliwość zmiany temperatury pary i dzięki temu można wpływać na czas spieniania mleka.

Janusz, czy dobrze rozumiem, że ta zmiana oprogramowania miła miejsce po pewnym czasie od premiery V2? W sensie, że wersja V2 najpierw pracowała inaczej a po update softu inaczej?
Oglądałem parę recenzji (wiadomo, że często bywają zakulisowo wspierane) i faktycznie mówiono, że para nie jest jakości boilera, ale daje radę i właśnie trwa to dłużej. To filmiki sprzed roku/dwóch stąd pytanie o ten soft czy to było w trakcie.
Jedno co mi się rzucało w oczy to z dyszy mocniej "pryskało" wodą co mnie trochę zastanawiało a nikt o tym nic nie mówił. W kilku testach różnych dual bojlerów pokazywano akurat jak para bywa sucha właśnie (żaden test z Ascaso Steel DUO tego nie pokazywał).

Wersja Plus to tylko dodatki względem Duo rozumiem? Bo jest parę akcesoriów, które by mi odpadły z dokupowania w najbliższym czasie (jak NPF). Ten prysznic competition to chyba godne uwagi (produkcja Ascaso?)  -chociaż to chyba tanio można zmienić w zwykłym Duo? i czy sitka inna z Plusa dają realną różnicę?
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 09 Kwiecień 2026, 23:16:21
Szkoda, że nie masz budżetu na Profitec Move, rozwiązuje wszystkie problemy pro 300 i ma opcje fast-heat up 9min czasu nagrzewania.

Co do Janusza to koń jaki jest każdy widzi. W jego słowach te ekspresy powinny wygryźć całą branżę, oczywiście nikt go nie skrytykuje bo to konto komercyjne i za opłatą może mówić więcej, dlatego z rezerwową bym podchodził do tych wypocin
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 10 Kwiecień 2026, 09:38:24
A idź „cholero” - rano miałem zamawiać Ascaso Duo Plus a zamiast tego liczę tego Move z każdej strony:) to byłoby lekarstwo na wszystkie moje bolączki, które były związane z Elizabeth i trochę droższymi DB. Już i tak nagiąłem sporo budżet można tak w nieskończoność bo mniejszy dystans już do La Marzocco:)
Jak teraz pomyśle o Elizabeth, który był pierwotnym założeniem to nagle zostanie mi kupa siana w kieszeni:) i wtedy za 2-3 lata polecieć już po coś za 10k.

Dzięki za pomoc i zaangażowanie - muszę to przepracować w głowie. (Chyba przy żadnym innym sprzęcie nie pochylałem się tak długo nad tematem :/)



Zanim przejdę do działu młynków upewnić się to jakaś sugestia na początek co do: DF64 V2.5 Red Burrs vs Eureka Mignon Zero 65 AP lub Eureka Zero 16CR? Cel: espresso oczywiście.
Tutaj budżet jest nieprzekraczalny nawet o 100zł przez ekspres - obojętnie co się mówi to łatwiej mi będzie zmienić młynek za jakiś czas na np. Fiorenzato AllGround PROBREW Single Dose.

Gdzieś czytałem, że mniejsze żarna jak w Zero (nie 65 AP) dadzą bardziej kremową konsystencję, o smaku może mniej klarownym, ale bardziej słodkim/czekoladym-orzechowym. To prawda?
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Jarek T. w 10 Kwiecień 2026, 09:51:15
Jako użytkownik Eli chciałem zwrócić uwagę na kilka rzeczy, których tu nie poruszasz, a są dość istotne.
Zwróć uwagę na wymiary, bo różnią się mocno w porównaniu do innych maszyn. Zwizualizuj sobie jak to będzie wyglądało w Twoim kąciku kawowym.
Ela jest dość wysoka, ale płytka, co dla mnie było plusem.
Kwestia dolewania wody - to jest poruszane jako największa wada.
Pytanie co będziesz lał do ekspresu. Ja leję wodę z filtra BWT. Miałem filtr pod zlewem, ale było uciążliwe lanie do dzbanka, a później do ekspresu używając specjalny lejek.
Zamontowałem pod ekspresem drugi filtr, wyprowadziłem rurkę i mam kranik przy ekspresie - także leję wodę mając rurkę w zbiorniku na wodę - to spore ułatwienie.

W opcjach zaawansowanych zmieniłem, aby pokazywało realną temperaturę i po włączeniu widzę jak przez ok 12min nagrzewa się do 120stopni, później spada do zadanej temperatury.
Myślę, że jak ktoś się spieszy to zrobi 2 flashe i spokojnie po 15min od włączenia można robić kawę.
Ja zwykle czekam te 14min i przed zrobieniem kawy przez wylewkę leje wodę na herbatę.
Kawę robię bliżej 20min od włączenia.

Sama wylewka jest bardzo chwalona, woda leci szybko, mieszana jest z obu bojlerów, używam bardzo często. Przy okazji mam wymianę wodę w bojlerze pary.

Maszyny Ascaso też brałem pod uwagę i sam jestem ciekawy jak by się w praktyce sprawowała.
Co do budżetu to te 7k to wydaje mi się nieco mało na zestaw Ela+młynek, bo sam młynek robi większą różnicę niż ekspres, wiec jak dokupisz sitko, NPF, prysznic, 2 tampery, funele, WDT itd. to na młynek mało zostanie. Ja zdecydowałem się na DF83V, on wydał mi się odpowiedni do Eli.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 10 Kwiecień 2026, 09:58:17
Generalnie Lelit Elizabeth to nie jest zły wybór, Profitec Move w sumie ma wszystko co LE, ale minimalnie większy bojler parowy, reszta to kwestia marki, designu i detale wykonania. 
Lelit ma plastikowe pokrętła pary, dość lekka konstrukcja 12kg, "subiektywnie" obudowa wydaje się tania, a Move dla odmiany, drewniane akcenty, proszkowanie malowana obudowa 19kg.

...ale funkcjonalności-owo, aż dziw bierze, ale to niemal identyczne maszyny. Tylko, że różnica w cenie jest diametralna.

Co do tematu usterek Silvii to dość ciekawe, ja mam akurat zwykłą wersje która ma wręcz legendarną trwałość, ze względu na komercyjne komponenty w środku od renomowanej marki, niektórzy użytkownicy używają tych ekspresów 20 lat bez usterek, moja Silvia już ma 7 lat i zero problemów. Więc dziwne, aby większa i nowsza Silvia Pro była pod tym względem gorsza.

Move - 8k
Elizabeth - 4.7k (60% ceny Move ;)
Silvia Pro X - 7.1k
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 10 Kwiecień 2026, 10:45:54
Jako użytkownik Eli chciałem zwrócić uwagę na kilka rzeczy, których tu nie poruszasz, a są dość istotne.

O, super i dzięki, że dołączyłeś jako użytkownik jednej z rozważanych maszyn ze swoimi cennymi uwagami.

Zwróć uwagę na wymiary, bo różnią się mocno w porównaniu do innych maszyn. Zwizualizuj sobie jak to będzie wyglądało w Twoim kąciku kawowym.

Wymiary to nie problem bo mam miejsce kuchni nawet na kombajn z kawiarni:)

Kwestia dolewania wody - to jest poruszane jako największa wada.
Pytanie co będziesz lał do ekspresu. Ja leję wodę z filtra BWT. Miałem filtr pod zlewem, ale było uciążliwe lanie do dzbanka, a później do ekspresu używając specjalny lejek.
Zamontowałem pod ekspresem drugi filtr, wyprowadziłem rurkę i mam kranik przy ekspresie - także leję wodę mając rurkę w zbiorniku na wodę - to spore ułatwienie.
Na takie ciekawe patenty jak u Ciebie nie mam warunków w tym miejscu gdzie będzie stała kolba. W przypadku LE bedę wyciągał zbiornik (a docelowo pewnie dolewał do niego ręcznie z dzbanka). Kranówę mam przefiltrowaną w stacji uzdatniania ale brak możliwości doprowadzenia czegokolwiek do ekspresu.

W opcjach zaawansowanych zmieniłem, aby pokazywało realną temperaturę i po włączeniu widzę jak przez ok 12min nagrzewa się do 120stopni, później spada do zadanej temperatury.
Myślę, że jak ktoś się spieszy to zrobi 2 flashe i spokojnie po 15min od włączenia można robić kawę.
Ja zwykle czekam te 14min i przed zrobieniem kawy przez wylewkę leje wodę na herbatę.
Kawę robię bliżej 20min od włączenia.

Sama wylewka jest bardzo chwalona, woda leci szybko, mieszana jest z obu bojlerów, używam bardzo często. Przy okazji mam wymianę wodę w bojlerze pary.
Ok, cenne info - do przeżycia ten czas o porankach jak z programowanego gniazdka się przygotuję. Pomyślę jak w tych „spontanicznych” sytuacjach.
O wylewce czytałem bardzo dużo dobrego właśnie w EL.

Widzisz - rozwiązanie z wymianą wody w bojlerze przez korzystanie z wylewki to też cenna uwaga, która trochę mnie uspokaja pod problem stojącej wody. U nas często herbata leci, ale do dzbanka głównie więc muszę przemyśleć jak by z tego korzystać (czy po prostu przelewać/odlewać częściej bo jednak rano idzie albo dzbanek herbaty rodzinnie albo nic a specjalnie włączać do kolbe do przelania i wymiany wody chyba nie - pomyślę)

Co do budżetu to te 7k to wydaje mi się nieco mało na zestaw Ela+młynek, bo sam młynek robi większą różnicę niż ekspres, wiec jak dokupisz sitko, NPF, prysznic, 2 tampery, funele, WDT itd. to na młynek mało zostanie. Ja zdecydowałem się na DF83V, on wydał mi się odpowiedni do Eli.
Wspomniany budżet dotyczył stricte kolby + młynka. Dodatki są poza budżetem - część rzeczy już zbieram i do miesiąca będzie baza. Mam już wagę, WDT (igły), puck IMS, Z tamperem się wstrzymuje do momentu zamówienia kolby. W Ascaso Plus ten stalowy co dają na początek wysrtarczy tak samo jak NPF i sitka oraz prysznic competition. W EL przy jego różnicy w cenie od domówiłbym NPF i sitka. Funnel i jakis dystrybutor też będe miał w momencie przyjazdu kolby.

Te 7k to jako netto czyli 8600 brutto do wydania na kolbę z młynkiem.
Młynki, które wypisałem to rozwiązanie tymczasowe na start nie docelowe. Tak żeby w tym budżecie na te 2 rzeczy było coś sensownego na start a za jakiś czas (parę miesięcy może rok) mogę dokupić coś w przedziale 2,8-3,2k
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 10 Kwiecień 2026, 11:00:25
Generalnie Lelit Elizabeth to nie jest zły wybór, Profitec Move w sumie ma wszystko co LE, ale minimalnie większy bojler parowy, reszta to kwestia marki, designu i detale wykonania. 
Lelit ma plastikowe pokrętła pary, dość lekka konstrukcja 12kg, "subiektywnie" obudowa wydaje się tania, a Move dla odmiany, drewniane akcenty, proszkowanie malowana obudowa 19kg.

...ale funkcjonalności-owo, aż dziw bierze, ale to niemal identyczne maszyny. Tylko, że różnica w cenie jest diametralna.

Co do tematu usterek Silvii to dość ciekawe, ja mam akurat zwykłą wersje która ma wręcz legendarną trwałość, ze względu na komercyjne komponenty w środku od renomowanej marki, niektórzy użytkownicy używają tych ekspresów 20 lat bez usterek, moja Silvia już ma 7 lat i zero problemów. Więc dziwne, aby większa i nowsza Silvia Pro była pod tym względem gorsza.

Move - 8k
Elizabeth - 4.7k (60% ceny Move ;)
Silvia Pro X - 7.1k

No właśnie. Po nocnej analizie i paru reckach doszedłem też do tego, że funkcjonalnie Lelit Elizabeth jest na poziomie Profiteca Move. Utwierdzasz mnie w tym przekonaniu.
I te 3,3k różnicy  (może równo 3 bo ma już z automatu NPFa fajnie wykonanego) za design, jakość wykonania to dość dużo. Nie mogę patrzeć na to pokrętło pary w LE, zbiornik na wodę, tackę i żyletkową blachę. Mam jobla z takimi rzeczami i przy mojej głowie nawet jak bede zadowolony z kolby to bedzie mnie to drażniło z czasem coraz bardziej pchając do zmiany. Jednak to 3k różnicy i praktycznie na pozostałą funkcjonalność to nie wpłynie.
Bardzo rozsądnym wyborem wydaje się być Elizabeth.

Co do Silvii to podkreślałem, że gdzieś mi się wryło w głowę to po kilku opiniach z forum o tych problemach, ale generalnie to może czysty przypadek (niezawodne silniki, bezawaryjne też znajdą egzemplarze z problemami w samochodach;p). Cenowo to jest to PRAWIE pomiędzy ;)
Stąd się Ascaso wzięło bo w zakładanym budżecie teoretycznie masa zalet łącznie z dodatkami i wykonaniem. Namieszało o tyle, że jak zacząłem zgłebiać  temat to stwierdziłem, że jak już zmiany i wydatek do DB a tu chyba jedyny ciekawy thermoblock się trafił :)
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 10 Kwiecień 2026, 12:13:45
Janusz, czy dobrze rozumiem, że ta zmiana oprogramowania miła miejsce po pewnym czasie od premiery V2? W sensie, że wersja V2 najpierw pracowała inaczej a po update softu inaczej?

Dokładnie tak. Wersja V2 weszła do produkcji w czerwcu 2023 r. Zmiana oprogramowania i funkcjonalności w modelach DUO PID miała miejsce (o ile mnie pamięć nie myli) w momencie wejścia do produkcji modelu DUO PID PLUS. A więc w sierpniu 2024 roku. Od tego momentu obydwa modele mają tę samą płytę sterującą.
Co do "pryskania" wody z dyszy pary to trudno mi to ocenić nie widząc danego filmiku, czasu od włączenia termobloku pary do nagrzania termobloku pary, czasu między nagrzaniem termobloku do temperatury pary, przejścia w rytm pulsacyjny pompy a otwarciem zaworu pary i nie znając przy tym ustawień temperatury na termobloku pary. W poprzedniej wersji para uruchamiana była przełącznikiem. W tej najnowszej wersji oprócz przełącznika jest także pokrętło do ręcznego otwarcia zaworu pary. Dzięki temu dobrze jest po uruchomieniu pompy w rytm pulsacyjny odczekać chwilę aby "para się nabiła" i dopiero po chwili otworzyć zawór pary. Para będzie wówczas bardziej "sucha" i większej mocy. Wiele więc w tym względzie zależy od użytkownika i jego umiejętności wykorzystania danego urządzenia. Poza tym woda lecąca z dyszy pary to wynik kontaktu gorącej pary z zimnym metalem. Pewnie ilość tego pryskania mogłaby być mniejsza gdyby najpierw został otwarty zawór pary w celu nagrzania dyszy, następnie zamknięty i ponownie otwarty. Gdy wróci GmtB z urlopu to będziemy mogli nagrać filmik obrazujący przygotowanie do spieniania, ilość skroplin wody i samo spienianie mleka. No i porównać to wykonując to samo na ekspresie DB.

Wersja Plus to tylko dodatki względem Duo rozumiem? Bo jest parę akcesoriów, które by mi odpadły z dokupowania w najbliższym czasie (jak NPF). Ten prysznic competition to chyba godne uwagi (produkcja Ascaso?)  -chociaż to chyba tanio można zmienić w zwykłym Duo? i czy sitka inna z Plusa dają realną różnicę?

Wersja PLUS to przede wszystkim innej konstrukcji zawór pary - z lewarkiem. Umożliwia to szybkie, jednym ruchem dłoni otwarcie lub zamknięcie zaworu pary. To także nowa płyta sterująca dająca m.in. możliwość zmiany temperatury termobloku pary, pokazująca liczniki kaw, umożliwiająca dzięki funkcji CLEAN obniżenie temperatury termobloku pary w celu jego odkamieniania. Wersja PLUS ma także w grupie kawowej uszczelkę grupy z zielonego silikonu - znacznie większa trwałość niż uszczelki gumowe. Ma oczywiście 4 sitka PRECISION COMPETITION oraz sitko w grupie COMPETITION. Jeden z użytkowników pomierzył je precyzyjnymi przyrządami i stwierdził, że są one identyczne z sitkami VST. Każde z tych sitek kosztuje 69,00 zł. Dużo taniej niż VST lub IMS. Wersja PLUS ma także dwie końcówki dyszy pary, dwa portafiltry (z podwójną wylewką i NPF) z uchwytami z drewna orzech włoski, tamper 58 mm ze stali nierdzewnej, podświetlenie powierzchni roboczej, elektryczny podgrzewacz filiżanek, wyjmowaną do góry kratkę ociekową (poprzedniej wersji były otwory na powierzchni roboczej). Sitka dają różnicę. Wiele osób je dokupuje do posiadanego sprzętu. Często też sprzedajemy sitka ASCASO PRECISION COMPETITION 57 mm 14-16 g do posiadaczy ekspresów LELIT z grupą 57 mm.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 12 Kwiecień 2026, 16:05:20
@Janusz
Dzięki.
Materiałów na YT jest masa odnośnie Ascaso Duo Plus, wygląda bardzo ciekawie.
Na mleko trzeba poczekać trochę dużej (ok 10sek dłużej niż tradyjne DB), ale efekty są zadowalające i pewnie mi to wystarczy. Te parę sekund nie robi problemu.

@pawel890
Mam Ci lekko "za złe" wbicie klina z tym Move bo mnie mega zainteresował. Może i jest blisko funkcjonalnie i w efektach parzenia do LE, ale jednak wykonanie, wygląd, budowa (w środku), fajny system automatycznego czyszczenia, wygodniejszy zbiornik na wodę (z możliwością łatwego umycia) - mimo sporej różnicy w cenie do LE to wolałbym dopłacić jednak.
Ma jeszcze jedną świetna opcje - można ustawić kalendarz całego tygodnia (pn-nd) z dwoma nastawieniami na każdy dzień na czas włączenia i wyłączenia. Zajebista opcja.

Pozostaje ostateczna decyzja bez innych opcji na 100% - Ascaso Duo Plus czy Profitec Move.
Dwa różne światy te kolby a co chwile zmienia mi się w głowie wybór pomiędzy nimi ostatecznie ;)) Ta świeża woda w Ascaso fajna sprawa. Przy wyjazdach weekendowych czy parodniowych z nieużywanym ekspresem to przemawia. Efekty końcowe w uzyskaniu espresso chyba zbliżone będą. Wydaje się, że jeśli wkręcę się mocniej w temat (może z czasem zostanie tylko rutyna) to jednak Move da więcej możliwości.

Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pafcio0 w 12 Kwiecień 2026, 17:32:15
Ma jeszcze jedną świetna opcje - można ustawić kalendarz całego tygodnia (pn-nd) z dwoma nastawieniami na każdy dzień na czas włączenia i wyłączenia. Zajebista opcja.

Eee, wystarczy jedna potrzeba zmiany ustawień i odechce Ci się klikać w dwa guziczki żeby przeprogramować. Byle gniazdko wi-fi zjada to "programowanie" na śniadanie.

Move jest fajny, polecam. Pro 300 też wiele lat u mnie przepracował - bez żadnej czkawki. Ale jeśli chodzi o DB to mam doświadczenie tylko z Profitkami - kto wie czy tak już nie pozostanie.
U Teściowej używam Silvii (bez pro) i różnica jakości na korzyść Profiteca jest znaczna. Skaczące filiżanki po rezonującej blaszce tacki ociekowej to jakiś dramat...
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 12 Kwiecień 2026, 18:08:50
Ma jeszcze jedną świetna opcje - można ustawić kalendarz całego tygodnia (pn-nd) z dwoma nastawieniami na każdy dzień na czas włączenia i wyłączenia. Zajebista opcja.

Eee, wystarczy jedna potrzeba zmiany ustawień i odechce Ci się klikać w dwa guziczki żeby przeprogramować. Byle gniazdko wi-fi zjada to "programowanie" na śniadanie.

Move jest fajny, polecam. Pro 300 też wiele lat u mnie przepracował - bez żadnej czkawki. Ale jeśli chodzi o DB to mam doświadczenie tylko z Profitkami - kto wie czy tak już nie pozostanie.
U Teściowej używam Silvii (bez pro) i różnica jakości na korzyść Profiteca jest znaczna. Skaczące filiżanki po rezonującej blaszce tacki ociekowej to jakiś dramat...

W przypadku DB to jestem przekonany do Move, mało materiałów jest póki co dostępnych, ale widać, że to rozwinięty Pro 300. Próbuję sobie uzasadnić jeszcze ten wybór względem Ascaso i ciężko mi o solidne argumenty :/

 
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 12 Kwiecień 2026, 18:53:13
Musisz chyba odpowiedzieć sobie jaki work-flow przemawia do ciebie najbardziej.
Teoretycznie do 2 kaw mlecznych Ascaso będzie lepszy. Do wielu kaw Move będzie miał więcej pary, podobnie jeśli chodzi o czyste espresso - powinien być lepszy. Jeśli masz aspiracje to Move wydaje się być lepszym wyborem, jak potrzebujesz czegoś leniwego to Duo Pid.
Osobiście sam planuję kupić Move, materiałów jest bardzo dużo w internecie głównie zagranicznym.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 12 Kwiecień 2026, 19:03:40
Do wielu kaw Move będzie miał więcej pary, podobnie jeśli chodzi o czyste espresso - powinien być lepszy.

??? Wydaje mi się, że kwestię ilości pary już opisałem. DUO parę będzie miał non stop. Może spieniać jeden dzbanek po drugim. Nawet 10 dzbanków. Move będzie miał parę do momentu gdy jej zabraknie w bojlerze parowym.
Jeśli chodzi "czyste" espresso to najbardziej czyste będzie ze świeżo napływającej wody.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 12 Kwiecień 2026, 20:08:26
@pawel890
A Ty głównie pod espresso korzystasz czy mleczne również z ciekawości?
Co do workflow to z racji, że to pierwsza kolba to wiele rzeczy muszę wydedukować a czas i życie pokaże:) Nie oczekuję leniwej obsługi bo przy obu trzeba się pobawić i przyznaję, że przygotowuje się do tego i nie mogę doczekać. Komercyjny automat oddałem już w rodzinie ;))
Serce woła Move, rozum wyhamowuje na Duo Plus - to już zostaje mi do zdecydowania ostatecznego. Prześpię się z tym i rano zdecyduję już :taktak:

@Janusz
Pawłowi chodziło, że będzie mocniejsza para (przez stwierdzenie "więcej pary"). Zastrzeżeń co do pary w Duo nie mam - te 10 sekund więcej to nie problem.

Ostatni temat:
Ciężko mi uzyskać jakąś pomoc ws. młynka. Tutaj mało padło gęstego na moje pytanie a w osobnym wątku w młynkach jest nieco oschle ;)
Dzisiaj siedzę nad tym bardziej :sciana: pomóżcie dla domknięcia tematu całości.
Oczekuję bardziej włoskiego espresso (gęste body, słodsze, czekoladowo-orzechowe). Kupuję lokalnie speciality z pobliskiej palarni  (100% arabicę Brazil, którą bardzo lubię). Jak będę dalej szedł kiedyś w ramach rozwoju to kupię młynek pod inne, bardziej owocowe, czystsze odmiany.
Ponoć do tego co chcę lepsze stożkowe żarna, ale niby płaskie z Mignon (Zero 65 AP/Zero) czy DF64 też się nadają. Patrzę też na Varia VS4 i kurdę nie wiem. Budżet  do 2k i mogę z bólem podnieść na te 2,2-2,3 jeśli będzie warto.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Janusz w 12 Kwiecień 2026, 20:20:14
Spójrz na tę nowość z żarnami stożkowymi:
https://caffebarca.pl/produkt/mlynek-do-kawy-dc63-red-burrs-czarny/ (https://caffebarca.pl/produkt/mlynek-do-kawy-dc63-red-burrs-czarny/)
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 13 Kwiecień 2026, 07:54:10
@Konkwistador Ja pije głównie czarne kawy - 90% moich napojów, dlatego bardzo mi zależy na podstawie czyli solidnym espresso jako baza do tych napojów, mleczne kawy zazwyczaj bardziej wybaczają.

Co do młynka, jeśli szukasz włoskiego espresso i pełnego body to płaskie żadna, tak jak pisałem wcześniej jakiś DF albo Eureka - to solidne młyny z bardzo dobrą reputacją na świecie, większość z nich stosuje płaskie żarna z bimodalną charakterystyką. Same płaskie żarna nie świadczą o niskim body, popatrz na strony producentów Mazzer albo Eureka do tych samych modeli młynków dodają różnej charakterystyki żarna płaskie.
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 13 Kwiecień 2026, 08:46:15
Młynek zamówiłem w nocy - Starseeker E55 Pro po przeczytaniu https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=15909.0 i obejrzeniu kilku filmików. Za te pieniądze i opinie aż musiałem sprawdzić:) Jak się okaże wydmuszką to kupię coś innego. Zresztą nawet do samej nauki i sprawdzenia różnicy może szybciutko dokupię DF64 bo ma spoko cenę i rozszerzy mi możliwości eksperymentów:)


@pawel890
Natrafiłem wczoraj przypadkiem na coś bardzo ciekawego - hybryda bojlera z termoblokiem: Quick Mill Silvano i AVX Hero Pro-X. Świetne rozwiązanie się wydaje dla kogoś kto chce tradycyjnego bojlera, więcej czarnych kaw i czasami mleczne. Quick Mill wydaje sie być fajną jakościowo marką (na yt mało testów wprawdzie i tutaj też niewiele o tym modelu). AVX Hero Pro też przyzwoicie wyglada i opcji ma sporo - dzisiaj sobie poczytam z ciekawości jeszcze;)
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 13 Kwiecień 2026, 09:05:10
Trochę eksperymentalna ścieżka jak na początek przygody z kolbą, trochę nie rozumiem dlaczego mimo braku wiedzy i doświadczenia pchasz się w eksperymenty, zamiast sprawdzonych maszyn. Głównie mi chodzi o AVX, natomiast Quick Mill to z drugiej strony solidna firma, ale czy ten model jest popularny sprawdzony, to już inna sprawa.

Tutaj masz ciekwą stonę z danymi z reddit, jak ludzie parowali najczęściej dany model z różnymi młynkami: gear.barist.app/set-up/machine/profitec-move
Tytuł: Odp: Elizabeth vs Silvia Pro X vs Pro 300 – pierwsza kolba, espresso-first
Wiadomość wysłana przez: Konkwistador w 14 Kwiecień 2026, 18:47:39
Trochę eksperymentalna ścieżka jak na początek przygody z kolbą, trochę nie rozumiem dlaczego mimo braku wiedzy i doświadczenia pchasz się w eksperymenty, zamiast sprawdzonych maszyn. Głównie mi chodzi o AVX, natomiast Quick Mill to z drugiej strony solidna firma, ale czy ten model jest popularny sprawdzony, to już inna sprawa.

Tutaj masz ciekwą stonę z danymi z reddit, jak ludzie parowali najczęściej dany model z różnymi młynkami: gear.barist.app/set-up/machine/profitec-move
Przypadkowo natrafiłem na tego Quick Mill Silvano i wydawało się to ciekawe bo solidna marka, bojler, pid a thermoblock jako dodatek gdy z mniej się z mlecznych korzysta. Na papierze ciekawie, ale podzielam Twoje słowa "ale czy ten model jest popularny sprawdzony, to już inna sprawa".
Jest decyzja i dzięki pawel890 bo mnie naprowadziłeś.