forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: wujek_p w 03 Listopad 2025, 18:18:27
-
Po kilku latach z automatem (Jura E8) zapragnąłem wypić czasem jakieś fajne espresso. Wcześniej miałem modowaną Gaggię z dorobionym PIDem i młynek Ascasa i2 mini. Zabiła mnie niechęć do ustawiania tej Gaggii, do tego marudzenie żony, że pełno sprzętu, zmielonej kawy, roboty itd., a przecież Jura robi świetną kawę. Ona z tych co kochają automaty. Nacisnąć i wypić. I to mleczną kawę. A mi się marzy wypicie przyzwoitego espresso - takiego gęstego, kremowego płynu. 8)
No I teraz jest problem. Czym w miarę niedrogim sprzętem zbliżę się do tego? Gaggi i młynka i2 już nie mam, kupiłem sobie do przelewów ręcznego Chestnuta CS3Pro. Nie chcę wydawać dużej kasy, bo nie wiem jak ten mój powrót się skończy - czy zabije mnie żona, czy ja się zniechęcę, albo mi przejdzie i coś drogiego wyląduje na giełdzie lub w piwnicy. Na Gaggi nie uzyskałem efektu o jakim myślałem. Może za szybko się poddałem. Kilkanaście prób zmielenia i parzenia. Szczerze pisząc to dawno temu na na kolbie za grosze (DeLongi) udało mi się uzyskać dobrą espresso, ale jak ubiłem kawę tamperem do granic możliwości. Raz na 10 wychodziła pycha. Wywaliłem, bo szkoda było ziaren. Reasumując nie mam już nic oprócz ręcznego młynka, dripów i dobrego automatu. Chcę dobre espresso, ale okazyjnie - niekoniecznie codziennie. Jura E8 sobie z tym nie radzi, zresztą nie ma szans na takie espresso z automatu.
Rozważałem ekspres dźwigniowy - jakiś prosty Flair, ew. małą kolbę - np. AVX DB1 HERO X czy jakis Lelit, nawet używkę. Byle było małe. Dadzą radę wyprodukować gęste-gęste? Dźwignia ma zaletę nie zajmowania miejsca - można łatwo schować, choć w małych pieniądzach wyboru za bardzo nie ma.
A może coś innego?
-
Mam wystawione na Pchlim dźwignie, mini Gaggie PID i La Pavoni Europiccola
-
Może za szybko się poddałem. Kilkanaście prób zmielenia i parzenia.
Może coś był nie tak z ziarnami? Z moich obserwacji wynika, że po max trzech tygodniach od wypalenia kawa zaczyna wariować (wietrzenie) - ciężko ustawić młynek, leci jak chce etc. Więc kawa z wiarygodnej palarni (co też nie jest oczywiste) na dzień dobry. Na tym zestawie, który miałeś można śmiało robić powtarzalne espresso. Jeśli myślisz o Lelit to mam Anitę - zajmuje mniej miejsca niż GC+młynek. Z opisu zapotrzebowania myślę, że powinna wystarczyć. Ma swoje mikro wady ale stosunek jakości do ceny moim zdaniem jest na piątkę z plusem.
-
A może coś innego?
Cafelat Robot.
-
Jeśli ekspres ma służyć tylko do espresso i do tego jak najtańszy to możesz wziąć pod uwagę ekspres AVX EM3202BE. Zbiera całkiem niezłe opinie. Mimo sitek o średnicy 51 mm. Natomiast AVX DB1 HERO X mógłby dla Ciebie być już ekspresem na dłuższy okres czasu. Te mamy w tej chwili dostępne we wszystkich trzech kolorach.
-
Dziękuję wszystkim za wskazówki.
Mam wystawione na Pchlim dźwignie, mini Gaggie PID i La Pavoni Europiccola
mini Gaggia mnie nie przekonuje (chyba mam uraz do marki po mojej Gaggi), La Pavoni rozważam, choć ta stara grupa mnie zniechęciła. Mam ofertę na tańszą użīwkę z nowszą grupą. W sumie dźwignia byłaby najrozsądniejsza, bo łatwo ją schować.
AVX EM3202BE
Widziałem ten ekspres, byłem w szoku, że z PIDEm coś może być w takiej cenie. Widzę, że nawet jest taki w outlecie. Wycisnę z niego gęstą kremę (bo tylko o to mi chodzi), czy to będą zwykłe, mocne szoty jakie robi mi Jura E8?
Moją uwagę przykuł też AVX EM 3810B Slim 58. Cena bardzo przyzwoita, a bardzo zgrabny.
-
mini Gaggia mnie nie przekonuje (chyba mam uraz do marki po mojej Gaggi)
To tylko nazwa a poza tym, to ekspres jest produkcji hiszpańskiej, z lat 70tych
-
Dzisiaj @Antonio wrzucił filmik - jak nic rewelacyjna ta kolba ;-)
I cały tutorial masz od razu
https://www.youtube.com/watch?v=NnLRwXf_DrQ
:-P
-
Dzisiaj @Antonio wrzucił filmik - jak nic rewelacyjna ta kolba ;-)
I cały tutorial masz od razu
https://www.youtube.com/watch?v=NnLRwXf_DrQ
:-P
Uuu... Nie wiedziałem, że @Antonio prowadzi kanał na YT :ok:
-
Uuu... Nie wiedziałem, że @Antonio prowadzi kanał na YT
Doprecyzowuję - @Antonio wrzucił LINK DO FILMIKU ;-)
-
Mam wrażenie, że ten prowadzący kanał ma jakąś Janosikową nostalgię :D
-
Te chińskie ekspresy są coraz tańsze i coraz bardziej zbliżają się możliwosciami do tych drogich od znanych firm. Mimo wszystko widać gdzie są oszczędnosci. Dodają manometr, jakis PID, ale już ważne elementy są z tworzywa... :/
A Janosik z filmu oraz jego sposób parzenia kawy - niezłe. :)
-
Zbiera całkiem niezłe opinie. Mimo sitek o średnicy 51 mm.
Raczej dzięki temu a nie mimo, jestem pewien że z jeszcze mniejszą średnicą efekt w filiżance byłby jeszcze lepszy. ;)
-
Te chińskie ekspresy są coraz tańsze i coraz bardziej zbliżają się możliwosciami do tych drogich od znanych firm. Mimo wszystko widać gdzie są oszczędnosci. Dodają manometr, jakis PID, ale już ważne elementy są z tworzywa... :/
A Janosik z filmu oraz jego sposób parzenia kawy - niezłe. :)
Gdyby nie były sprzedawane przez chińczyka tylko przez np. Sage to by kosztowało 5x więcej przy tych samych oszczędnościach - częściach z tworzywa. Możliwościami chińskie ekspresy już od jakiegoś czasu nie ustępują tym, które produkują na naszym kontynencie tylko cena nie jest równa. ;)
Bardzo podobnie jest w przypadku młynków i prawie wszystkich innych produktów elektronicznych, w które Chińczycy weszli bardziej. Na początku słaba jakość, niska cena, z czasem procesy produkcyjne dopracowują i wydaje coraz lepsze i lepsze, aż w końcu tak samo dobre jak i innych uznanych marek tylko, że ich nadal pozostają relatywnie tanie. Mają prawie taką samą strategię rynkową we wszystkim.
-
Mam pytanie do znawców parzenia espresso: czy za duże ciśnienie w ekspresie bez zaworu OPV nie przeszkadza w parzeniu poprawnego espresso? Rozumiem przy zdejmowaniu kolby trzeba chwilę odczekać, ale wpływ na sam proces ekstrakcji? Rozważam ten najtańszy AVX (jak nie podejdzie, to się odsprzeda nie tracąc za wiele), ale w nim ciśnienie podchodzi pod 20 barów.
-
Odpowiem ogólnie bo nigdy nie miałem doczynienia z tymi ekspresami, ciśnienie 20 bar o ile rzeczywiście takowe jest, na pewno negatywnie wpłynie na integralność ciastka, a poprzez to smak espresso. Jak już to lepiej już iść w przeciwną stronę z niższym niż 9 bar.
-
albo dołożyć do tego zawór OPV. W sumie operacja dosć prosta.
-
...ciśnienie 20 bar o ile rzeczywiście takowe jest, na pewno negatywnie wpłynie na integralność ciastka, a poprzez to smak espresso. Jak już to lepiej już iść w przeciwną stronę z niższym niż 9 bar.
Stawiam/zgaduję ;), że te 20 bar to może na ślepym sitku osiągnie. Przy prawidłowo zmielonej i ubitej kawie raczej bliżej 9 powinno być...
albo dołożyć do tego zawór OPV. W sumie operacja dosć prosta.
no właśnie, tylko pewnie po/zamiast gwarancji...
-
Te 20 bar to masz na opakowaniu i w akcjach marketingowych, to jest teoretyczna maksymalna wartość dla tej Ulki.
Przy normalnie zmielonej kawie, ubitej pod espresso to będzie pewnie 9-11 bar.
-
Stawiam/zgaduję , że te 20 bar to może na ślepym sitku osiągnie. Przy prawidłowo zmielonej i ubitej kawie raczej bliżej 9 powinno być...
Pierwsza część trafna - 20 bar to maksymalne ciśnienie pompy które osiągnie się zakładając ślepe sitko.
Ale w drugiej części się mylisz :) Aby uzyskać 9 bar na ciastku kawowym w ekspresie bez OPV i z pompą 20bar to musiałbyś zmielić kawę dość grubo. a wtedy parzenie trwało by jakieś 10 sekund.
Przy prawidłowym przepływie, załóżmy 30ml /30s ciśnienie na ciastku wynosiło by jakieś 17-18 bar dla ekspresu o takich parametrach.
-
Możliwe, taki eksperyment to robiłem dekady temu. Bez znaczenia tak naprawdę, nie ma to realnie żadnego, praktycznego sensu.
-
Ale w drugiej części się mylisz Aby uzyskać 9 bar na ciastku kawowym w ekspresie bez OPV i z pompą 20bar to musiałbyś zmielić kawę dość grubo. a wtedy parzenie trwało by jakieś 10 sekund.
Z ciekawości, jak to działa? Dlaczego jak jest OPV to wtedy jest inaczej? Czyli bez OPV musi być wyższe ciśnienie? Ale to znaczy że jak jest OPV to grubiej miele?
-
OPV (Over-Pressure Valve) to zaworek nadciśnieniowy - powyżej ustawionego ciśnienia upuszcza wodę (do zbiornika/ tacki ociekowej...) tym samym nie pozwalając na przekroczenie zadanego ciśnienia (które można zazwyczaj modyfikować w jakimś tam zakresie)
Wstawienie takiego jest proste - przeciąć rurkę do kolby ;) tam go wmontować + odprowadzenie wody...
Ciśnienie bez OPV zależy od oporu kawy, charakterystyki pompy...
-
Dadzą radę wyprodukować, bierz Flair58+
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Dadzą radę wyprodukować, bierz Flair58+
Plus jest za drogi na moje fanaberie. Prędzej GO albo PRO.
-
Bardzo ważne jest rozgrzanie grupy i fajnie to działa we Flair gdy jest podpięty electric kit. Możesz kupić model Flair z możliwością dołożenia elektrycznego grzania w przyszłości (modele z x) np. model Flair 58x wtedy zapłacisz 1760 zł netto za nowy. (Rozgrzanie to jedno, trzymanie temp drugie, a trzecie to 3 poziomy PID dla różnych kaw, to robi robotę w smaku). Ewentualnie weź używany Flair 58 electric, mam taki i zabieram go na wakacje, czasami pełni rolę głównego ekspresu w domu gdy znudzi się Bezzera. btw mam taki sam młynek ręczny na wycieczki.
-
Z ciekawości, jak to działa? Dlaczego jak jest OPV to wtedy jest inaczej? Czyli bez OPV musi być wyższe ciśnienie? Ale to znaczy że jak jest OPV to grubiej miele?
Tak, mielisz grubiej z OPV niż bez OPV.
Przy OPV masz niższe ciśnienie w grupie, aby woda się przebiła przez kawę z tą samą prędkością (czas zaparzania) co przy ciśnieniu 17 bar to kawa musi stawiać jej taki sam opór czyli musi być grubiej zmielona.
OPV to inaczej by-pass. Zawór ma wewnątrz uszczelkę ze sprężyną i odprowadzenie wody. Regulując ścisk sprężyny ustawiasz ciśnienie przy jakim ma się zawór otworzyć i część wody idąca z pompy wraca do zbiornika co skutkuje niższym ciśnieniem na grupie.
-
Czyli w sumie to i OPV i manometr są w ekspresach z pompką mało ważne, bo i tak trzeba dobrać stopień zmielenia kawy? Chyba, że stosujemy ten sam przemiał z tą samą kawą, a mamy pokrętło regulacji ciśnienia (dodali chyba w ekspresach AVX) i to nim kombinujemy. W dźwigniowym manometr ma większy sens, bo dopasowujemy siłę nacisku do uzyskania na manometrze ok. 9 barów.
-
Czyli w sumie to i OPV i manometr są w ekspresach z pompką mało ważne, bo i tak trzeba dobrać stopień zmielenia kawy?
Wręcz przeciwnie... zbyt wysokie ciśnienie powoduje nierównomierne zaparzanie. W pewnym momencie zaparzania woda (pomimo początkowego podobnego oporu od strony kawy) zacznie przebijać się przez ciastko kawowe szybciej powodując kanałowanie.
A więc zawór OPV jest bardzo potrzebny w ekspresach z pompą wibracyjną. Manometr już niekoniecznie jeżeli fabrycznie OPV jest dobrze ustawione ale i tak warto go miec ponieważ dzięki niemu można zaobserwować zmiany w miałkości kawy.
Przykładowo ustawiając zawór OPV na 10 bar na ślepym sicie prawidłowe zaparzanie powinno odbywać się w okolicach 9 bar. Jeżeli manometr w początkowej fazie zaparzania pokaże przykładowo 6 bar to już to sugeruje, że kawa jest za grubo zmielona lub doza jest zbyt mała. Dodatkowo w trakcie parzenia można niekiedy zaobserwować duży spadek ciśnienia z 9 na 7, to z kolei może sugerować kanałowanie lub jakiś problem z kawą.
-
Ekspres kupiony. Używka, bo chcę najpierw spróbować, czy się nie zniechęcę. Ascaso Arc, kilkuletni, fajny stan. Dobra kawa już jedzie od Antonia i dodatkowo z Beskidów. Dziś na start wziąłem jakąś marketówkę, która jako mocno palona smakuje z automatu domownikom. Z przelewów jest paskudna. Ja pijam kawę głównie w pracy. Nie mając nic innego spróbowałem ją z nowego nabytku. Pierwsza doza zatkała ekspres, bo zrobiłem za dużą mąkę. A co ja się nakręciłem… 3 kliki do tyłu i ekstrakcja poszła. Nawet w miarę ten napar wyglądał. Smak do dupy, ale to ta kawa. Ciastko było czarne, dość mokre, smak gorzki, paskudztwo. Będą ćwiczenia. ;)
Teraz muszę kupić młynek, bo ręcznym się zajadę, a poza tym chyba taki przemiał jest za bardzo nierównomierny. Poczytałem o młynkach SD (ekspres ma mi służyć do okazjonalnych strzałów espresso) i żeby nie wydać milionów fokusuję się na DF54 ew. Mignon Zero. Tu raczej nówka.
Jak się ekspres sprawdzi, to albo poleci na giełdę, a ja kupię sobie już coś lepszego - z PIDem, manometrem i wyglądający ślicznie, albo ze mną zostanie na dłużej, bo w sumie może szkoda kasy. Najgorszy scenariusz, to moje zniechęcenie jak przy zestawie Gaggia z modami + młynek Ascaso mini, do którego straciłem cierpliwość.
-
Otóż już starożytni słowaccy Indianie mówili, że najważniejszy jest młynek.
DF54 zrobił robotę i prosty acz przyzwoity ekspres Ascaso Arc Steel&Black dał radę właściwie od strzała. Prób było kilka, ale już drugie dało niemal idealny przemiał. 14 g kawy, 28 g naparu w 28 sekund. No i wreszcie było gęste-gęste. :)
Na drugi ogień poszedł mój nowy nabytek - również używka - dźwignia La Pavoni. Jestem zachwycony tym urządzeniem. Jest piękne i proste w użytkowaniu a przy tym pozwala na eksperymenty. Tu też szoty wychodziły jeden za drugim, a kawy były za każdym razem inne, ale za każdym razem dobre. Świetny sprzęt. Moja żona była mleczną kawą na bazie espresso zauroczona, a porównanie ma do całkiem dobrych mlecznych specjałów z Jury E8 użytkowanej na co dzień.
Do testów użyłem kaw:
1. Chocolate Wave od Mastro Antonio
2. Góralski Blend z Beskidów
3. Brasil Mogiana z marketu
Jak się nietrudno domyślić, marketówka wypadła bardzo słabo. Kwasu, którego w kawie nie znoszę - zero, ale za to gorzka, niemal spalona. Sprawdza się za to dobrze w automacie. Nawet "espresso" czy americanę da się pić. Chocolate Wave dla mnie niestety za bardzo kwaskowata. Za to świetna z mlekiem. Żona wniebowzięta. Najbardziej podeszło mi espresso z Góralskiego Blendu. Balans, orzechowo itd. To, co lubię.
Będę dalej eksperymentował - zwłaszcza na La Pavoni: z różnym stopniem zmielenia, innymi kawami, różnym czasem, naciskiem itp.
Mam jeszcze Ariadnę+ i Synestesję (Etiopia) od Antonia oraz Santosa z Beskid.
No i pierwszy raz w życiu zrozumiałem co to znaczy lekka kwasowość kawy pochodząca z owoców, a nie złego parzenia. W Synestezji (Etiopia) od Antonia, ale z przelewu. Fajne doznania smakowe, ciekawe, inne - jak ktoś lubi - polecam, ale ja raczej się nie przywiążę, bo jak już pisałem - uciekam od kwasowości w kawie, a cukru używać nie chcę. Takie mam chyba chamskie kubki smakowe. ;)
No I pozostała mi zabawa w unowocześnianie dźwigni, bo widzę w necie, że to kultowy ekspres a modów powstało mnóstwo. Tylko te ceny… :o
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Spróbuj espresso z Etiopii, a przekonasz się jak ważny jest zapach. Zapach jest też głównym motywem w CW -- można espresso rozpoznać po samym zapachu :).
-
oczywiście nie omieszkam. Taki jest plan. Dużo eksperymentów i poszukiwań nowych doznań smakowych i węchowych. O0