forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: Jurek1337 w 22 Sierpień 2025, 15:43:37
-
Cześć, który czajnik polecacie pod alternatywne metody?
od najtańszego:
1. Timemore Fish Smart 600 ml
2. GRAEF GK502EU 900ml
3. Varia AURA Smart Kettle 800ml
4. Hario V60 Power Buono Kettle 800ml
5. Timemore Fish Smart Pro 900 ml
Nie ukrywam że skłaniam sięnajbardziej do pozycji 5 - możliwość zmiany temperatiry o 0,1c
polecacie coś innego?
-
możliwość zmiany temperatiry o 0,1c
Bądźmy szczerzy, nawet gdyby jakimś cudem (A wątpię bardzo. Bardzo) woda uzyskiwała ustawioną temperaturę 93,3 stopnia, to:
a) przepływ wody przez szyjkę już obniża temperaturę
b) temperatura na samej kawie może być inna w zależności od dripa i jego budowy
c) do robienia przelewu dokładność 0,1 stopnia to absurd ;)
@krystians brał ostatnio czajnik z Ali
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=15732.msg316296#msg316296
i jest zadowolony.
No chyba, że nie masz co robić z pieniędzmi.
-
Precyzyjną regulację temperatury od razu można sobie odpuścić bo zwyczajnie nie jest to potrzebne, serio. W przypadku wszelkich alternatyw regulacja co 1 stopnień w zupełności wystarczy.
Jeszcze niedawno dość sztywno podchodziłem do temperatury i pomiędzy zalaniami odstawiałem czajnik aby woda się dogrzała. Dzisiaj ustawiam sobie temperaturę początkową i tyle. Przez tą chwilę gdy robimy kawę woda i tak nie ostygnie na tyle żeby miało to jakieś duże znaczenie.
Wybierając dzisiaj czajnik skupiłbym się na tym żeby miał możliwie dużą pojemność bo wtedy woda wolniej stygnie, wygodny sposób regulacji temperatury, im prościej tym lepiej. Dobrze wyprofilowana wylewka też ważna sprawa. No i cena, nie ma co przepłacać ;)
-
@krystians brał ostatnio czajnik z Ali
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=15732.msg316296#msg316296
i jest zadowolony.
No mega wygląda ten czajnik z Ali, dzięki!
-
Wygląd zerżnęli z Fellow Stagg, ale nie tylko oni. Używa się wygodnie - rączka i wylewka wygodne i precyzyjne. Dla mnie nic więcej nie potrzeba. Byle się nie psuł, ale to czas pokaże. W odniesieniu do Fellowa, z którym miałem do czynienia, to Stagg zapamiętuje ostatnie ustawienie, dokładniej podgrzewa do zadanej temperatury. Pokazuje temperaturę zadaną i obecny pomiar, a KT90 Pro tylko jedną. O tych Timemore słyszałem dobre opinie, ale nie używałem. Cena do jakości tego Kt90 Pro moim zdaniem bardzo dobra.
-
Niestety, cena czajnika poszła w górę :(
Najtańsza opcja z darmową przesyłką 184 zł - nadal taniej jak powyższe moje zestawienie, także nie jest źle. koniec sierpnia będę testował
-
Co do czajnika z Ali tutaj więcej szczegółów, gdyby ktoś jeszcze potrzebował info:
https://www.youtube.com/watch?v=MgGT6lSIcZc
W skrócie - przyzwoita jakość, precyzja kontroli temperatury na dobrym poziomie, nie ma co narzekać.
-
Generalnie nagranie pokazuje stan faktyczny, ale:
- Nie pokazuje np. kwestii zbyt późnego odłączania grzania, co powoduje przegrzanie wody do wyższej temperatury niż zadana.
- Wyświetlacz zatrzymuje pomiar na zadanej temperaturze i dopiero gdy zdejmie się czajnik z podstawy i odłoży, to odczytuje aktualną - wyższą temperaturę.
- Im mniej wody w czajniku tym bardziej ją przegrzewa. Więc do zielonej herbaty dobrze jest podnieść i odłożyć czajnik, żeby sprawdzić faktyczną temperaturę. Ewentualnie nastawiając temperaturę wody można ustawić kilka stopni mniej - ja tak robię.
- Pokrywka jest z powlekanej stali, a nie z nierdzewki.
-
Dzięki krystians za to co piszesz, w moim przypadku to jest dyskwalifikujące.
Mój obecny Tchibo był - no jeszcze dycha - ale podgrzewa do zadanej temperatury bardzo precyzyjnie.
-
Nie pokazuje np. kwestii zbyt późnego odłączania grzania, co powoduje przegrzanie wody do wyższej temperatury niż zadana.
Podejrzewam, że grzeje dokładnie do zadanej temperatury, odłącza, a bezwładności temperaturowa grzałki powoduje jeszcze delikatny wzrost. Typowe, miałem tak też w innych tego typu czajnikach. Ustawiając 3 stopnie mniej i mając monitoring temperatury rzeczywistej, zawsze trafiałem.
-
@krystians nie odnotowałem raczej u siebie przegrzewania, ale w wolnej chwili wykonam pomiary i podzielę się wynikami ???
-
Czajnik sam nie wykazuje przegrzewania, odczyt zatrzymuje na wyznaczonej temperaturze. Dopóki nie zdejmiesz z podstawy na kilka sekund i nie odłożysz, to się nie dowiesz jaka jest faktyczna temperatura. Ja sprawdzałem zewnętrznym termometrem z pomiarem co 0,1 °C i zawsze przegrzewa przynajmniej 2°C. Tak samo odczyt po zdjęciu czajnika i odłożeniu wskazuje. Nie ma tragedii, słychać, że zmniejsza intensywność grzania gdy temperatura jest w odległości 10°C do celu, ale odłącza grzałkę dopiero gdy osiągnie cel.
-
Dlatego napisałem, że wykonam pomiary... Chyba nie wpadłeś na to, że pomiary będę wykonywał na podstawie odczytów czujnika wbudowanego w czajnik? ;) Do tego mam całkiem spoko multimetr, chociaż jest on z pomiarem co 1 stopień. Jeśli natomiast różnice są o 2 stopnie lub więcej to bez problemu to odnotuję.
-
Czajnik sam nie wykazuje przegrzewania, odczyt zatrzymuje na wyznaczonej temperaturze. Dopóki nie zdejmiesz z podstawy na kilka sekund i nie odłożysz, to się nie dowiesz jaka jest faktyczna temperatura. Ja sprawdzałem zewnętrznym termometrem z pomiarem co 0,1 °C i zawsze przegrzewa przynajmniej 2°C. Tak samo odczyt po zdjęciu czajnika i odłożeniu wskazuje. Nie ma tragedii, słychać, że zmniejsza intensywność grzania gdy temperatura jest w odległości 10°C do celu, ale odłącza grzałkę dopiero gdy osiągnie cel.
Dla pewności, żeby dobrze zrozumieć. Przegrzewa, bo odczyt na liczniku ma machnięty o 2 stopnie w stosunku do termometru referencyjnego, czy bo po wyłączeniu bezwładność grzałki jeszcze dogrzewa wodę?
Czy woda zaczyna wrzeć już przy 98 stopniach jego wbudowanego pomiaru?
-
Czajnik sam nie wykazuje przegrzewania, odczyt zatrzymuje na wyznaczonej temperaturze. Dopóki nie zdejmiesz z podstawy na kilka sekund i nie odłożysz, to się nie dowiesz jaka jest faktyczna temperatura
Dla pewności, żeby dobrze zrozumieć. Przegrzewa, bo odczyt na liczniku ma machnięty o 2 stopnie w stosunku do termometru referencyjnego, czy bo po wyłączeniu bezwładność grzałki jeszcze dogrzewa wodę?
Czy woda zaczyna wrzeć już przy 98 stopniach jego wbudowanego pomiaru?
odłącza grzałkę dopiero gdy osiągnie cel.
Mierzy dobrze, tylko z małą częstotliwością i do momentu zagrzania wody. Sprawdzę jeszcze czy jak spadnie temperatury poniżej zadanej czy wykazuje.
EDIT: Żeby było śmieszniej, gdy spada to aktualizuje pomiar, ale do przekroczenia temperatury nie chce się przyznać :)
-
Czekaj, ale ustawiasz 94. Dobija do 94 i się wyłącza ( bo piszesz, że dokładny pomiar). Bezwładność grzałki dodaje jeszcze 2 stopnie. Podnosisz i odstawiasz, aby pokazało aktualną temp.wody i nie pokazuje 96? Czy pokazuje, ale chodzi Ci o to, że bez podnoszenia po zagrzaniu odwieża licznik dopiero po opadnieciu temp. ponizej początkowo zadanej?
-
Jest jeszcze efekt ciśnienia atmosferycznego, związanego z wysokością n.p.m. Jeden z moich chińskich czajników ma procedurę korekty tego efektu.
-
Hm, to znaczy co koryguje? Zwiększa ciśnienie, żeby temp wrzenia miała 100 stopni? ;) Czy wylicza temp. wrzenia (która i tak zależy jeszcze np. od składu wody) i nie "czeka" na 100 stopni?
BTW wg mnie z aptekarską dokładnością toto nie może grzać, bo już sama woda w czajniku ma temp. o jakimś tam rozkładzie w objętości... grzeje od dołu, cieplejsza idzie do góry i się sama miesza, ale na pewno nie jest to stałą temp. w całej objętości... mieszadło powinni dołożyć jeszcze ;)
No i dochodzą poprawki na alg. sterowania - w najprostszej wersji grzałka włącza się /wyłącza z jakąś tolerancją od zadanej temp.
-
Nie wiem co tam dokładnie robi, ale przed użyciem wykonałem procedurę, mającą na celu uwzględnienie wysokości n.p.m. ;). Wiadomo, że woda wrze w różnych temperaturach, w zależności od wysokości: im wyżej, tym mniejsza temperatura wrzenia. Pewnie teraz wskazanie wynosi 100, gdy woda wrze, choć de facto jest to 99 ;). Może ma to jakiś wpływ na algorytm pracy grzałki...
-
Niby mogło by służyć do wyłączania po zagotowaniu, jeśli nie ma standardowego wyłącznika, tylko sam czujnik temp. Pewnie inaczej też się da, np. sprawdzenie, że nie rośnie już temperatura...
Bo "oszukiwanie" na wyświetlaniu temp. jak dla mnie większego sensu nie ma...
-
Wagi Hario kalibruje się również dla różnych obszarów gdzie pracują, bo oddziaływanie grawitacyjne nie jest stałe na Ziemi tak jak i siła odśrodkowa. Dlatego mam dla nich szacunek ;)
-
Jeden z moich chińskich czajników ma procedurę korekty tego efektu.
Wiesz, u mnie w instrukcji też coś takiego jest podane, ale bez szczegółów jak jest realizowane. Rzeczywiście coś jest na rzeczy. Bo dziś podgrzewałem wodę jakoś 3/4 czajnika i zagrzał idealnie do temperatury 92°C.
Jednak im mniej wody i niższa temperatura nastawiona tym gorzej sobie radzi. Wczoraj nalałem niedużo wody i ustawiłem na 50°C. Po wyłączeniu grzania woda miała ponad 60°C. Związane jest to na pewno z bezwładnością cieplną grzałki.
-
Bo "oszukiwanie" na wyświetlaniu temp. jak dla mnie większego sensu nie ma...
Niestety ma. Ludzie potem zgłaszają że czajnik jest zepsuty bo nie potrafi dogotować wody i przestaje zbyt wcześnie i boją się o zdrowie. Serio. To nie jest niestety dowcip.
-
Niestety ma. Ludzie potem zgłaszają że czajnik jest zepsuty bo nie potrafi dogotować wody i przestaje zbyt wcześnie i boją się o zdrowie. Serio. To nie jest niestety dowcip.
W sumie wszystkiego można się spodziewać ;) choć jeśli ma tradycyjny wyłącznik (bimetaliczny, podgrzewany parą) to kilka sekund się gotuje, w sensie słychać i widać wrzącą wodę, więc nie powinni narzekać.
Już bardziej na termometr, bo przecież "temp. wrzenia H2O to 100 stopni" ;)
-
Naprawdę widziałem komentarz (amazon? allegro?), gdzie ktoś dał mniej gwiazdek bo czajnik z wyświetlaną temperaturą nie dogotywuje wody do 100C tylko nieprawidłowo wyłącza się wcześniej.
-
Niestety, zarówno nowoczesne technologie jak i sytuacja po kowidzie, zdają się działać niekorzystnie dla społeczeństwa. Jesteśmy coraz bardziej odosobnieni i atakowani różnymi często celowo dezinformacyjnymi, spiskowymi teoriami. W odosobnieniu łatwo wpaść w różne królicze nory i umysłowe ślepe uliczki. Potem, niektórzy gotowi są podejrzewać wszystkich o wszystko. Smutna rzeczywistość, dlatego lepiej gotować dużo wody i robić kawę dla znajomych. Korzyść jest wieloraka, bo czajnik lepiej działa, jest przyczynek do spotkania i radość wspólna. :)
-
Czajnik sam nie wykazuje przegrzewania, odczyt zatrzymuje na wyznaczonej temperaturze. Dopóki nie zdejmiesz z podstawy na kilka sekund i nie odłożysz, to się nie dowiesz jaka jest faktyczna temperatura
Dla pewności, żeby dobrze zrozumieć. Przegrzewa, bo odczyt na liczniku ma machnięty o 2 stopnie w stosunku do termometru referencyjnego, czy bo po wyłączeniu bezwładność grzałki jeszcze dogrzewa wodę?
Czy woda zaczyna wrzeć już przy 98 stopniach jego wbudowanego pomiaru?
odłącza grzałkę dopiero gdy osiągnie cel.
Mierzy dobrze, tylko z małą częstotliwością i do momentu zagrzania wody. Sprawdzę jeszcze czy jak spadnie temperatury poniżej zadanej czy wykazuje.
EDIT: Żeby było śmieszniej, gdy spada to aktualizuje pomiar, ale do przekroczenia temperatury nie chce się przyznać :)
Właśnie wykonałem testy i w pełni potwierdzam Twoje spostrzeżenia.
Przy zalaniu około 500ml i podgrzaniu do 85 stopni, multimetr od razu po zakończeniu podgrzewania pokazał 88 stopnie. Ten sam przypadek - po odłożeniu czajnika i ponownemu postawieniu na podstawce pokazała się rzeczywista temperatura (87 stopni).
Wykonałem także dodatkowy test funkcji podtrzymywania temperatury i tutaj jest już nieco lepiej, wahania są +/- 1 stopień.
Faktycznie im więcej wody tym poprawniejszy rezultat. Mimo wszystko i tak uważam, że jak na tę cenę - jest OK.
-
Niby mogło by służyć do wyłączania po zagotowaniu, jeśli nie ma standardowego wyłącznika, tylko sam czujnik temp. Pewnie inaczej też się da, np. sprawdzenie, że nie rośnie już temperatura...
Bo "oszukiwanie" na wyświetlaniu temp. jak dla mnie większego sensu nie ma...
Zgadza się, ustawienia ciśnienia / wysokości nie służą do korekt temperatur poniżej punktu wrzenia, bo to kompletnie bezsensowne.
Korekta służy do tego, żeby czajnik nie wpadał w nieskończone grzanie, gdy na 2000 metrów ustawisz mu 94 stopnie, a on tej temperatury nie będzie mógł osiągnąć z racji wrzenia w 93 stopniach.
Jesteśmy coraz bardziej odosobnieni i atakowani różnymi często celowo dezinformacyjnymi, spiskowymi teoriami. W odosobnieniu łatwo wpaść w różne królicze nory i umysłowe ślepe uliczki
Wyjątkowo dyplomatyczne. ;) Niemniej osoba odznaczająca się pewnym stopniem błyskotliwości jest mniej podatna na dezinformację, ponieważ Internet zapewnia również zaufane źródła informacji.
EDIT:
*I tak, wiem, że taka treść miała spełniać podstawę pod zabawny wniosek o większej ilości wody, ale wewnętrzny zgrzyt po wieloletnim czytaniu komentarzy w Internecie - był dla mnie zbyt silny. ;D
-
Korekta służy do tego, żeby czajnik nie wpadał w nieskończone grzanie, gdy na 2000 metrów ustawisz mu 94 stopnie, a on tej temperatury nie będzie mógł osiągnąć z racji wrzenia w 93 stopniach.
Tylko to jest dodatkowa komplikacja dla użytkownika, dochodzą jeszcze zmiany ciśnienia związane z pogodą (wyż, niż). Nie prościej automatycznie (jak i tak raczej jest jakiś prosty procesor)? Wystarczy wykryć wrzenie wody, czyli np. tradycyjna czujnik, brak przyrostu temperatury przy włączonej grzałce, jakiś mikrofon czy akcelerometr wykrywający bulgotanie... ;)
-
Czy można założyć, że ta bezwładność grzałki przy w połowie zapełnionym czajniku jest mniej więcej stała? To znaczy jeśli ustawię zadaną temperaturę 73 stopnie to po piknięciu będę miał 75? Albo do dripa jak ustawię 93 to po wyłączeniu będzie 95?
-
Tak, jest przewidywalne jeśli wlewasz tyle samo wody.
-
Korekta służy do tego, żeby czajnik nie wpadał w nieskończone grzanie, gdy na 2000 metrów ustawisz mu 94 stopnie, a on tej temperatury nie będzie mógł osiągnąć z racji wrzenia w 93 stopniach.
Tylko to jest dodatkowa komplikacja dla użytkownika, dochodzą jeszcze zmiany ciśnienia związane z pogodą (wyż, niż). Nie prościej automatycznie (jak i tak raczej jest jakiś prosty procesor)? Wystarczy wykryć wrzenie wody, czyli np. tradycyjna czujnik, brak przyrostu temperatury przy włączonej grzałce, jakiś mikrofon czy akcelerometr wykrywający bulgotanie... ;)
Ciężko powiedzieć jak to wygląda od strony technicznej. Na logikę, powinny być dwa mechanizmy w czajniku - w celach bezpieczeństwa.
Pierwszy mechanizm odcinania działa na zasadzie pomiaru temperatury - osiągasz zadaną, koniec. I tu potrzebna jest informacja np. o wysokości nad poziomem morza.
Drugi mechanizm działa z użyciem bimetalu. Jest para, koniec. Tu więcej informacji nie potrzeba.
Być może w niektórych konstrukcjach nie stosuje się 2 mechanizmów współgrających i trzeba podawać informacje korygujące.
-
Kupiłem tego Timemora Fish Pro x.
Bardzo polecam, jeśli chodzi o temperaturę, to faktycznie jest bardzo, bardzo precyzyjny, tzn z małą poprawką, bo konsekwentnie przekłamuje o dokładnie 1 stopień, co nie jest problemem, bo to jest zawsze i w każdych warunkach 1 stopień, co powoduje pewien komfort, bo wiem, że mam wodę o dokładnie takiej temperaturze jak chciałem z dużą dokładnością. Co może brzmieć dość dziwnie, ale zauważyłem, że różne czajniki mają różne przekłamania w zależności od ilości wody, czasu wyłączenia grzałki etc. A tu ustawiam temp mniejszą o jeden stopień i za każdym razem mam to co chciałem.
On faktycznie jest bardzo sprytny, np dostosowuje moc grzania do aktualnej temperatury, i jak podjeżdża do zadanej temperatury to wyraźnie zmniejsza moc. Nawet jak gotuje do 100 st to robi to bez efektu gwałtownego wrzenia.
Wykonanie bardzo poprawne, wygoda ok, nie widzę powodu do narzekań, mógłby być wylew skalibrowany na trochę wolniejszy, bo przy ok 3ml/s zaczyna przechodzić w kropelki. Obsługa logiczna, nie sprawia problemu. Na polski rynek jest bardzo krótki kabel, ale jest odłączany. (wtyczka standardowa jak do peceta)
Kupiłem z kodem za 570 i uważam, że to dobra cena jak za tak precyzyjne urządzenie. Postarali się.
-
Dzięki za opinię. Ja tymczasem zamówiłem Varię Aura, leci prosto z Chin.
Tchibo po 7 latach zaczyna wariować, coś nie styka, stwierdziłem że pora na zmianę.
Brałem pod uwagę Timemore, Fellowa itp., ale dyskwalifikacją jest dla mnie ekstremalnie wolny przepływ z wylewki. Varia ponoć potrafi chlusnąć bardziej niż inne, a to ważne gdy czajnik służy do innych rzeczy niż tylko dripy...
-
Aha, i ma jeszcze jeden ciekawy mechanizm. Inne czajniki utrzymują temperaturę przez działanie podobne do termostatu, tzn jeśli spada poniżej pewnego poziomu, to podgrzewa, dlatego wykres temperatury w czasie przypomina sinusoide, a ten skubaniec sprawia wrażenie że podgrzewa stale trzymając idealnie zadaną temperaturę nie robiąc przy tym żadnego hałasu, więc w praktyce nastawiam wodę trochę wcześniej z podtrzymaniem i mam ją w idealnej temperaturze w dowolnym momencie. Magia.
-
Czajnik KT90 Pro w DOSKONAŁEJ cenie na AliExpress - jedynie 109/101 zł, z monetami pewnie jeszcze taniej.
W tej cenie absolutny hit moim zdaniem:
- https://s.click.aliexpress.com/e/_EGouuFa (109)
- https://s.click.aliexpress.com/e/_Eyq9Otm (101)
-
Czajnik KT90 Pro w DOSKONAŁEJ cenie na AliExpress - jedynie 109/101 zł, z monetami pewnie jeszcze taniej.
W tej cenie absolutny hit moim zdaniem:
- https://s.click.aliexpress.com/e/_EGouuFa (109)
- https://s.click.aliexpress.com/e/_Eyq9Otm (101)
Zamówione, dzięki za podesłanie linku. Wyszło u mnie 99 zł.