forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Kwhisky w 14 Październik 2023, 19:45:32
-
Dzień dobry wszystkim, jestem tu nowy :).
Zwracam się z uprzejmą prośbą o poradę dotyczącą doboru ekspresu. Prowadzę sezonową lodziarnię z ogródkiem letnim. Dotychczas nie mieliśmy kawy w ogóle, nasze miejsce jest w parku. Adaptujemy kontener morski na cele sprzedaży kawy i innych napojów, także zimnych. Mam dylemat - czy kupić dobry automat (np Carimali Blue Dot albo jakiś WMF/Franke) czy dobrą kolbe. Na całość sprzętu do kawy chciałbym wydać 10-12 tysięcy, max 15 tys - ale muszę widzieć w tym sens ;). Chciałbym zauważyć, ze kawę przyrządzamy by młode osoby po szybkim przeszkoleniu (studenci) - jak to zwykle bywa w gastronomii, nie żadni bariści. Zależy mi na powtarzalności, niezawodności sprzętu i łatwości w obsłudze. Chętnie wylewka wody na herbatę czy czekoladę. A może jakaś hybryda jak Sage SES990? Tylko to nie jest chyba ekspres do takich zastosowań. Przewiduje nie więcej niż 100 kaw dziennie. Dziękuje!
-
Automat będzie sensowniejszy .
-
Dobrze znane mi w sumie dość ambitne bistro typu: trzy zestawy obiadowe + jakieś ciasto + w sezonie lody, z obsługą powiedzmy "niezbyt doświadczoną" kawowo zdecydowało się z pełną świadomością na automat (WMF i to z drugiej ręki), jednak kawę mają porządną z lokalnej niezłej palarni.
Natomiast w drugim przypadku dobra lodziarnia (własny wyrób) w małym mieście w zeszłym roku w ogóle odpuściła sobie kawę (gastro kolba i młynek, kawa Segafredo) i jako taką część "kawiarnianą" - to chyba pokłosie pandemii, po prostu "nie opłacało się" - ta część lokalu czekała na najemcę.
-
Dziękuję - nie mam złudzeń, że kawa nie będzie się cieszyła populatnością bo mieliśmy ogrom zapytań w tym sezonie - natomiast chcę do tematu podejść rzetelnie. Zatem - jakie automaty byście brali pod uwagę?
Nie będę na miejscu często - serwis bieżący będzie na mojej głowie raczej, ale obsługa na codzień to osoby dosyć "przypadkowe". Czy Carimali jest ok? A może jakiś dr. coffee/hendi czy już wspomniany WMF/Franke - używane na stacjach czy w McD? Pamiętając o budżecie. Aha - serwis do jednorazowek, jeżeli coś to zmienia.
-
Kolega miał w czymś podobnym takie coś ,kawa wychodziła o dziwo w miarę przyzwoita jeśli miał sensowne ziarno :)
https://doppiocoffee.pl/pl/products/ekspres-do-kawy-duke-w8lm-coffee-format-431
-
Carimali, dr. coffee/hendi, WMF/Franke.
Jest jeszcze coś takiego:
https://koree.pl/producenci/thermoplan/
-
Ja widząc w kawiarni automat nie zamawiam kawy.
Dla mnie to brak szacunku dla klienta, automat to można postawić w biurze albo u fryzjera jako darmowa kawa.
Kolba i 4 godzinne szkolenie studenta da zawsze lepszy rezultat niż automat.
-
nie do końca to jest wykonalne , bo rotacja studentów jet tak dużą ze ich szkolenie ustawiczne spowoduje brak czasu na robienie kawy :), o ile dla nas kawa ma smakowo spełniać określone wymogi to 90% klienteli tego typu lokali zupełnie nie widzi różnicy więc w ujęciu biznesowo-pragmatycznym i w zasadzie jedynym sensownym wyjsciem jest automat .
-
Jak nie ma budżetu na szkolenie personelu to trochę strach jeść też lody, nie sądzisz? ;)
-
zawodowo trochę che ocieram się o branże gastro :(wiec powiem ci że strach jeść cokolwiek:), natomiast ty mieszkasz w Waw. i masz to szczęście ze gastronomia jest u was na poziomie o lata świetle od reszty Polski.
-
Jak nie ma budżetu na szkolenie personelu to trochę strach jeść też lody, nie sądzisz? ;)
Raczej chodzi o szkolenie dodatkowo z kawy, poza lodami. Ja to rozumiem - kawa nie jest głównym towarem i w porównaniu do lodów raczej się nie sprzeda w sezonie za dużo, a przy sporej rotacji pracowników takie przeszkolenie każdego z robienia kawy bez sprzętu, który pozwala na automatyzację procesu do tego stopnia, żeby małpa ją zrobiła(bo trochę brakuje budżetu) generuje spore koszty...
-
@Kwhisky nie poddawaj się. Spróbuj zrobić to poprawnie -- czyli nie automat. Z każdym automatem będziesz miał więcej problemów niż z przyzwoitym ekspresem "kolbowym". Lata temu też prowadziliśmy lodziarnię i zamieniliśmy automat na prawdziwy ekspres i prawdziwy młynek. Reakcja naszych klientów była błyskawiczna. Oczywiście pozytywna. Sam się przy okazji czegoś nauczysz i prawdopodobnie polubisz :).
-
@Kwhisky nie poddawaj się. Spróbuj zrobić to poprawnie -- czyli nie automat. Z każdym automatem będziesz miał więcej problemów niż z przyzwoitym ekspresem "kolbowym". Lata temu też prowadziliśmy lodziarnię i zamieniliśmy automat na prawdziwy ekspres i prawdziwy młynek. Reakcja naszych klientów była błyskawiczna. Oczywiście pozytywna. Sam się przy okazji czegoś nauczysz i prawdopodobnie polubisz :).
Pracowałeś tam sam czy miałeś sporą rotację pracowników bez kwalifikacji?
-
Jedno i drugie.
-
Szanowni, skłaniam się ku kolbie. Bardzo proszę o porównanie i podanie „za i przeciw” dla tych sprzętów:
- Rocket Espresso Boxer,
- La Carimali Nimble,
- Lelit Giulietta X.
Podobna cena, pytanie o Wasze sugestie.
-
Krytyka automatów i złośliwości przychodzą Wam łatwo, ale konkretów brak, gdy już człowiek spyta :).
-
Ja odpowiem tak w przypadku letniego ogródka: kolba jest bardziej wymagająca i wymaga większej wiedzy i staranności przy obsłudze - dopiero wtedy jest akceptowalna jakość dla powiedzmy 10% klientów, dla pozostałych jakość nie ma większego znaczenia (i tak będzie to dużo lepsze niż to co mają w domu) za długie czekanie jest wkurzające i mamy utracony przychód. Automat dla 90% klientów ma pozytywny oddźwięk - w końcu to "komputer" więc szybko, dobrze i nowocześnie, pozostali klienci to niewielki procent utraconego przychodu.
-
Ja odpowiem tak w przypadku letniego ogródka:
W 101% zgadzam się z tym co napisałeś.
Jako że na co dzień mieszkam w mieścinie co to w sezonie udaje "kurort" który jednak zapełnia się sporą ilością ludzi spragnionych widoku Bałtyku a nie kawy to:
Automat dla 90% klientów ma pozytywny oddźwięk - w końcu to "komputer" więc szybko, dobrze i nowocześnie,
Praktycznie wszędzie widzę automaty jaka tam jest kawa nie wiem nie pijam tego, ale czy tutaj o to chodzi czy raczej o kasę i jak jakbym coś takiego (ogródek) planował to bym kupił automat - a jaki nie wiem i nie podpowiem bo się na tym nie znam.
Jka
-
Moim zdaniem tu dochodzimy do sedna, jeśli to są lody rzemieślnicze to jednak jakość kawy będzie miała znaczenie (jest taka meta "Ludziarnia" w swoim regionie" i to robi robotę, jest kolba 1gr chyba vibiemme i ceado s37 i to sprawnie działa
Natomiast jeśli lody są na "sztukę" z automatu to cyzelowanie nie ma sensu....
-
jeśli to są lody rzemieślnicze to jednak jakość kawy będzie miała znaczenie
To nie jest takie jednoznaczne - w znanych mi przypadkach jakość kawy (kolba czy automat) nie ma specjalnie znaczenia, ba w przypadku rzemieślniczej lodziarni kawa i kawiarnia okazała się mocno deficytowa. Mimo wszystko temat wymaga większego rozeznania: gdzie znajduje się ogródek, jaki jest przekrój i wymagania obecnych konsumentów i jakiej kawy oczekują oraz jak duży, o jakim przekroju może być dodatkowy przyrost klientów.
Ja osobiście spróbowałbym wydzierżawić (taka usługa jest szeroko dostępna) sprzęt na jeden sezon - w przypadku niepowodzenia zminimalizujemy w ten sposób ewentualne straty. I jednak ja wybrałbym automat i do tego dobrą gatunkowo kawę
A jakby pójść pod prąd, tzn. dobry ekspres przelewowy z dobrą "dużą" kawą np. ze śmietanką lub lodem i jeszcze do tego cold brew - to można zrobić raz na cały dzień i tylko nalewać? - czegoś takiego pewnie w pobliżu nie ma.
-
A jakby pójść pod prąd, tzn. dobry ekspres przelewowy z dobrą "dużą" kawą np. ze śmietanką lub lodem i jeszcze do tego cold brew - to można zrobić raz na cały dzień i tylko nalewać? - czegoś takiego pewnie w pobliżu nie ma.
Może w Polsce to pod prąd ale cała Ameryka ( Stany i Kanada) pije głównie przelewowe, ze śmietanką, mlekiem lub czarne, wszystkie donut shops je serwują. Moim zdaniem lepsza kawa niż w niejednej kawiarni w Polsce robionej przez jakiegoś baristę amatora. Warunek dobre ziarno i woda. McDonald's (Ameryka) robi do dzbanków termosów, niby kawa nie jest starsza niż pół godziny ale można by serwować pewnie i trochę dłużej dopóki jest gorąca i to by było chyba najlepsze wyjście, bo np.Tim Horton's ma szklane dzbanki na podgrzewaczach ale piszą mazakiem na dzbanku godzinę zaparzenia i jak się nie sprzeda w 20 minut to idzie do zlewu żeby nie była przypalona, więc jak się nie ma dużego przerobu to za dużo strat. W lecie popularne jest też iced cap ze skruszonym lodem coś jak slushy. Z tego co widzę w tych lokalach przeważają ekspresy i młynki firmy Bunn. ;)
-
Tzn. w Ameryce jest taki standard, a w powiedzmy Francji czy Grecji inny. Ameryka jest bardzo konserwatywna i jak wyszli z perkolatorów (a zajęło im to trochę czasu) tak weszli w przelewy i taki jest standard i pewnie radykalnie nic się nie zmieni - w każdym skrawku kraju przeciętny klient oczekuje tego samego (w tej samej sieci), poza tym ekspresy ciśnieniowe nie rozpowszechnią się tam w domach chyba nigdy - zbyt skomplikowana obsługa dla przeciętnego użytkownika. W UK pierwsza moda na espresso przyszła w latach pięćdziesiątych wraz z włoską imigracją, po paru latach minęła. Europa jest ogólnie mniej konserwatywna i szybciej łapie nowinki, które nie zawsze się utrwalają i generalnie jest większa różnorodność, dlatego kawa z przelewu może być taką nowinką, na jak długo? - nie wiem. Proszę zauważyć jak u nas szybko zmienia się gastronomia: były modne kuchnie chińskie, potem włoskie, teraz chyba na topie jest "nowoczesna kuchnia polska".
Więc decyzja jest trudna - czy wygodny standard (automat, kolba), czy nowinka (np. ekspres przelewowy).