Ekspres.
Jak sama nazwa wskazuje ekspres wykonany jest ze stali nierdzewnej, a charakter ekspresu jest przez producenta nazywany „industrialnym”. Bryła jest prosta, do góry tacka na 4-6 większych filiżanek cappuccino, pojemnik wody napełniany z boku (wystarczy go lekko wysunąć aby dolać wody, można go również wyjąć). Filiżanki są podgrzewane – centralny punkt tacki wręcz parzy. Tacka ociekowa pokaźnych rozmiarów – ze względów czystości opróżniamy co wieczór, ale jak ktoś zapomni to przeleje mu się chyba po 4-6 dniach… (mówię o gospodarstwie 2-osobowym). Ekspres waży 12 kg, pojemnik wody mieści 2 litry wody. Wylewka wody i dysza pary w jednym, obraca się w każdą stronę - jak tylko zechcecie. Do tego 4 przyciski „pstryczki” – od lewej: włączenie/wyłączenie; parzenie espresso (w dwóch położeniach programowalne); wylewka wody; dysza pary. Do tego z boku pokrętło do sterowania wodą i parą wykończone drewnem. Prosty wyświetlacz wskazuje temperaturę PID, a podczas parzenia odmierza czas robienia kawy - może też tego nie robić

. Do tego w menu zmienicie kilka parametrów, takich jak preinfuzja, czas do wyłączenia ekspresu czy temperatura kontrolowana przez PID. Menu jest bajecznie proste w obsłudze. Na froncie manometr, możliwość zmiany ciśnienia. Ekspres ma oświetlenie tacki ociekowej. Uważam, że ekspres wizualnie przyciąga wzrok i ładnie będzie wyglądał w każdej kuchni.
W zestawie ponadto: kolba z drewnianą rączką, sitko na 7g, sitko na 14g (używane na co dzień z dozą ok 18g), ślepe sitko, jakieś sitko na saszetki, aluminiowy tamper. Dokupiliśmy od razu sitko na 18 g (wchodzi 20-22) – idealna na dwa pojedyncze espresso, inny tamper, podkładkę do tampowania (negocjujcie żeby dostać gratis, to niezbędne!). Wszystko bardzo ładnie opakowane.
Nagrzewanie
Temat burza na forum. Od razu mówię, że nie mam specjalistycznego sprzętu do pomiarów, nie wiem jaka jest temperatura wewnątrz ekspresu – oceniam to, co ekspres wydaje „na zewnątrz”. Po 2 minutach od włączenia osłona miejsca, gdzie zapinamy kolbę już jest bardzo gorąca. Jeszcze jednak sitko i podpięta kolba ledwo letnie. Po 7-8 minutach „uszka” kolby już nabierają wyraźnej temperatury, tak jak sama kolba. Po 12-14 minutach wszystkie elementy są już tak gorące, że zaczynają parzyć. I tu mi ciężko mówić coś więcej bo kawę zaczynam najwcześniej parzyć właśnie po 12-15 minutach od włączenia maszyny. Taca na filiżanki podgrzewa je, jednak aby filiżanki nabrały wyższej temperatury to potrzeba czasu – Loveramics są bardzo ciepłe po 30-35 minutach.
Podkreślę ponownie, że nie mam doświadczenia z innymi ekspresami i nie mam sprzętu do pomiaru. Nie widzę różnicy między zaparzoną kawą po 15 minutach od włączenia, a taką po 30. Mnie smakuje tak samo. Widzę po 5 minutach od włączenia

- do zlewu…
Espresso.
Do tego jest ten ekspres prawda? Przez pierwsze 2-3 tygodnie jeszcze uczyliśmy się różnych ziaren, różnych palarni i wpadliśmy w typowe sidła „zbyt wiele zmiennych na raz”. Gdybyśmy osobiście nie odbierali ekspresu i nie przeszli przeszkolenia to byłaby to prawdziwa męka. Dzisiaj mogę powiedzieć, że w połączeniu z dobrym młynkiem można spokojnie robić powtarzalne shoty espresso. Dla mnie to zwykle 17-18 g w sicie, 35-40 uzysk, ok. 29 sekund w tym 3 preinfuzja, temp 93-95. Nie będę mydlił nikomu oczu, że wychodzi mi to na każdym rodzaju ziaren. Różnica przy kontroli PID bardzo wyczuwalna. Sprzęt posiada programowanie wolumetryczne (ilościowe) – dużo wygodniej zaprogramować jednak kawę na 100 ml i kończyć samemu ekstrakcję. Podkładam wagę i śledzę zarówno uzysk oraz czas. Żona z kolei woli wolumetrykę – dlatego każdy ma swoje ustawienie. Ekspres ma 2 położenia programowania – na pojedyncze espresso oraz na podwójne. Przez 3 miesiące nie odnotowaliśmy żadnego dziwnego zachowania ekspresu jeśli chodzi o parzenie kawy.
Wylewka wody/para.
Dużo naczytać się można na forum o parze z termobloku. Sam początkowo czytając forum bardzo sceptycznie podchodziłem do tego tematu. Wszechobecna jest opinia, że do kaw mlecznych musi być HX albo Dual boiler. U mnie w domu dziennie to dwie kawy mleczne (reszta to espresso). Jak wygląda ich produkcja? Robię espresso po czym włączam pokrętło pary i czekam aż ekspres da informację, że jest gotowy do spieniania – trwa to ok 60-65 sekund. W mojej ocenie jeśli nie robi się wielu kaw mlecznych pod rząd to w zupełności takie rozwiązanie wystarcza.
Do dwóch cappuccino wystarcza nam w zupełności około 300-350 ml mleka. Spienienie takiego dzbanka zajmuje 50 sekund. Oczywiście w HX i DB można by robić to jednocześnie, to nie podlega wątpliwości. Ale uważam, że nawet przyjmując gości i robiąc 3-4 kawy mleczne na raz to w zupełności daje ekspres radę. A ekspres kupowaliśmy pod siebie

, nie gości. Nie patrzcie nigdy co powiedzą goście bo zaraz będziecie kupować ekspres pod innych, a nie siebie! Jak zwykle robicie kawę dla 2-3 osób, a mleczne w większej ilości raz na 2 tygodnie to sami sobie odpowiedzcie co jest priorytetem.
Moc pary.
Nie mam porównania bo inne ekspresy widziałem tylko na youtube bądź tu na forum. Pojawia się często jednak opinia, że termobloki mają mało pary. Osobiście nie wiem ile musiałbym spienić dzbanków mleka żeby mi zabrakło pary? Jak dotąd potrzebowałem spienić 3 duże dzbanki jeden za drugim i nie zauważyłem żadnego spadku mocy. Do potrzeb domowych jest to wystarczające aż nadto. Co do wylewki wody to używana jest przeze mnie tylko do spuszczenia wody żeby dolać później świeżej i do wychłodzenia ekspresu z funkcji pary. Dla osób niewtajemniczonych – po nagrzaniu ekspresu do temperatury niezbędnej do puszczenia pary, żeby zrobić espresso należy wychłodzić ekspres. Robi się to albo czekając 10-15 minut

albo spuszczając parę/wodę wylewką wody. Ile to trwa? Tyle co spuszczenie szklanki wody, czyli około 20 sekund. O obniżeniu temperatury poinformuje nas druga lampka od lewej, która zacznie migać, a znaczy to, że musi wrócić do temperatury zaparzania espresso (czyli obniżyła się poniżej ustawionej temperatury, np. 94).
Obsługa klienta
Jednym z powodów zakupu były opinie na forum o obsłudze klienta i namowie wielu osób, że serwis jest świetny i obsługa przy zakupie również. Po wielu wiadomościach wymienionych z p. Januszem mogę to potwierdzić. Ekspres odbieraliśmy osobiście w Łodzi i cenię sobie te (bodajże 3) godziny poświęcone na wytłumaczenie jego obsługi (nie trzeba później w ogóle sięgać do papierowej instrukcji). Przy okazji pokazano nam jak ustawić młynek pod espresso, jak napełniać sitko, tamping oraz jak spieniać mleko. Mogliśmy do bólu uczyć się na błędach aż nawet zaczęło nam wychodzić proste latte art. Do tego pokazana została różnica smaku espresso na różnej temperaturze przy sterowaniu PID. Dla laików były to ciekawe godziny, które pozwoliły nam zaoszczędzić pewnie wiele dni w domu. Cierpliwość p. Grzegorza – ogromna. Na miejscu jest sklep, gdzie można obejrzeć produkty Ascaso i dokupić akcesoria do ekspresu. Dodam, że ciekawe było zobaczyć w akcji Eureka Mignon Specialita, które służyło następnym kupującym. W porównaniu z moim młynkiem to jak samochód elektryczny. Bardzo cichy. Duże wrażenie designem robi również Dream – do małej kuchni jak znalazł. Niestety nie było „na bazie” najnowszych Baristów.
To PID or not to PID.
Najprościej mówiąc – temperatura parzenia i jej elektroniczna kontrola. 90 i 95 dają różny smak i każdy to wyczuje. Dużo nie miałem okazji bawić się tym ustawieniem bo na razie trzymam się okolic 94 i raczej próbuję nie zmieniać zbyt wielu ustawień jednocześnie. Różnica jest, więc jeśli budżet pozwala to warto dopłacić i nie kontrolować temperatury „na oko” spuszczając odrobinę wody, przez co obniżamy temperaturę.
Czynnik ludzki
Już na koniec tego przynudzania powiem, że większość złych shotów to nie jest wina ekspresu, wina młynka czy kawy. To wina użytkownika. Świetną kawę można zrobić z Silvii, Mary, Uno Prof., BZ10, Sage czy Bianci. Każdy z tych ekspresów potrafi też przez sito przelać wyrób kawopodobny w 15 sekund. Trzeba robić kawy i się tym bawić. Powiedziałbym, że dopłacamy za funkcje, wygląd, markę. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem ekspresu, masz na młynek i ekspres jakiś budżet to kupuj. Im dłużej będziesz zwlekał i więcej czytał to będziesz dokładał, dokładał…i niepotrzebnie będziesz pił w domu gorszą kawę. Z perspektywy czasu tego najbardziej żałuję.
Pobożne życzenia, czyli co bym zmienił, przeprojektował, gdybym mógł.
Pokrywa tacki ociekowej – z lewej strony przydałoby się więcej otworów żeby woda, którą przepłukuję grupę (flush) mogła swobodnie spływać. Aktualnie stoi na tacce i jeśli byłoby tego dużo to spłynęłaby z ekspresu na blat. Chociaż podejrzewam, że każdy ma obok ekspresu ściereczkę.
Jedyny mankament techniczny jak dotąd to była lekko kapiąca woda z wylewki wody/pary. Zbyt mocno zakręcaliśmy w domu pokrętło pary i uszkodziliśmy tłoczek w ekspresie. Ascaso wysłało nam tłoczek do wymiany (była też propozycja przyjęcia go do serwisu na wymianę). Samodzielna wymiana trwała około 10 minut, problem już nie występuje. Myślę, że mogłoby Ascaso od razu przy zakupie te tłoczki wymieniać.
Może tamper mógłby być lepszy (jest aluminiowy bodajże) – skoro w zestawie drewniana kolba to czemu nie mógłby być taki solidny tamper? Ale w tej cenie zdarzają się też plastikowe u innych producentów, więc Ascaso tak blado nie wypada.
Do tej, zapewne miejscami przynudnawej, recenzji załączam zdjęcia ekspresu jak i zmajstrowanych kaw. Po 3 miesiącach używania nie żałujemy zakupu. Wiem dzisiaj, że nie warto pochylać się nad detalami każdego ekspresu bo czynników, które warunkują produkcję świetnego espresso jest wiele. Droższy ekspres to jak droższy samochód - to większy komfort, więcej funkcji, lepsze wykonanie. Ale do celu zawiezie Cie też Silvia. I jeszcze kwestia młynka… Polecam Ascaso Uno PID Prof. Kupiłbym jeszcze raz. Dla mnie decydowały: opinie na forum o sprzęcie, opinie o serwisie, wygląd. Polecam też sklep u p. Janusza w Łodzi – warto podjechać nawet obadać sprzęty, wypić kawę, podjąć świadomą decyzję.
Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania to chętnie pomogę. Jak epoka koronawirusa się skończy to chętnie mogę zrobić bezpośrednie porównanie z innym użytkownikiem z Poznania bądź okolic konkurencyjnego ekspresu

. Może kiedyś przyjmę jakiś demonstracyjny od któregoś z forumowych sprzedawców do porównania? Poniżej kilka zdjęć ekspresu, kaw, mleka + „poznański specjał”.
P.S. Wybaczcie najtańszą wagę

P.S. Jeśli ktoś z moderatorów może zrobić aby zdjęcia były małe i je powiększać kliknięciem to prośba o edycję.
