Autor Wątek: Fajna ta DC Mina  (Przeczytany 3420 razy)

Offline PiotrekBM Mężczyzna

  • Wiadomości: 1339
  • Ekspres: LM LM
  • Młynek: Kafatek MC4, Kinu M47, Comandante IH, Ditting KE 640 V (= Mahlkonig K30 V), Acaia Lunar
Fajna ta DC Mina
« dnia: 01 Sierpień 2020, 19:41:40 »
Mocno "cyfrowy" ten ekspres.
Ale  profilowany przepływ mi się bardzo podoba.

« Ostatnia zmiana: 01 Sierpień 2020, 19:46:58 wysłana przez PiotrekBM »

Offline stary

  • Wiadomości: 108
  • Ekspres: Londinium R24
  • Młynek: Etzmax, Titus
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Sierpień 2020, 20:25:03 »
Była do kupienia dobrej cenie, ale sprzedana.

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka


Offline PiotrekBM Mężczyzna

  • Wiadomości: 1339
  • Ekspres: LM LM
  • Młynek: Kafatek MC4, Kinu M47, Comandante IH, Ditting KE 640 V (= Mahlkonig K30 V), Acaia Lunar
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Sierpień 2020, 20:35:46 »
We wrześniu postaram się wybrać  do Warszawy i obejrzeć / porównać  Minę.

Offline r.pytel Mężczyzna

  • Wiadomości: 85
  • Ekspres: La Cimbali m32 Bistro, m31 Bistro,
  • Młynek: Żółta Eureka Mignon :-) Cunill Marfil, Baratza Sette 270,
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Sierpień 2020, 17:08:22 »
Fajny  :D tym bardziej, że ja sam lubię takie elektroniczne zabaweczki  ;) ale czy nie uważacie, że to już robi się powoli przerost formy nad treścią?

Offline ranGo Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 2690
    • Euro Cafe
  • Ekspres: Dalla Corte Mina, Moccamaster, V60, Chemex, Kalitta, Aeropress,
  • Młynek: RTF64, Lido2, Lido3, Ditting, Mahlkoenig, Quamar80e
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Październik 2020, 20:38:24 »
Dalla Corte Mina to ekspres który tylko czekał chwile kiedy na dłużej zagości u nas. Wybór ten jest pod wieloma względami oczywisty. Elektronicznie zaawansowana maszyna pozwała na dokładne ustawienie parametrów na którym nam zależy i przetestowanie kawy z szybką zmianą tych parametrów.

Przez jakieś dwa lata stał u nas Dalla Corte DC pro, dwugrupowa maszyna używana kiedyś w mistrzostwach baristów. Wielobojlerowa konstrukcja z 2003 roku ( poprzednia konstrukcja sięgała do roku 1969. ) dala dużo większą stabilność temperaturową przy parzeniu kawy i również przy spienianiu mleka. Dodatkowo ekspres używał nawet o 50% mniej energii, 98% części nadawało się do recyklingu a aluminiową ramę produkowano w fabryce tuż obok produktów Apple’a. Maszyna mogła by wiecznie u nas stać gdyby nie jej gabaryty i z tego powodu pomyśleliśmy o wymianie.

Miała być dawno upatrzona Mina ale niespodziewanie z fabryki La Pavoni przyszła propozycja na przepiękny Diamante – dwugrupowy ekspres dźwigniowy. Wiedziałem że u nas nie jest mu miejsce gdyż tak duży ekspres powinien stać w lokalu którego ozdoby swoim pięknem i wspaniałą kawą oczaruje dużą ilość gości. Jednak, nie mogłem się powstrzymać i ekspres wprost z Mediolanu przeniósł prawdziwie włoską atmosferę do naszej palarni.



W palarni panują jakieś przyzwyczajenia a na pierwsze espresso od rana trzeba było poczekać dobrą godzinę. Kawy upalone w dniu poprzednim należy przetestować a przesunięcie o godzinę to dużo gdyż nowe zamówienia czekają i piec trzeba włączyć. Zbawieniem okazała się Mina. Po włączeniu i po mniej niż dziesięciu minutach dociera sygnał dźwiękowy, bojler kawowy jest nagrzany - można już działać. Większy parowy bojler potrzebuje nieco więcej czasu aby się nagrzał ale po 20 minutach można już zaparzać dowolnie espresso lub przygotowywać kawy mleczne.

+ szybkie nagrzewanie ( 7-10min )
+ system Energy saving który zmniejsza zużycie prądu kiedy ekspres bezczynie czeka
- brak timera który włącza/wyłącza ekspres o zadanej godzinie/dniu

Ekspres oddaje wrażenie solidnie zbudowanej maszyny. Konstrukcja cieszy oko a istnieję możliwość personalizacji ekspresu przez wybór obudowy którą potem można dokupić w innym kolorze. Producent już na tym etapie pokazał że zależy mu na każdej złotówce którą może dodatków zarobić bo mógł boczki wykonać w dwóch kolorach i prostym przekładaniem mielibyśmy szybką zmianę koloru ekspresu. Panel sterowania i zegary są wykonane jak w rasowym sportowym samochodzie. Jedynie jakością i wyglądem odbiega główny włącznik, rodem z tanich chińskich konstrukcji.

+ nowoczesny wygląd
+ solidna budowa, niewielki gabaryty
+ dodatkowy manometr ciśnienia w grupie




Pokrętło po lewej stronie służy do otwarcia zaworu spieniania mleka a pokrętło po prawej stronie jest multifukcyjne. Obracaniem wybieramy tryb pracy a wciśnięciem potwierdzamy wybór. Mamy możliwość wyboru pojedynczej lub podwójnej kawy, wrzątku, wejście w tryb manualny, tryb czyszczenia lub opróżniania bojlera parowego.

Aby zacząć korzystać z ekspresu, powinnyśmy zaopatrzyć się w aplikację do smartfona która pozwoli nam na edycję wszystkich parametrów. Aplikacja już się doczekała drugiego wydania ale i tak, jak w większości włoskich produktów, jest co poprawić. Ściągamy aplikacje na Androida lub iOs i łączymy przez bluetootha z ekspresem. Po wykryciu komunikacji, naciskamy przycisk na ekspresie i urządzenia są już sparowane. W miejsce śruby dociskającej panel boczny, zamontowałem uchwyt z selfie kijka i w tym miejscu zainstalowałem smartphone. Smartphone starszej generacji który do innych zadań już się ni nadawał, tutaj w pełni spełnia swoją rolę.

Za pomocą aplikacji możemy ustawić temperaturę parzenia i korzystać z wstępnie zaprogramowanych profili przepływu. Dostępne są nam do wglądu wszystkie liczniki odnośnie parzenia kawy ( ilość pojedynczych, podwójnych kaw, ilość uruchomień pompy, ilość czyszczenia grupy, opróżniania bojlera… ). W ramach oszczędności energii, możemy wyłączyć bojler parowy jeżeli zaparzamy tylko espresso.



Jak korzystać z profilowania przepływu? Możemy zaprogramować pięć punktów na osi czasu i zapisać to jako profil w sekcji ulubionych. Do pojedynczej lub podwójnej porcji kawy możemy przypisać niezależne profile. Do pozycji Manual możemy przypisać profil który jest aktualnie ustawiony przy pojedynczej lub podwójnej porcji.
Przy pozycji auto, naciskamy przycisk parzenia kawy i ekspres przechodzi automatycznie przez pięć wskazanych punktów.
W pozycji Manual, dając wajchę w sam dół, ekspres także przechodzi automatycznie przez cały proces. Natomiast, mamy również mozliwość aby przez proces przejść manualnie i dostosować czas pojedynczych sekcji. Mamy również możliwość powrotu do odpowiedniego punktu lub zatrzymanie się na nim i tym samym całkowitej zmiany profilu. Znaczy to że wajcha nie daję nam pełnej możliwości manualnego zaparzania a tylko modyfikacji wstępnie zaprogramowanego profilu. Wajcha jest solidnie zrobiona, przyjemna w dotyku i daje uczucie zjednoczenia z maszyną.
Przy automatycznym zaparzaniu, wajcha służy do wykonania flush-u, wielofunkcyjny przycisk do startu. Przy manualnym zaparzaniu jest odwrotnie, nacisk na wielofunkcyjny przycisk uruchamia flush, naciśniecie wajchy powoduje start parzenia.
Jako że u nas nie robimy pojedyncze espresso, ustawiliśmy dwa różne profile zaparzania pod przyciskamy pojedynczej i podwójnej kawy i w ten sposób mamy możliwość  wykonania szybkiego testu na dwa różne sposoby. Ilość wody i temperatura zaparzania jest taka sama, różnice wychodzą z ustawionego przepływu.





Sama aplikacja pokazuję nam graficznie przepływ w automatycznym trybie parzenia, w manualnym jest dostępny tylko zegar i położenie wajchy. Graficznie jest jednak przykazany tylko zadany przepływ w trakcie parzenia, mierzony przepływ jest podawany w trybie cyfrowym. Podobna  sprawa dotyczy temperatury parzenia gdyż wyświetla się tylko zadana temperatura. Właściwą temperaturę zaparzania można obserwować wchodząc w menu ustawień i z obserwacji wynika że temperatura w trakcie parzenia spada o 1,4*C w stosunku do zadanej na rozgrzanym ekspresie. Czy to dużo czy mało, czy realne czy wyimaginowane, trudno powiedzieć nie robiąc dodatkowych pomiarów.
Generalnie, kawa wychodzi bardzo dobrze, można zmieniać parametry i zauważać różnice w filiżance. Przy tym wszystko jest powtarzalne.  Informacja dla tych co bez mleka żyć nie  mogą, jest to profesjonalna konstrukcja i ekspres daje wystarczającą ilość pary aby obsłużyć gości w niewielkim barze.

+ ładna i przejrzysta aplikacja
- brak wbudowanego ekranu sterowania
- bez aplikacji nie można zmienić ważne parametry
- brak krzywej faktycznego przepływu

Urządzenia Dalla Corte znane są z trochę innego podejścia do przygotowania espresso i z tego powodu używają sitka o średnicy 54mm. Przy Minie, mamy możliwość zamówienia dodatkowego kompletu który rozszerza nam tą możliwość. Producent zaoferował kit do szybkiej zmiany na 58mm jednak nie cieszy się on dużą popularnością wśród kupujących. Pierwszy powód jest świadomość zakupu, drugi wygórowana cena za sam komplet.

Do ekspresu producent dorzuca dwie kolby i sitka IMS o różnej pojemności jak i dodatkowy prysznic IMS. Wybór jest dosyć duży, jednak brakuje naked portafiltra którego producent oferuję za dopłatą bagatela 120euro.
Ekspres posiada funkcję czyszczenia i opróżniania bojlera parowego. Program czyszczenia uruchamia się w łatwy sposób. Tabletkę dajemy do kolby z ślepym sitkiem,  przekręcamy w odpowiednią pozycję i naciskamy wielofunkcyjny przycisk. Dalej proces trwa już automatycznie.  Funkcja opróżniania bojlera jest również łatwa i wystarczy jeden przycisk aby to wykonać.   

+ wygodne czyszczenie ekspresu

Niespodzianki w czasie użytkowania ekspresu

Ekspres przyjeżdża zapakowany w skrzynce na pół-palecie i przez dwóch serwisantów zostaje zainstalowany. Standardowa procedura sprawdzenia parametrów wody przed podłączeniem do instalacji, podłączenie wtyczki do gniazda i już prawie można odpalać. Jakie było moje wielkie zdziwienie gdy wyciągnęli pudełko z akcesoriami a w nim używana kolba !!!  Serwisant zapisał to do protokołu a sprzedawca nam wymienił kolbę na  nową dopiero po pół roku, po wielu obietnicach, wysyłanych zdjęć felernego przedmiotu do producenta ...
Aby zrozumieć sprawę, nie został kupiony ekspres powystawowy a kolba nie była użyta tylko parę razy i np nie została umyta/oczyszczona.






Po pół roku użytkowania ekspres nie pokazywał żadnych usterek, nic niespodzianego się nie działo aż musieliśmy powiadomić serwis o usterce włącznika głównego winowajce tego że ekspres zaczął sam się wyłączać. Zdjąłem boczek ekspresu aby zobaczyć co się dzieję i zauważyłem przepalony włącznik. Zrobiłem zdjęcie i wysłałem powiadomienie do serwisu. Również powiadomiłem o godzinach pracy ( 08:00 do 15:00 ).

Jakiegoś następnego dnia, dokładnie o 14:50 zjawił się serwisant aby naprawić usterkę. Od razu powiedział że jest to nasza winna bo woda z filiżanek na podgrzewaczu mogła się dostać do włącznika i w ten sposób go uszkodzić. Myślałem że to jakiś żart, bo serwisant był u nas już wcześniej i wydawało się że jest bardzo ogarnięty i dobrze zapoznany z tematyką serwisowania ekspresów Dalla Corte. Druga sprawa jest że filiżanki u nas po myciu stawiane są do ociekacza a potem na podgrzanie na ekspres i to w normalnej pozycji tak że nie ma takiej możliwości aby cokolwiek zleciało. Z resztą to samo mógł stwierdzić serwisant. Jako że mnie nie było w palarni, zadzwonił do mnie i zaproponował aby wysłać do nas włącznik bo tak będzie taniej jeżeli go samemu wymienię. Powiedziałem że ekspres jest na gwarancji i że dla mnie nie ma to znaczenia ale włącznik może wysłać i że ja to zrobię aby on nie musiał przyjeżdżać po raz drugi i generować swojej firmie koszty. Z drugiej strony, czemu nie miał przy sobie taki drobiazg jak włącznik jeżeli już ich powiadomiłem mailowo że to włącznik może być przyczyną usterki.

 
Włącznik po naprawie serwisowej

Minął tydzień i żadnego włącznika nie dostałem. Napisałem maila do serwisu i dostałem odpowiedz że włącznika nie mogą mi sprzedać bo ekspres jest na gwarancji i że oni muszą go zamontować. OK. Serwisant znowu przyjeżdża z Warszawy, kawał drogi, wymienia włącznik wart kilka złotych, wypełnia formularz na tablecie i wyjeżdża. Robota po nim jak improwizacja w czasie PRL-u. Pozostawia spalone plastyki na końcówkach wtyczek i zabiera stary włącznik tłumacząc że musi się w firmie rozliczyć.

Za tydzień z serwisu dostaje na maila fakturę za dojazd i robociznę. Zostają przy swoim że to nasza winna. Pisze do nich że nad włącznikiem jest pełna błaha a nie perforowana i że woda nie mogła się dostać do włącznika w ten sposób a nawet jeżeli, to producent powinien to przewidzieć i zabezpieczyć włącznik w jakikolwiek sposób ( gumowa izolacja, obudowa ... ) a jeżeli pozostają przy swoim stwierdzeniu to tylko potwierdzają że ekspres nie jest zgodny z normą bezpieczeństwa i nie powinien znaleźć się on w sprzedaży. W następnej fakturze pozycja koszt samego włącznika. Stary nie oddały chociaż obiecały bo powiedziałem że potrzebuje do ekspertyzy rzeczoznawcy.

Nie wiem czy to wszystko ma związek z tym że Dalla Corte został przejęty przez Franke i z tego powodu takie zachowanie w firmie ( aby tylko sprzedać i spełnić plan ), czy to tylko taki splot okoliczności. Myśleliśmy o sprzedaży tych ekspresów ze względu na jakość i serwis a okazało się że włącznik za parę złotych spowodował że nie ma mowy o tym  że będziemy się czerwienić za czyjeś zachowanie.
Z serwisu dostaliśmy korektę na polowe kosztów robocizny i dojazdu, miała być to propozycja ugody z ich strony aby zakończyć sprawę. Mówiłem im nie jeden raz że nie o pieniądze tu chodzi bo ja nie zbiednieję za 300zł, a o to że się nie doczekają żadnej rekomendacji z mojej strony swoich ekspresów.

- brak informacji serwisu o kosztach naprawy, dojazdu, roboczogodziny

Oprócz tych dwóch incydentów, ekspres sprawuje się wspaniałe i jak by nie serwis, to mógł bym go polecić z czystym sumieniem. 

Jeżeli ktoś by chciał dowiedzieć się czegoś więcej lub poznać więcej szczegółów to proszę śmiało zapytać.


Offline stary

  • Wiadomości: 108
  • Ekspres: Londinium R24
  • Młynek: Etzmax, Titus
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Październik 2020, 21:23:46 »
Możesz coś napisać o smaku kawy z Miny vs dźwignia? Smak kawy z miny znam z dźwigni piłem dawno dawno w Jazzwie.
Podejście serwisu do ekspresu z tego przedziału cenowego nie zachęca ;-) choć rozważałem zakup.
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2020, 21:25:59 wysłana przez stary »

Offline ranGo Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 2690
    • Euro Cafe
  • Ekspres: Dalla Corte Mina, Moccamaster, V60, Chemex, Kalitta, Aeropress,
  • Młynek: RTF64, Lido2, Lido3, Ditting, Mahlkoenig, Quamar80e
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Październik 2020, 21:46:41 »
Z Miną masz dużo większe możliwości, możesz zmieniać temperature, ciśnienie, przepływ, nawet średnice sitka i wplywać na smak kawy. Izzo Pompei który stał w kawiarni JazzVA to typowo kawiarniany sprzęt. Dostrajasz go do danej kawy i cały czas robisz takie same shoty. Masz wpływ na długość preinfuzji, dalej dźwignia robi robotę.
Kawa wyśmienita z obu ekspresów.

Offline mlopus Mężczyzna

  • Wiadomości: 2518
  • Ekspres: HX GRIMAC Baristar SN 000009,Bialetti Experss Mini, LP Abile, LP Europiccola
  • Młynek: Mazzer Luigi Super Jolly DR, 1Zpresso Q2
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Październik 2020, 22:11:18 »
Hm o ile Diamante nie był w moim pojęciu ładny to jednak robił duże wrażenie. Mina wydała mi się jakimś mocno przechodzonym wynalazkiem z trzeciej ręki, no cóż widać jak ignorancja potrafi zmylić postrzeganie rzeczywistości, przynajmniej w moim przypadku. Często w sumie nie znając pochodzenia, właściwości, historii przechodzimy z obojętnością obok prawdziwych perełek wytworów kultury materialnej.

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Październik 2020, 23:14:49 »
Mnie tam jakoś nigdy wynalazki Dalla Corte nie pociągnęły emocjonalnie aczkolwiek cenię nowatorstwo. Mina też mnie nie ujęła, ale to takie subtelne sygnały z wcześniejszych doświadczeń. Jeszcze na początku historii DC i ich nowego podejścia do 2B, w Polsce istniała całkiem silna grupa wsparcia i reprezentacji (Jerzy Stankiewicz). Trochę się wtedy przekomarzaliśmy ;).

Teraz zaś chyba jakaś duża korporacja jest przedstawicielem DC...

Offline ranGo Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 2690
    • Euro Cafe
  • Ekspres: Dalla Corte Mina, Moccamaster, V60, Chemex, Kalitta, Aeropress,
  • Młynek: RTF64, Lido2, Lido3, Ditting, Mahlkoenig, Quamar80e
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #9 dnia: 09 Październik 2020, 08:02:37 »
Ten obecny przedstawiciel wcale nie jest zły. Posiadają duży showroom w Warszawie, jest serwis który obejmuje całą Polskę, organizują nawet jakieś mistrzostwa baristów z nagrodami, tylko stosunek międzyludzki tutaj szwankuje. Koncern naprzeciwko jednej osoby, mają gdzieś twoje osobiste potrzeby i uczucia. Serwis nie utrzyma się z ludzi którzy kochają kawę i szanują swój sprzęt, taka sprawa. Kupując droższy sprzęt decydujesz się i na odpowiednio droższy serwis ale zanim ktoś się podejmie takiej naprawy w ramach gwarancji, powinien Ci przedstawić koszty naprawy.



W poprzednim poście nie wyświetliły się zdjęcia ekspresu gdzie widać że jest trudno aby włącznik został zalany wodą z filiżanek i drugie zdjęcie już po naprawie ;)

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #10 dnia: 09 Październik 2020, 08:17:07 »
Ciekawe te osłonki zostawił... Podejście do klienta w tym serwisie to jakaś żenada z tego co widać.

Offline kulka Mężczyzna

  • Wiadomości: 1631
  • Ekspres: Rocket Evoluzione v2, Ascaso Arc, Chemex, V60-2, Aero, Origami + LilyDrip, April, Wilfa classic
  • Młynek: Mazzer Super Jolly, Kinu M47v3.5, Ascaso i-mini
Odp: Fajna ta DC Mina
« Odpowiedź #11 dnia: 09 Październik 2020, 09:08:09 »
Ekspres fajny, elektronika dużo daje, ale wbudowany ekran byłby bardziej funkcjonalny (cena pewnie też znacząco większa). Dzięki @ranGo za opis, może kiedyś uda się napić z niego kawki u Ciebie.

Obawiam się, że gdyby założyć wątek (nie)polecane serwisy, to znakomita ich liczba byłaby jednak po ciemnej stronie mocy.

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi