Nie wiem jak Londinium , ale Profitec pro 800 bardzo szybko się "wybudza". praktycznie kilka, kilkanaście minut. Bojler 3.5 litra bardzo długa trzyma temperaturę. Pierwszy start to godzina jak chyba w każdym modern lever group, ale wyłączony i ponownie uruchomiony jest gotowy do pracy w kilkanaście minut. Dlatego ja swój ekspres wyłączam po zrobieniu kawy.
Idea Strietmana i niskiego zużycia energii jest kusząca, nawet rozważałem zakup. Tylko, że dla mnie Strietman jest ograniczony funkcjonalnie, robię cappu, kakao, americano, czekoladę, nawet ostatnio robię herbatę jak przy okazji kawy ktoś inny chce. Się mi się zrobił bardzo wielofunkcyjny sprzęt z Profiteca.