Ja pod koniec zeszłego roku miałem ten sam problem. Jeździłem i testowałem automaty u znajomych i na prezentacjach. Oceniałem wypijaną kawę w mojej własnej, pięciostopniowej skali

. U znajomych od 3- do pełnej "trójki", na prezentacjach w miarę smakowała mi kawa z Jury a7 (dałem jej naciągane 4). Pewnie gdybym wtedy chciał wydać na ekspres 3600pln, to bym tę Jurę kupił (żonie kawa bardzo smakowała, Młody dostał mleczko kokosowe, pan bardzo dobrze "sprzedał" nam produkt). Dla mnie jednak nie był to smak, którego szukałem, ciężko mi to opisać, chodzi mi o esencję "wyciskaną" z kawy, wiem, że automat mi tego nie da (może jakiś potrafi, ale nie miałem okazji tego potwierdzić). Spienione mleko też nie wyglądało tak, jak oczekiwałem (bardziej suche, mniej kremowa konsystencja).
W międzyczasie trafiłem na forum, gdzie dowiedziałem się, że potrzebuję kolby. Z planowanych 2,5k skończyłem w okolicach 4k, miałem trochę przebojów z pierwszym młynkiem (kupiłem Baratze Sette 30 w coffedesk, która miała uszkodzone żarna, dostałem zwrot pieniędzy), ekspres też był w serwisie (w pewnym momencie myślałem, że się poddam), ale wszystko zakończyło się sukcesem.
Obecnie mam zestaw z Lelita, czyli Annę z PIDem i Williama 71. Codziennie cieszę się zaraz po przebudzeniu i wracając z pracy, bo wiem, że wkrótce będę mógł się napić pysznego cappuccino (mój ulubiony sposób na kawę). Nawet jeśli coś spartolę przy spienianiu mleka, nawet jeśli po zmianie kawy nie ustawię idealnie młynka, to kawa którą uzyskuję, za każdym razem mnie zadowala i wypada o niebo lepiej niż testowane automaty (pewnie duży udział mają tutaj kawy: euro cafe, Mastro Antonio, J&N.
Jeśli chodzi o obsługę, ja akurat lubię całą "zabawę" z robieniem kawy z kolby, moja żona mniej (praktycznie tylko ja robię kawę), przy pierwszej próbie przekazania jej całej procedury była bardzo zdziwiona i żałowała, że nie "kupiła tego automatu". Najlepsze jest to, że teraz kawa jej również bardzo smakuje, ostatnio marudziła, że "niepotrzebnie kupiliśmy ten ekspres, bo lubiła chodzić do kawiarni, a teraz nie musi"
![Grin [emoji38]](https://forum.wszystkookawie.pl/Smileys/default/grin.gif)
Z automatu (może z jakiegoś hiper sprzętu?) nie uzyskasz takiego smaku jak z zestawu kolba + młynek, poczujesz to, nawet jeśli nie jesteś purystą. Prościej kawę zrobisz w automacie, ale przy kolbie po tygodniu wykonujesz wszystko automatycznie i szybko, wszystko zajmuje kilka minut (dolicz wygrzanie). Z drugiej strony jak czytam o problemach przy spienianiu czy o kłopotliwym czyszczeniu dyszy w automacie, to nie wiem czy prościej.
Kolba + młynek? Warto. Z tych co wymieniłeś zestaw od ascaso będzie ok.