W takim zakresie, na ile sam umiem rysować i przekazać wiedzę - nie ma problemu, jestem zawsze chętny do pomocy.

Myślę, że DrUsagi potwierdzi - na zawodach decyduje często opanowanie, poziom nerwów, praktyka i do tego trochę szczęścia.
Mimo tego, że ProInfuzja to zawody "na luzie" w super atmosferze to nawet najlepsi bariści, którzy na co dzień przelewają duużo mleka podczas startu mają "latające ręce". A wtedy wiadomo jak się rysuje dlatego to niezła zabawa, a jej wyniki bywają niespodziewane.
